Marek Baterowicz: KONSTY-STRUCLA  z 1997

solidarni2010.pl 8 часы назад
Felietony
Marek Baterowicz: KONSTY-STRUCLA z 1997
data:21 maja 2026 Redaktor: GKut

z daleka lepiej widać...

Do roku 1989 PZPR trzymał Polaków na łańcuchu, a przy okrągłym stole okazano im łaskę szczególną oferując im tylko smycz, którą jednak dalej w ręku dzierżył ten sam PZPR. Zmiana polegała na tym, iż smycz można poluźnić, a w razie potrzeby skrócić, co przy łańcuchu było niemożliwe. Przy lichych pozorach demokracji smycz zaciśnięto choćby tak, aby przypadkiem Polacy nie zamierzali budować prawdziwej III RP czyli polskiego państwa. A w 1992 peerelczycy dokonali aborcji embrionu polskiego państwa, bardzo ich niepokoił rząd Olszewskiego oraz projekt lustracji, więc dekomunizacji. I tak już zostało do dziś, jest choćby znacznie gorzej, a destruktywne manewry tuskowej mafii (koalicji 13 grudnia) dążą do demontażu III RP, do całkowitego chaosu i rozkładu wymiaru sprawiedliwości, a niedawny projekt ustawy o likwidacji CBA (zawetowany na szczęście przez Prezydenta) świadczy, iż korupcja jest przez cały czas ulubioną metodą władzy Tuska, o czym przecież wiedziano już za pierwszego “premierostwa” imć Donalda. A jednak zaryzykowano tak pochopnie jego nominację na premiera w feralnym roku 2023, choć można było spodziewać się, iż będzie on wyłącznie nadzorcą instrukcji, wysyłanych z antypolskiego lobby. Zastanawia więc stan mentalny decydentów takiej nominacji! A z każdym dniem rośnie bilans strat finansowych, a także katastrofa szpitali, porodówek, żłobków, szkół, edukacji, muzeów i przez cały czas teatrów. Spektakl “Medea”, daleki od artyzmu i klasy, mówi, iż sceny używa się prymitywnie do politycznej walki, do poniżania Polski, co jakże odpowiada antypolskim dezyderatom Tuska. Poniżanie Polski i Polaków w teatrach niestety nie jest nowością, proszę zapoznać się z ważnym opracowaniem pani Temidy Stankiewicz-Podhoreckiej “Rzeczywistość obsceniczna, czyli teatr antypolski” w “Wygaszaniu Polski” ( Biały Kruk, 2015, str.63-69), w tym przewodniku polskich plag i nieszczęść.

Natomiast musimy tu wrócić do tematu “konsty-strucli” , wypieczonej w 1997 przez byłych wysokich dygnitarzy PZPR-u. Po usunięciu rządu Olszewskiego peerelczycy uznali, iż układ po okrągłym stole wymaga dodatkowych zabezpieczeń dla ich interesów i już w 1994 podjęli prace nad nową konstytucją. W gronie tych jegomościów brylowali trzej towarzysze, a byli to Aleksander Kwaśniewski, Włodzimierz Cimoszewicz oraz najstarszy w tym zespole Marek Mazurkiewicz ( ur. w 1931), który studiował “prawo” w czasach stalinowskiego terroru, a potem gwałtownie poszedł w “profesory”, a zawsze był jak BMW (bierny, mierny, wierny). Niesłychane, oto nad konstytucją dla III RP pochylili się byli członkowie PZPR – jaki skandal! Konstytucję dla rzekomo wolnej Polski smażyli więc ex-aparatczycy PZPR-u i tajnych służb!? Choćby z tego powodu taka “konstytucja” powinna być od początku nielegalna, a była też preparowana tak, aby nie stała się aktem prawnym na miarę niepodległego państwa. Mało tego, bo preambułę do owej “konsty-strucli” pisał Tadeusz Mazowiecki (promotor grubej kreski), który polityczną karierę rozpoczynał za stalinizmu ( w r.1952 był współautorem książki “Wróg pozostał ten sam), a także szkalował patriotę biskupa Kaczmarka, torturowanego na UB, a czynił to na łamach tygodnika nadzorowanego przez generała Sierowa. Jak widzimy konstytucja z 1997 była więc produktem żmudnej krzątaniny i manipulacji post-peerelowskiej agentury ze stalinowską choćby skazą.

Nic dziwnego, iż ta koślawa i niestrawna “konsty-strucla” stała się potem przedmiotem wielu zastrzeżeń i krytyk, by wspomnieć tu tylko esej prof. Krystyny Pawłowicz, zamieszczony w tomie “Repolonizacja Polski” ( Biały Kruk, 2016, str.19-28), a zatytułowany jakże słusznym wezwaniem: “Niech wolni Polacy sami napiszą Konstytucję dla wolnej Polski!”. Oczywiście, to im się należy! Zdaniem prof. Pawłowicz obecna konstytucja w wielu swych postanowieniach jest nierealna i martwa lub też rozmija się ze społecznymi oczekiwaniami, a najgorsze to, iż konstytucję “ukradł” nam PRL-bis, post-komuniści i lewica. Ta Ustawa Zasadnicza nie reprezentuje też poglądów większości Polaków, a zresztą proszę osobiście zapoznać się z ocenami prof. Pawłowicz ( vide str,19-29), a przy okazji z całym arcyciekawym tomem o “Repolonizacji Polski “, którą niestety blokowali peerelczycy. W tym tomie piętnastu autorów analizuje przyczyny naszych niepowodzeń po 1989 i tego, iż nieukończona III RP stale kulała nie ciesząc się pełnią demokracji. A od grudnia 2023, po przejęciu władzy przez Tuska obserwujemy prawie reubekizację (!) z wręcz stalinowskim bezprawiem, a pełnię przywilejów tylko dla peerelczyków kosztem oszukanych obywateli, którym jednak w 1989 ofiarowano niby III RP, ale nieustannie faszerowaną reliktami PRL-u. A obecny stan toksyczności z racji owych reliktów jest zatrważający i wymaga solidnej terapii. Dlatego z nadzieją witamy inicjatywę Prezydenta Karola Nawrockiego o powołaniu Rady do nowej konstytucji, albowiem sytuacja Polski jest już katastroficzna, a kraj rozpada się na oczach bezradnego narodu. Odbudowę Polski trzeba zacząć od podstaw – ile razy będziemy oglądać żałosne widowisko przywracania do życia szczątków PRL-u?? A konsty-strucla z 1997 roku – wypieczona z zapleśniałej mąki PZPR-u – okazała się niewypałem oraz politycznym szwindlem wobec oczekiwań Narodu, który tyle przecież wycierpiał pod dyktaturą i kijem owej “przewodniej siły”, nie widząc choćby osądzenia zbrodni z epoki komunizmu. A jedynym okresem w dziejach III RP, kiedy Polska się rozwijała, to były lata 2015-2023, lata rządów Prawa i Sprawiedliwości!

Marek Baterowicz

* * *
Marek Baterowicz ( ur.1944) jako poeta debiutował na łamach „Tygodnika Powszechnego” i „Studenta” (1971). Debiut książkowy - „Wersety do świtu” (W-wa,1976); tytuł był aluzją do nocy PRL-u. W 1981 r. wydał poza cenzurą zbiór wierszy pt. „Łamiąc gałęzie ciszy”. Od 1985 roku na emigracji, od 1987 w Australii. Autor kilku tytulów prozy(M.in "Ziarno wschodzi w ranie"-1992 w Sydney i 2017 w Warszawie) oraz wielu zbiorów poezji, jak np. „Serce i pięść” (Sydney, 1987), „Z tamtej strony drzewa” (Melbourne, 1992 – wiersze zebrane), „Miejsce w atlasie” (Sydney, 1996), „Cierń i cień” (Sydney,2003), „Na smyczy słońca” (Sydney, 2008). W 2010 r. we Włoszech ukazał się wybór wierszy - „Canti del pianeta”, następnie "Status quo" (Toronto, 2014), zbiór opowiadań – „Jeu de masques” (Nantes,2014),"Nad wielką wodą" (Sydney,2015) oraz e-book jego powieści marynistycznej, osadzonej w XVI wieku „Aux vents conjurés”.(www.polskacanada.com/aux-vents-conjures-par-marek-batter
Książki Marka Baterowicza "Ziarno wschodzi w ranie" oraz ostatnią "Wojna 1812. Quasi una fantasia" wydane staraniem Stowarzyszenia Solidarnych 2010 można zamówić
Читать всю статью