Jastrzębie-Zdrój uczciło 15 sierpnia Święto Wojska Polskiego w Jarze Południowym pokazami, wystawami, spotkaniami z mundurowymi i koncertem pieśni patriotycznej „Droga ku Wolności”. Dla mieszkańców była to lekcja pamięci o zwycięstwie 1920 roku i przypomnienie, iż bezpieczeństwo zaczyna się od szacunku dla własnego wojska.
Jar Południowy pod biało-czerwoną
Jar Południowy w Jastrzębiu-Zdroju stał się 15 sierpnia miejscem miejskich obchodów Święta Wojska Polskiego. Jak relacjonują Nowiny, były biało-czerwone barwy, mundury, prezentacje sprzętu, pokazy, wystawy i rozmowy mieszkańców z przedstawicielami służb. Nie był to więc tylko plenerowy koncert, ale spotkanie z instytucją, bez której państwo pozostaje papierową deklaracją.
Urząd Miasta Jastrzębie-Zdrój zapowiadał główną część wydarzenia w Jarze Południowym od godziny 15.00, a finałem miał być koncert pieśni patriotycznej „Droga ku Wolności” o godzinie 19.00. Na scenie wystąpili Marcin Zmorzyński, Tomasz Andrzejewski oraz Tomasz Pala. Lokalna uroczystość miała prostą, dobrą logikę: najpierw spotkanie z wojskiem i historią, potem wspólny śpiew.
Święto Wojska Polskiego nie jest dekoracją
15 sierpnia obchodzimy Święto Wojska Polskiego w rocznicę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej. To data, której nie wolno spłaszczać do pikniku z atrakcjami. W 1920 roku Polska zatrzymała marsz bolszewizmu na Zachód i ocaliła własną niepodległość. Ten fakt jest fundamentem, a nie dodatkiem do programu.
Dlatego takie wydarzenia w miastach jak Jastrzębie-Zdrój mają znaczenie większe niż lokalny kalendarz. Pokazują dzieciom, rodzinom i seniorom, iż mundur nie jest rekwizytem z telewizji. Jest znakiem służby. Podobny sens miały opisane przez nas uroczystości w Świdnicy, gdzie pamięć 1920 roku także została połączona z lekcją bezpieczeństwa.
Wojsko ma być blisko narodu
Dobre obchody Święta Wojska Polskiego nie potrzebują politycznego hałasu. Potrzebują obecności żołnierzy, sprzętu, sztandarów, pieśni i rozmowy. Mieszkańcy mają prawo zobaczyć, czym dysponuje państwo i komu powierzamy bezpieczeństwo naszych rodzin. Patriotyzm bez wiedzy o własnej armii łatwo zamienia się w pusty gest.
Właśnie dlatego bliskość wojska i wspólnoty lokalnej jest sprawą narodową w praktyce. O sile państwa nie decyduje sama defilada w stolicy, choć ona także ma swój sens. Decyduje również to, czy w mniejszych i większych miastach Polacy czują, iż armia jest ich własna. W osobnym tekście pisaliśmy, iż Wojsko Polskie rośnie w siłę, ale liczby muszą iść w parze z więzią społeczną.
Pamięć 1920 roku zobowiązuje
Jastrzębski koncert „Droga ku Wolności” dobrze domknął obchody, bo pieśń patriotyczna porządkuje emocje lepiej niż urzędowy frazes. Przypomina, iż wolność nie jest prezentem od historii. Kto nie potrafi śpiewać o własnym zwycięstwie, ten prędzej czy później odda opowieść o sobie cudzym narratorom.
Święto Wojska Polskiego w Jarze Południowym było więc czymś więcej niż rodzinnym popołudniem. To mała, lokalna forma tej samej lekcji, którą Polska powtarza od pokoleń: suwerenność kosztuje, armia jest konieczna, a pamięć zwycięstwa z 1920 roku przez cały czas ma wychowywać do odpowiedzialności.
Źródło: Nowiny, Urząd Miasta Jastrzębie-Zdrój, gov.pl.
Źródło: Nowiny (Racibórz)












