Humvee znów z kontraktem. Amerykańska armia dopłaca za starą lukę modernizacyjną

dzienniknarodowy.pl 5 часы назад
Zdjęcie: Humvee znów z kontraktem. Amerykańska armia dopłaca za starą lukę modernizacyjną


U.S. Army przyznała firmie AM General kontrakt modyfikacyjny wart blisko 99 mln dolarów na pojazdy z rodziny Humvee. Jak wskazał Defence24, decyzja pokazuje szerszy problem opóźnień przy nowszych JLTV A2. Dla Polski to lekcja prosta: modernizacja armii nie kończy się na prezentacji nowego sprzętu, ale na dostawach, serwisie i zdolności utrzymania floty.

Stary wóz wciąż potrzebny

Defence24 poinformował, iż U.S. Army przyznała firmie AM General kolejną umowę modyfikacyjną na dostawę pojazdów z rodziny Humvee. Wartość kontraktu ma wynosić blisko 99 mln dolarów. HMMWV, czyli High Mobility Multipurpose Wheeled Vehicle, wszedł do służby dekady temu, ale przez cały czas pozostaje częścią wojskowej codzienności.

Na papierze Humvee ma następcę. Program JLTV miał dać armii nowszy, lepiej chroniony i bardziej nowoczesny pojazd. Problem polega na tym, iż modernizacja w realnym świecie nie działa jak slajd prezentacji. Są opóźnienia produkcyjne, wersje przejściowe, serwis, części i potrzeby jednostek tu i teraz.

Dlatego armia amerykańska przez cały czas kupuje i modyfikuje starsze wozy. Nie z sentymentu, ale z konieczności.

Logistyka wygrywa z folderem reklamowym

Wojna i przygotowania do wojny uczą pokory. Najlepszy pojazd nie pomaga, jeżeli nie ma go w jednostce, nie ma części, mechanicy nie są przeszkoleni, a produkcja nie nadąża. Humvee jest stary, ale znany, rozpoznany i obecny w systemie.

To nie znaczy, iż armie mają zatrzymać się w przeszłości. Znaczy, iż państwo musi planować modernizację jako proces, a nie wydarzenie medialne. Każde wojsko potrzebuje sprzętu najnowszego, ale także rezerw, warsztatów i prostych platform, które da się gwałtownie naprawić.

Dla Polski to szczególnie ważne. Modernizacja Sił Zbrojnych RP przyspieszyła po rosyjskiej agresji na Ukrainie. Kupujemy czołgi, artylerię, samoloty, systemy obrony powietrznej. To konieczne. Ale prawdziwy test przyjdzie w logistyce i utrzymaniu.

Polska lekcja z amerykańskiego kontraktu

Amerykanie mają największy budżet obronny świata, a mimo to wracają po kolejne Humvee. To powinno studzić pychę wszystkich, którzy wierzą, iż wystarczy podpisać wielki kontrakt i problem znika. Nie znika.

Suwerenność obronna wymaga własnych zdolności remontowych, zapasów części i przemysłu, który potrafi pracować w kryzysie. Import jest potrzebny, ale bez krajowego zaplecza tworzy zależność.

Humvee nie jest symbolem zacofania. Jest przypomnieniem, iż armia działa na tysiącach przyziemnych decyzji. Pojazd musi odpalić, dojechać i wrócić. jeżeli tego brakuje, choćby najnowocześniejszy program modernizacyjny wygląda dobrze głównie na konferencji prasowej.

Polska powinna patrzeć na takie kontrakty bez kompleksów i bez złudzeń. Nowoczesność tak, ale z magazynem, warsztatem i narodowym przemysłem za plecami.

Źródło: Defence24

Читать всю статью