Karol Nawrocki ułaskawił “Starucha”. Lider kibiców Legii może wrócić na trybuny

dzienniknarodowy.pl 5 часы назад
Zdjęcie: Karol Nawrocki ułaskawił “Starucha”. Lider kibiców Legii może wrócić na trybuny


Prezydent Karol Nawrocki darował Piotrowi Staruchowiczowi zakaz wstępu na imprezy masowe i zarządził zatarcie skazania. Lider środowiska kibiców Legii Warszawa został ukarany za przebywanie podczas meczu w sektorze innym niż wskazany na bilecie. Decyzja uruchomiła polityczny spór o granice prezydenckiego prawa łaski.

Prezydent skorzystał z konstytucyjnej prerogatywy

Karol Nawrocki zastosował prawo łaski wobec Piotra Staruchowicza, znanego jako "Staruch". Kancelaria Prezydenta RP poinformowała 3 sierpnia o trzech aktach łaski, nie ujawniając nazwisk skazanych. Tożsamość lidera środowiska kibiców Legii Warszawa potwierdził w mediach społecznościowych reprezentujący go wcześniej mecenas Krzysztof Wąsowski.

W tym przypadku prezydent darował środek karny w postaci zakazu wstępu na imprezę masową i zarządził zatarcie skazania. Staruchowicz był skazany za wykroczenie polegające na przebywaniu w sektorze innym niż wskazany na bilecie. Kancelaria podała, iż za decyzją przemawiały pozytywna opinia środowiskowa, incydentalny charakter czynu oraz ustabilizowany tryb życia.

Prawo łaski jest osobistą prerogatywą głowy państwa wynikającą z art. 139 Konstytucji. Nie wymaga kontrasygnaty premiera. To istotny element ustrojowej równowagi: prezydent może skorygować skutki represji karnej, gdy uzna ją za nieproporcjonalną albo sprzeczną z elementarnym poczuciem sprawiedliwości.

Dwuletni zakaz za miejsce na stadionie

Sprawa dotyczyła meczu Motoru Lublin z Legią Warszawa rozegranego w marcu 2025 roku. Według relacji RMF24 Staruchowicz otrzymał dwuletni zakaz wstępu na imprezy masowe za przebywanie na ogrodzeniu stadionu, czyli w miejscu nieprzeznaczonym dla publiczności. Sam zainteresowany utrzymywał, iż posiadał akredytację organizatora i mógł prowadzić stamtąd doping.

Prezydencka decyzja nie jest uniewinnieniem ani stwierdzeniem, iż wykroczenia nie popełniono. Usuwa jednak zakaz stadionowy i prowadzi do zatarcia skazania. W praktyce oznacza to możliwość powrotu Staruchowicza na trybuny.

Ta sprawa stawia konkretne pytanie o proporcjonalność państwowej reakcji. Bezpieczeństwo podczas imprez masowych musi być chronione stanowczo. Zakazy stadionowe powinny jednak służyć eliminowaniu realnego zagrożenia, a nie stawać się automatyczną, dotkliwą karą za każdy incydent porządkowy. Państwo jest silne wtedy, gdy potrafi odróżnić niebezpieczną przemoc od naruszenia regulaminowego.

Polityczny spór po decyzji Nawrockiego

Rzecznik rządu Adam Szłapka nazwał ułaskawienie absurdalnym i zasugerował, iż wynika ono z emocjonalnego związku prezydenta ze środowiskiem kibicowskim. To polityczna ocena, nie ustalenie dotyczące motywów decyzji. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz odpowiedział, iż Karol Nawrocki działał w granicach prerogatywy zapisanej w Konstytucji.

Spór jest ostry także dlatego, iż Staruchowicz w grudniu 2025 roku zadzwonił do Kanału Zero podczas rozmowy z prezydentem i publicznie poprosił o ułaskawienie. Nawrocki nie zapowiedział wówczas rozstrzygnięcia. Powiedział, iż wnioski są analizowane i zwrócił uwagę na osobliwość sytuacji, w której osoba prowadząca doping nie może wejść na gniazdo.

Krytycy mają prawo pytać o standardy i przejrzystość korzystania z prawa łaski. Nie mają jednak prawa udawać, iż legalna konstytucyjna decyzja staje się bezprawiem tylko dlatego, iż politycznie im się nie podoba. Tak samo obrońcy prezydenta nie powinni przemilczać faktu prawomocnego skazania. Powaga państwa wymaga uczciwego przedstawienia obu tych elementów.

Stawką jest równa miara państwa

Dla Polaków sednem tej sprawy nie jest klubowa sympatia. Stawką jest przekonanie, iż państwo karze adekwatnie do czynu i stosuje jednakową miarę wobec wszystkich obywateli. Prezydenckie prawo łaski istnieje właśnie po to, by w wyjątkowych przypadkach przywracać proporcję między przewinieniem a konsekwencją.

Decyzję Karola Nawrockiego można oceniać, ale trzeba ją oceniać na podstawie faktów. Zakaz został darowany po analizie akt, a Kancelaria wskazała konkretne przesłanki. W państwie prawa spór powinien dotyczyć zasadności tej oceny, nie samego istnienia prezydenckiej prerogatywy. Wolność obywatela i autorytet instytucji zyskują wtedy, gdy represja pozostaje racjonalna, a korekta błędu lub nadmiernej surowości nie jest traktowana jak polityczna zbrodnia.

Źródło: Kancelaria Prezydenta RP

Читать всю статью