Sąd Rejonowy w Kozienicach zastosował tymczasowy areszt wobec mężczyzny podejrzanego o zaatakowanie pielęgniarki, fałszywy alarm bombowy oraz znieważenie policjantów w Kozienicach – poinformowała w czwartek Prokuratura Okręgowa w Radomiu.
Jak przekazała rzeczniczka prokuratury Aneta Góźdź, Aleksander M. trafił na SOR Szpitala Powiatowego w Kozienicach w związku z obrażeniami odniesionymi podczas jazdy hulajnogą elektryczną.
– W trakcie oczekiwania na udzielenie pomocy medycznej zaczął zachowywać się agresywnie wobec personelu medycznego, kierując pod adresem jednej z pielęgniarek słowa powszechnie uznawane za obelżywe, a następnie naruszając jej nietykalność cielesną oraz kierując wobec niej groźby – wyjaśniła Góźdź. Dodała, iż Aleksander M. bił kobietę pięściami, szarpał za ubranie i używał wobec niej wulgarnych słów.
Niezadowolony z konieczności oczekiwania na świadczenia medyczne mężczyzna wykonał telefon na numer alarmowy. – Nawiązał połączenie z numerem 112 i przekazał nieprawdziwą informację, iż w budynku szpitala podłożył ładunek wybuchowy – wskazała rzeczniczka. Zgłoszenie to zmusiło służby do natychmiastowego sprawdzenia budynku i zapewnienia bezpieczeństwa przebywającym w nim osobom.
Po przybyciu patrolu policji podejrzany przez cały czas był agresywny. W ocenie śledczych jego postępowanie wykazało całkowite lekceważenie porządku prawnego. – W trakcie podejmowanej wobec niego interwencji znieważał funkcjonariuszy słowami powszechnie uznanymi za obelżywe, a także naruszał ich nietykalność cielesną oraz stosował wobec nich przemoc w celu zmuszenia ich do odstąpienia od podejmowanych prawnych czynności służbowych – dodała prok. Góźdź.
Podczas przesłuchania Aleksander M. odniósł się do stawianych zarzutów. – Zasłonił się niepamięcią w zakresie zdarzeń, jakie miały miejsce z jego udziałem w szpitalu, przeprosił za swoje zachowanie – poinformowała prokuratura.
Podejrzanemu grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Kozienicach.
AB, PAP














