Łotewska straż graniczna 21 sierpnia poinformowała o odkryciu drugiego tunelu pod granicą z Białorusią; dzień wcześniej w rejonie Krasławia zatrzymano 28 osób, które miały nim nielegalnie wejść do kraju. Zostały zawrócone na Białoruś. To pokazuje, iż presja migracyjna na flance NATO schodzi już pod ziemię.
Drugi tunel na granicy Łotwy
Łotewskie służby graniczne wykryły kolejną podziemną trasę prowadzącą z Białorusi na terytorium państwa należącego do Unii Europejskiej i NATO. Jak podały łotewskie media publiczne LSM, w czwartek 20 sierpnia w rejonie Krasławia zatrzymano 28 osób, które miały przedostać się przez granicę wykopanym tunelem. Przejście było zamaskowane mchem i zaroślami, a wejście znajdowało się około 20 metrów od granicy w rejonie odpowiedzialności placówki w Kaplavie.
To drugi taki przypadek na Łotwie w krótkim czasie. Wcześniej łotewscy pogranicznicy wykryli podobne przejście w parafii Skrudaliena w regionie Augšdaugava, gdzie zatrzymano 15 osób. DN pisał już, iż Łotwa wykryła tunel z Białorusi i iż taka metoda wymusza zmianę myślenia o ochronie granicy. Płot, kamery i patrole nie wystarczą, gdy przeciwnik szuka drogi także pod ziemią.
Granica jako narzędzie nacisku
Według Polsat News zatrzymani migranci zostali zawróceni do kraju pochodzenia. Łotewska straż graniczna w oficjalnym komunikacie podała z kolei, iż 20 sierpnia udaremniono 109 prób nielegalnego przekroczenia granicy łotewsko-białoruskiej, a od początku roku takich prób powstrzymano 10069. To są liczby, które pokazują skalę presji, nie jednostkowy incydent.
Trzeba mówić jasno: migranci są ludźmi, ale kanał przerzutowy jest narzędziem politycznym. Odpowiedzialność spada na tych, którzy organizują, ułatwiają albo tolerują przepychanie ludzi przez zewnętrzną granicę UE. Mińsk od 2021 roku używa migracji jako metody nacisku na sąsiadów. Tak działa wojna hybrydowa: bez formalnego wypowiedzenia wojny, za to z kosztami przerzucanymi na państwa graniczne.
Bałtowie znają ten mechanizm
Łotwa nie jest w tej sprawie osamotniona. Litwa i Polska od lat mierzą się z tą samą metodą białoruskiego reżimu: sztucznie wytwarzaną presją migracyjną, próbami forsowania granicy, testowaniem reakcji służb i opinii publicznej. W połowie sierpnia DN opisywał, iż na Litwie migranci zaatakowali pograniczników, a sprawa również wiązała się z tunelem od strony Białorusi.
Dla Polski to nie jest egzotyczna wiadomość z Bałtyku. To ostrzeżenie z tego samego frontu bezpieczeństwa. o ile presja działa na Łotwę, jutro podobne metody mogą wrócić na Podlasie. o ile tunele pojawiają się przy granicy państw bałtyckich, polskie służby muszą zakładać, iż przeciwnik będzie kopiował skuteczne rozwiązania.
Operacja Vilkatis i twardsza kontrola
Euronews informował 11 sierpnia, iż rząd w Rydze uruchomił operację „Vilkatis”, czyli wzmocnienie kontroli granicznych i lepszą koordynację służb. W praktyce chodzi o większe użycie wojska, dronów, śmigłowców, samolotów oraz częstsze kontrole drogowe na wschodzie kraju. To reakcja spóźniona tylko wtedy, gdy ktoś wierzył, iż sam płot rozwiąże problem.
Granica państwa nie jest linią na mapie dla podręcznika. Jest miejscem, gdzie abstrakcyjna suwerenność zamienia się w bardzo konkretne decyzje: kto może wejść, kto jest zawracany, kto odpowiada za bezpieczeństwo obywateli. Bruksela lubi mówić o procedurach i solidarności, ale państwa na wschodniej flance płacą realny rachunek za miękkie złudzenia Zachodu.
Lekcja dla Polski
Polska powinna wyciągnąć z łotewskiego przypadku praktyczne wnioski. Potrzebne są rozpoznanie techniczne, georadary, szybka wymiana informacji z Litwą i Łotwą oraz polityczna zgoda, iż ochrona granicy nie jest „kontrowersją”, ale obowiązkiem państwa. Humanitaryzm nie polega na oddaniu granicy przemytnikom i reżimom. Polega na tym, iż prawo działa, a człowiek nie staje się narzędziem cudzej operacji.
Tunel pod granicą z Białorusią jest obrazem szerszego problemu. Reżim w Mińsku sprawdza szczelność państw, odporność służb i cierpliwość społeczeństw. Odpowiedź musi być spokojna, twarda i narodowa w najlepszym sensie tego słowa: bezpieczeństwo obywateli przed wygodą ideologów, granica przed chaosem, państwo przed presją z zewnątrz.
Źródło: Valsts robežsardze, LSM, Polsat News, Euronews.
Źródło: Polsat News














