Karol Nawrocki zastosował prawo łaski. Media wskazują na “Starucha”

dzienniknarodowy.pl 1 час назад
Zdjęcie: Karol Nawrocki zastosował prawo łaski. Media wskazują na “Starucha”


Prezydent Karol Nawrocki darował zakaz wstępu na imprezy masowe osobie skazanej za przebywanie w sektorze innym niż wskazany na bilecie. Kancelaria Prezydenta nie ujawniła nazwiska, ale media łączą tę decyzję z Piotrem "Staruchem" Staruchowiczem, prowadzącym doping Legii Warszawa. Sprawa dotyka ważnej zasady: kara ma chronić porządek, ale musi też zachować proporcje i zdrowy rozsądek.

Trzy decyzje prezydenta

Karol Nawrocki 3 sierpnia zastosował prawo łaski wobec trzech osób. Kancelaria Prezydenta poinformowała, iż każdą ze spraw przeanalizowano indywidualnie, a za decyzjami przemawiały względy humanitarne i sprawiedliwościowe. Wśród wskazanych przesłanek znalazły się między innymi racjonalność represji karnej, incydentalny charakter czynu, pozytywne opinie środowiskowe oraz ustabilizowany tryb życia skazanych.

Jedno z postanowień dotyczyło osoby skazanej za wykroczenie określone w ustawie o bezpieczeństwie imprez masowych. Chodziło o przebywanie w sektorze innym niż wskazany na bilecie. Prezydent darował środek karny w postaci zakazu wstępu na imprezę masową i zarządził zatarcie skazania. Kancelaria nie podała danych tej osoby.

Jak informuje "Przegląd Sportowy", decyzja miała dotyczyć Piotra Staruchowicza, znanego jako "Staruch", wieloletniego prowadzącego doping Legii Warszawa. Taką identyfikację należy przypisać mediom, ponieważ oficjalny komunikat pozostawia ułaskawionych anonimowymi.

Zakaz po meczu w Lublinie

Sprawa Staruchowicza stała się głośna po meczu Legii Warszawa z Motorem Lublin rozegranym w marcu 2025 roku. Sam zainteresowany mówił później, iż otrzymał dwuletni zakaz stadionowy za przebywanie w miejscu nieprzeznaczonym dla publiczności. Wyjaśniał, iż stał na płocie, skąd prowadził doping, i przekonywał, iż dysponował akredytacją organizatora.

W grudniu 2025 roku Staruchowicz zadzwonił do programu Kanału Zero, w którym gościł prezydent. Publicznie poprosił wówczas o rozpatrzenie jego sprawy. Nawrocki odpowiedział, iż zna ją z przekazów publicznych, ale nie zapoznał się jeszcze z postępowaniem sądowym. Zapowiedział analizę wniosku, jeżeli ten wpłynął. Ta ostrożność była adekwatna. Prawo łaski nie może być rozdawane pod wpływem telefonu, sympatii czy presji trybun. Musi wynikać z akt sprawy i osobistej odpowiedzialności głowy państwa.

Kancelaria podała teraz, iż postępowanie w tej sprawie zostało wszczęte na żądanie prezydenta na podstawie art. 139 Konstytucji. Jako motywy wskazano pozytywną opinię środowiskową, incydentalny charakter czynu oraz ustabilizowany tryb życia osoby skazanej. To właśnie oficjalne przesłanki decyzji.

Kara musi być proporcjonalna

Bezpieczeństwo na stadionach jest obowiązkiem państwa. Przepisy muszą być egzekwowane, bo impreza masowa nie może stawać się obszarem bez prawa. Równie ważna jest jednak proporcjonalność. Wieloletnie wyłączenie człowieka z wydarzeń sportowych za incydent polegający na zajęciu niewłaściwego miejsca wymaga szczególnie mocnego uzasadnienia. Państwo poważne nie myli surowości z automatyzmem.

Prawo łaski jest osobistą prerogatywą prezydenta zapisaną w Konstytucji. Nie zastępuje sądu i nie unieważnia potrzeby przestrzegania reguł. Pozwala jednak skorygować skutki kary, gdy jej dalsze wykonywanie przestaje służyć sprawiedliwości. W tej sprawie stawką dla Polaków jest zaufanie do państwa: obywatel ma wiedzieć, iż władza potrafi utrzymać porządek, a zarazem ocenić konkretny przypadek bez ślepego formalizmu.

Jeżeli medialna identyfikacja jest trafna, decyzja przywraca Staruchowiczowi możliwość udziału w imprezach masowych i zaciera skazanie objęte aktem łaski. Nie daje nikomu prawa do lekceważenia regulaminów. Przypomina za to rzecz podstawową: represja karna ma chronić wspólnotę, a nie żyć własnym życiem po utracie racjonalnego celu.

Źródło: Kancelaria Prezydenta RP

Читать всю статью