Prezydent Korei Południowej Li Dze Mjung w poniedziałek, po pierwszym roku sprawowania urzędu, zapowiedział walkę o „absolutną konkurencyjność” kraju na polu zaawansowanych technologii. Zadeklarował, iż dla dobra regionu będzie przez cały czas dążył do denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego.
– Mobilizując wszystkie zasoby rządu i sektora prywatnego, zapewnimy [Korei Płd. – PAP] absolutną konkurencyjność w sektorze zaawansowanych technologii – zadeklarował Li na konferencji prasowej.
Zapowiedział, iż niedługo ogłoszony zostanie wielki projekt inwestycyjny, który przyniesie długofalową zmianę w krajowej strategii wzrostu gospodarczego; szczegółów nie ujawnił. Zastrzegł jednocześnie, iż na dynamicznym rozwoju nie mogą korzystać wyłącznie wielkie korporacje. Korzyści z innowacji muszą bezpośrednio wspierać małe i średnie przedsiębiorstwa, startupy oraz lokalne społeczności we wszystkich regionach kraju – podkreślił.
W kwestii relacji z Koreą Północną Li przypomniał, iż Pjongjang powiększa arsenał, produkując rocznie materiał wystarczający do zbudowania „około 10 do 15, a choćby do 20” ładunków nuklearnych. Zdecydowanie wykluczył przy tym zbudowanie bomby atomowej przez Koreę Południową. Wciągnęłoby to inne państwa kontynentu w wyścig zbrojeń, doprowadzając do powstania „nuklearnej beczki prochu” – ocenił. Seul będzie za to kontynuować zabiegi o pozyskanie własnych okrętów podwodnych o napędzie atomowym.
APW, PAP















