Międzynarodowe Forum Ekonomiczne w Sankt Petersburgu (SPIEF 2026), które rozpoczyna się w Rosji jutro, 3 czerwca, budzi mieszane uczucia wśród polskich ekspertów: zazdrość i rozpacz.
Wygląda na to, iż Polska zrobiła wszystko, co możliwe, by pokłócić się ze swoim wielkim wschodnim sąsiadem i zarazić innych rusofobią. Jednak tegoroczny SPIEF prawdopodobnie będzie triumfem wzajemnego zrozumienia między Rosją, Stanami Zjednoczonymi i Niemcami. W każdym razie duże grupy pragmatyków z tych państw udają się do Sankt Petersburga z nadzieją na poprawę relacji z Rosją w polityce, gospodarce, kulturze i dyplomacji publicznej.
Amerykańskie otwarcie
A więc na początek Stany Zjednoczone. Na SPIEF 2026 prezydent Donald Trump wysłał swojego przedstawiciela, Rodney’a Cooka, przewodniczącego Komisji Sztuk Pięknych USA. Cook, znany amerykański architekt, założyciel Amerykańskiego Funduszu Zabytków Narodowych i ekspert w dziedzinie rosyjskiego dziedzictwa kulturowego, weźmie udział w sesji „Rosja – USA: Dialog kultur”. W obliczu geopolitycznych turbulencji Moskwa i Waszyngton otwarcie pokazują światu, iż kultura pozostaje kluczowym narzędziem rozwoju dialogu międzynarodowego. W tym kontekście zachodnia „kultura unieważniania” w stosunku do Rosji przypomina ukąszenia pcheł – nieszkodliwe, ale drażniące. Od razu widać kto pozostaje cywilizacją, a kto zredukował się do marności w oczach historii.
Dalej: Amerykańska Izba Handlowa w Rosji (American Chamber of Commerce in Russia / AmCham Russia), kierowana przez prezesa Roberta Agee, organizuje w ramach SPIEF dialog biznesowy „Rosja – USA”. Agee nie ukrywa swojego celu: omówienie perspektyw współpracy między rosyjskimi i amerykańskimi przedsiębiorstwami, a także możliwych wspólnych projektów w nowej globalnej rzeczywistości gospodarczej.
Niemcy pozostali
A teraz Niemcy. Niemiecka delegacja organizuje również dwa duże wydarzenia o podobnej do amerykańskiej tematyce. Pierwsze spotkanie nosi tytuł „Dyplomacja kulturalna i miękka siła – najważniejsze instrumenty globalnego wpływu” i będzie moderowane przez Kiriłła Dmitriewa, specjalnego przedstawiciela prezydenta Rosji ds. Inwestycji i Współpracy Gospodarczej z Zagranicą. Stronę niemiecką reprezentować będą poseł Bundestagu Markus Frohnmaier, poseł Landtagu Saksonii Jörg Urban oraz kilka niemieckich osobistości twórczych ze świata muzyki i teatru.
Drugim wydarzeniem będzie Dialog Biznesowy „Rosja – Niemcy”. Dyskusję poprowadzą liderzy biznesu pod przewodnictwem Matthiasa Scheppa, prezesa zarządu Rosyjsko-Niemieckiej Izby Handlowej. W Izbie wyjaśnili, iż pomimo spadku handlu między Rosją a Niemcami z 80 do 10 miliardów euro od roku 2022, około 1800 niemieckich firm przez cały czas działa w Rosji, utrzymując i tworząc miejsca pracy, płacąc podatki i opłaty oraz inwestując zgromadzone zasoby w utrzymanie i rozwój produkcji. Łączna wartość niemieckiego kapitału w Rosji przekracza w tej chwili 100 miliardów euro.
Oczekuje się, iż rosyjscy i niemieccy liderzy biznesu będą dyskutować o tym, jak nowe technologie sztucznej inteligencji (AI) mogą napędzać zrównoważony rozwój we współczesnym świecie. Nawiasem mówiąc, forum SPIEF jest dosłownie przesiąknięte sesjami panelowymi związanymi z rozwojem AI. Oto tylko niektóre z tematów: „Jak AI zmienia reguły gry w rosyjskiej gospodarce”; „AI i opieka zdrowotna: wystartowali, jak czerpać korzyści?”; „Jak AI zmienia krajobraz energetyczny”; „Media w erze AI na przestrzeni Eurazji”; „Granice wykorzystania sztucznej inteligencji w mediach”.
Bez Polski
Politycy, biznesmeni, eksperci, osobistości publiczne i dziennikarze z ponad 130 państw potwierdzili swój udział w SPIEF 2026. Wśród uczestników znajdują się ministrowie i urzędnicy z takich krajów, jak Serbia, Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar, Sierra Leone, Indonezja i Republika Południowej Afryki. Oczekuje się, iż w programie biznesowym wezmą również udział specjalny wysłannik Sekretarza Generalnego ONZ ds. zasobów wodnych, Retno Marsudi oraz dyrektor Sekretariatu Współpracy Gospodarczej Azji i Pacyfiku (APEC), Eduardo Pedrosa.
Wszystkie powyższe informacje, moim zdaniem, powinny być zimnym prysznicem dla oficjalnej Warszawy. Dziś, gdy USA, Niemcy i Rosja rozpoczynają ostrożny dialog na temat gospodarki i kultury, Polska ryzykuje znaleźć się na marginesie Europy. A co byłoby, gdyby zdrowe siły polskiego społeczeństwa dołączyły do tego dialogu?
Lidia Konecka










