Prezydent Iranu Masud Pezeszkian oświadczył,
że Teheran nie zamierza rozszerzać wojny, jednak będzie bronił swojego terytorium. Jego wypowiedź przytoczyła dzisiaj Agencja Reutera, powołując się na irańskie media państwowe.
– Konflikt, czy to w sąsiedztwie, mieście, kraju, czy między państwami, to choroba, która się pojawiła. Będziemy bronić naszych granic, ale nie dążymy do rozszerzenia wojny ani jej kontynuowania – powiedział Pezeszkian, cytowany również przez emigracyjny, antyrządowy portal Iran International.
Prezydent Iranu powiązał bezpieczeństwo narodowe ze spójnością wewnętrzną, argumentując, iż rozwiązanie wewnętrznych podziałów może pomóc zapobiec ingerencji z zagranicy.
– Musimy w tych okolicznościach pracować nad budową zdrowego społeczeństwa, aby wróg nie był kuszony, by do niego wkroczyć, rozerwać naszą tkankę społeczną i ją zniszczyć – dodał.
Zdaniem analityków w Iranie trwa walka pomiędzy frakcjami władzy. Pezeszkian należy do tzw. pragmatyków, skłaniających się ku bardziej ugodowej pozycji
w rozmowach z Zachodem.
APW, PAP














