Łotwa wykryła tunel z Białorusi. Granica UE musi być szczelna także pod ziemią

dzienniknarodowy.pl 5 часы назад
Zdjęcie: Łotwa wykryła tunel z Białorusi. Granica UE musi być szczelna także pod ziemią


Łotewska straż graniczna 20 sierpnia w rejonie Krasławia wykryła kolejny tunel wykopany od strony Białorusi i zatrzymała 28 osób po nielegalnym przekroczeniu granicy; WP podaje, iż przejście miało około 10 metrów. To drugi taki przypadek na Łotwie i jasny sygnał: presja hybrydowa omija barierę także pod ziemią.

Drugi tunel w ciągu kilkunastu dni

Łotewskie służby graniczne wykryły kolejne podziemne przejście na granicy z Białorusią. Jak podał LSM, łotewski nadawca publiczny, 20 sierpnia w rejonie Krasławia funkcjonariusze zatrzymali 28 osób, które miały nielegalnie przekroczyć granicę tunelem wykopanym od strony białoruskiej.

Według LSM przejście znajdowało się w obszarze odpowiedzialności placówki w Kāplavie, około 20 metrów od granicy, i było maskowane mchem oraz roślinnością. WP podaje, iż tunel miał około 10 metrów. To już drugi taki przypadek na Łotwie po odkryciu z 10 sierpnia, gdy w gminie Skrudaliena zatrzymano 15 osób. O pierwszym zdarzeniu pisaliśmy w DN jako o tunelu z Białorusi na Łotwę. Teraz widać, iż nie był to incydent jednorazowy.

Wojna hybrydowa nie zatrzymuje się na płocie

Białoruś od lat używa presji migracyjnej jako narzędzia nacisku na państwa graniczne UE i NATO. Ten mechanizm jest dobrze znany Polsce, Litwie i Łotwie. Zmieniają się tylko metody: raz są to grupy prowadzone pod zaporę, raz próby forsowania przejść, raz tunele maskowane w lesie. Granica jest sprawdzana tam, gdzie przeciwnik widzi słabość.

Trzeba mówić jasno: godność każdego człowieka nie znosi prawa państwa do ochrony granicy. Pomoc humanitarna i procedury administracyjne nie mogą oznaczać otwartej furtki dla operacji sterowanej przez Mińsk. Państwo, które nie pilnuje własnej granicy, przerzuca koszt swojej słabości na obywateli: na bezpieczeństwo lokalnych społeczności, budżet służb i stabilność całej wspólnoty.

Lekcja dla Polski i regionu

Łotewski przypadek ma znaczenie także dla Polski. Nasza granica z Białorusią jest częścią tego samego frontu presji. W grudniu 2025 roku polska Straż Graniczna informowała o kilkudziesięciometrowym tunelu pod barierą, którym w krótkim czasie przedostało się do Polski ponad 180 cudzoziemców; komunikat opublikowano na stronie Straży Granicznej. To pokazuje skalę problemu i potrzebę technicznego nadzoru, nie samej symboliki.

Litwa też mierzy się z podobnymi metodami. DN opisywał niedawno, jak tunel z Białorusi pokazał skalę presji na litewskich pograniczników. Państwa bałtyckie nie są peryferią. Są wysuniętą linią bezpieczeństwa Zachodu, a dla Polski naturalnym pasem ostrzegawczym przed tym, co może pojawić się także na naszym odcinku.

Granica wymaga technologii i politycznej woli

Sama zapora nie wystarczy, jeżeli nie idą za nią czujniki, drony, patrole, szybka analiza obrazu, psy służbowe i dobra kooperacja między państwami regionu. Tunel jest prymitywny, ale jego wykrycie wymaga nowoczesnego systemu. Tu kończą się deklaracje, a zaczyna żmudna praca państwa.

Wschodnia flanka NATO musi być traktowana jako całość. Rosja i Białoruś testują infrastrukturę, obronę powietrzną, odporność społeczną i służby graniczne. W DN pisaliśmy już, iż Łotwa jest jednym z miejsc, gdzie Rosja może badać reakcję flanki NATO. Tunele są częścią tej samej logiki: naciskać, dezorganizować, zmuszać państwa do kosztownej reakcji.

Polska powinna wyciągnąć z tego prosty wniosek. Granica nie jest dekoracją suwerenności. Jest jej praktycznym testem. o ile przeciwnik potrafi zejść pod ziemię, państwo musi mieć oczy także pod ziemią.

Źródło: WP Wiadomości, LSM, Straż Graniczna.

Źródło: WP Wiadomości

Читать всю статью