Do 30 kwietnia 2026 r. Polska zaalokowała Ukrainie 5,86 mld euro bezpośredniej pomocy bilateralnej, czyli około 25,22 mld zł po kursie NBP z 7 sierpnia 2026 r. To dane Kiel Institute z aktualizacji z 4 czerwca 2026 r.; po doliczeniu polskiego udziału w pomocy UE i EBI kwota alokacji rośnie do 9,23 mld euro. Osobno trzeba liczyć koszty przyjęcia uchodźców i prywatną pomoc Polaków, bo mieszanie tych rubryk zaciemnia rachunek, a rachunek dla państwa musi być jawny.
Najkrótsza odpowiedź: 5,86 mld euro bezpośredniej pomocy
Najbardziej porównywalna liczba na 2026 r. brzmi: 5,86 mld euro bezpośredniej pomocy bilateralnej Polski dla Ukrainy. Tak wynika z Ukraine Support Tracker Kiel Institute, którego 29. wydanie obejmuje okres od 24 stycznia 2022 r. do 30 kwietnia 2026 r. Przy kursie średnim NBP 4,3010 zł za euro z 7 sierpnia 2026 r. daje to około 25,22 mld zł.
Trzeba od razu dopowiedzieć, co ta liczba oznacza. Kiel liczy pomoc rządową, wojskową, finansową i humanitarną kierowaną na Ukrainę. Nie liczy prywatnych zbiórek, nie liczy całego wysiłku polskich rodzin, samorządów, parafii, organizacji społecznych i firm. Nie jest to więc pełna cena polskiego zaangażowania. To jest twardy, międzynarodowo porównywalny rdzeń rachunku.
W tej samej bazie Polska ma 6,41 mld euro zobowiązań bilateralnych. Po doliczeniu przypadającego na Polskę udziału w pomocy UE i Europejskiego Banku Inwestycyjnego kwota alokacji rośnie do 9,23 mld euro, a zobowiązań do 13,99 mld euro. To pokazuje, dlaczego w debacie publicznej pojawiają się różne sumy. Jedni liczą tylko pomoc bezpośrednią, inni dodają udział w mechanizmach unijnych, jeszcze inni mieszają to z kosztami uchodźców. Państwo poważne nie powinno mieszać tych szuflad.
Struktura pomocy: wojsko dominuje
Z 5,86 mld euro bezpośrednich alokacji najwięcej przypada na pomoc wojskową. Kiel Institute wylicza ją na 4,45 mld euro. Pomoc finansowa to 0,91 mld euro, a humanitarna 0,50 mld euro.
| Rodzaj pomocy | Kwota według Kiel Institute | Udział w całości | |—|—:|—:| | Wojskowa | 4,45 mld euro | ok. 76 proc. | | Finansowa | 0,91 mld euro | ok. 16 proc. | | Humanitarna | 0,50 mld euro | ok. 9 proc. | | Razem | 5,86 mld euro | 100 proc. |
Ten podział jest logiczny. Polska nie pomagała Ukrainie dlatego, iż uległa wzruszeniu europejskich salonów. Pomagała, bo rosyjska armia zatrzymana na Ukrainie to mniej bezpośredniej presji na Polskę. Kijów płaci za obronę własną krwią, ale z polskiego punktu widzenia stawka jest prosta: im dalej od naszej granicy zatrzymuje się Moskwa, tym większy margines bezpieczeństwa ma Rzeczpospolita.
Dlatego ta pomoc musi być jednocześnie realna i policzona. Realna, bo Rosja rozumie siłę, logistykę, amunicję i przemysł. Policzona, bo suwerenne państwo nie może prowadzić polityki zagranicznej na zasadzie moralnego odruchu bez kontroli kosztów. Zwłaszcza gdy równolegle Polska musi odbudowywać własną armię, obronę cywilną i odporność państwa, o czym pisaliśmy przy okazji ostrzeżeń, iż polska obrona cywilna jest uśpiona.
Szereg lat: najwięcej poszło w 2022 r.
W danych Kiel widać wyraźnie, iż największy wysiłek przypadł na pierwszy rok pełnoskalowej wojny. W 2022 r. Polska zaalokowała 3,08 mld euro. W 2023 r. było to 1,24 mld euro, w 2024 r. 0,94 mld euro, w 2025 r. 0,31 mld euro, a w pierwszych czterech miesiącach 2026 r. 0,29 mld euro.
| Rok | Alokacje Polski dla Ukrainy | |—|—:| | 2022 | 3,08 mld euro | | 2023 | 1,24 mld euro | | 2024 | 0,94 mld euro | | 2025 | 0,31 mld euro | | 2026, styczeń-kwiecień | 0,29 mld euro | | Razem | 5,86 mld euro |
To nie jest przypadek. W 2022 r. liczyły się dni, nie miesiące. Polska przekazywała sprzęt, amunicję, paliwo, logistykę i pomoc humanitarną wtedy, gdy wiele państw Zachodu dopiero ważyło słowa. Z perspektywy interesu narodowego był to moment twardego realizmu. Lepiej było wesprzeć sąsiada walczącego z rosyjską agresją niż później udawać zdziwienie, iż imperialna presja podeszła bliżej polskiej granicy.
Ale druga strona rachunku też jest ważna. Pomoc dla Ukrainy nie może być czekiem bez daty i bez warunków. Polska ma prawo oczekiwać wzajemności, poważnego traktowania naszych interesów, uczciwej rozmowy o historii i realnego udziału w przyszłej odbudowie. Właśnie dlatego w relacjach z Kijowem potrzebna jest chłodna głowa, a nie polityka odruchów. Ten wątek wracał już w tekście o tym, iż Polska nie może dać się rozgrywać w relacjach z Ukrainą.
Skąd różnica między 5,86 mld euro a 15 mld zł
W lutym 2025 r. Kancelaria Prezydenta RP podała, iż militarne wsparcie Polski dla Ukrainy to około 15 mld zł. W tym samym materiale wskazano m.in. ponad 350 czołgów, 14 samolotów MiG-29, 12 śmigłowców Mi-24, ponad 100 mln sztuk amunicji, tysiące zestawów Starlink oraz szkolenia dla około 25 tys. ukraińskich żołnierzy.
Nie należy mechanicznie przeciwstawiać tej liczby wyliczeniu Kiel Institute. To różne metodologie i różne momenty pomiaru. Kancelaria Prezydenta mówiła o oficjalnym ujęciu polskiego wsparcia militarnego na luty 2025 r. Kiel w edycji z czerwca 2026 r. przelicza szerszy pakiet danych na euro i stosuje własną metodę wyceny sprzętu oraz transferów rzeczowych.
Wniosek dla czytelnika jest prosty: gdy pytamy o porównywalną pomoc państwową dla Ukrainy, najlepiej używać kwoty 5,86 mld euro alokacji bilateralnych do 30 kwietnia 2026 r. Gdy pytamy o oficjalnie komunikowaną wartość polskiego wsparcia wojskowego, punktem odniesienia pozostaje około 15 mld zł według Kancelarii Prezydenta z 23 lutego 2025 r. Obie liczby trzeba opisywać z datą i źródłem. Inaczej debata staje się propagandową mgłą.
Uchodźcy to osobny rachunek
Największy spór dotyczy kosztów uchodźców z Ukrainy. Kancelaria Prezydenta wskazała, iż po zsumowaniu wsparcia dla Ukrainy oraz pomocy dla ukraińskich uchodźców Polska przeznaczyła równowartość 4,91 proc. PKB, z czego 0,71 proc. PKB to wydatki na wsparcie Ukrainy, a 4,2 proc. PKB to koszty pomocy uchodźcom. To ważne, ale nie jest to ta sama kategoria co przekazany sprzęt wojskowy, pomoc finansowa czy transport humanitarny na Ukrainę.
W tym samym zestawieniu podano dane MSWiA: koszty utrzymania uchodźców wojennych objętych ochroną tymczasową wyniosły 4,9 mld zł w 2022 r. i 2,5 mld zł w 2023 r. Do tego dochodzą świadczenia zdrowotne finansowane publicznie. Od lutego 2022 r. do końca września 2024 r. ze świadczeń opieki zdrowotnej skorzystało 1,3 mln uchodźców, a całkowity koszt leczenia wyniósł 4,3 mld zł.
Jest też część społeczna, której państwowa księgowość nie obejmuje w pełni. Według przywoływanych przez Kancelarię Prezydenta badań Polskiego Instytutu Ekonomicznego 77 proc. Polaków zaangażowało się w pomoc uchodźcom, a w pierwszych miesiącach wojny prywatna pomoc z kieszeni obywateli sięgnęła około 10 mld zł. To był wielki odruch solidarności narodu. Nie wolno go wykorzystywać jako argumentu za bezterminowym brakiem rachunku po stronie państwa.
Jednocześnie trzeba uczciwie odnotować drugą stronę. UNHCR i Deloitte Polska podały, iż uchodźcy z Ukrainy wygenerowali w 2024 r. 2,7 proc. polskiego PKB, a zatrudnienie uchodźców w wieku produkcyjnym wyniosło 69 proc. To nie znosi kosztów budżetowych, ale pokazuje, iż bilans nie jest prostą opowieścią o wydatkach. Praca, podatki i składki też są częścią rachunku.
Co to znaczy dla Polski
Polska pomoc Ukrainie była jednym z najważniejszych aktów polityki bezpieczeństwa po 1989 r. Nie dlatego, iż tak chciała Bruksela. Nie dlatego, iż wypadało dobrze wyglądać w zachodnich mediach. Dlatego, iż Rosja prowadzi wojnę przeciw państwu leżącemu między nią a nami. To fakt strategiczny, nie slogan.
Ale pomoc nie może oznaczać rezygnacji z polskiej podmiotowości. Nasz interes narodowy wymaga trzech rzeczy. Po pierwsze, wsparcia tam, gdzie osłabia ono rosyjską zdolność nacisku na Polskę. Po drugie, pełnego rachunku kosztów, także kosztów unijnych i uchodźczych. Po trzecie, twardej zasady wzajemności w relacjach z Kijowem: bezpieczeństwo tak, naiwność nie.
W 2026 r. najuczciwsza odpowiedź brzmi więc tak: Polska przekazała Ukrainie 5,86 mld euro bezpośredniej pomocy państwowej, a po doliczeniu udziału w mechanizmach UE i EBI alokacje rosną do 9,23 mld euro. To wielki wysiłek. Właśnie dlatego musi być traktowany poważnie, z szacunkiem dla polskiego podatnika i z pamięcią, iż pierwszym obowiązkiem polskiego państwa jest bezpieczeństwo Polaków.
Źródło: Kiel Institute for the World Economy, Ukraine Support Tracker Data, wydanie 29, czerwiec 2026, Kancelaria Prezydenta RP, Polska pomoc dla Ukrainy, 23 lutego 2025 r., NBP, tabela kursu EUR z 7 sierpnia 2026 r., UNHCR i Deloitte Polska, komunikat z 10 czerwca 2025 r..












