Władze gminy Puck uruchomiły projekt o wartości przekraczającej 700 tys. zł, którego celem jest wsparcie integracji migrantów i ich rodzin. Pomocą ma zostać objętych łącznie 62 beneficjentów, głównie obywateli Ukrainy, choć program jest formalnie otwarty dla wszystkich cudzoziemców zamieszkałych na terenie samorządu.
Gmina Puck chce być stachanowcem w dziele zalewania Polski nachodźcami i podmiany ludności kraju na „trzeci świat”. W ramach nowego przedsięwzięcia dorośli imigranci otrzymają wsparcie w znalezieniu pracy, dostęp do kursów zawodowych, staży oraz świadczeń medycznych. Ich dzieci z kolei mogą liczyć na zajęcia wyrównawcze, pomoc psychologiczną, kółka zainteresowań i wyjazdy integracyjne do atrakcyjnych miejsc na Pomorzu.
Choć zwolennicy projektu podkreślają jego znaczenie dla integracji społecznej, pojawiają się pytania o priorytety władz samorządowych. W wielu polskich gminach mieszkańcy od lat wskazują na problemy związane z dostępem do usług publicznych, stanem infrastruktury drogowej, opieką zdrowotną czy wsparciem polskich rodzin znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej. W takiej sytuacji część mieszkańców zastanawia się, czy przeznaczenie ponad 700 tys. zł na program adresowany do cudzoziemców jest najlepszym wykorzystaniem dostępnych środków.
Kontrowersje może budzić również zakres oferowanej pomocy. Program obejmuje nie tylko działania integracyjne, ale także finansowanie usług medycznych, kursów zawodowych oraz licznych wyjazdów edukacyjnych. Krytycy zwracają uwagę, iż podobne formy wsparcia nie zawsze są równie łatwo dostępne dla polskich rodzin zamieszkujących gminę. Te działania wskazują raczej na realizowanie sztucznej, ideologicznej polityki multi-kulti i podmiany ludności.
Istotnym elementem debaty pozostaje kwestia przejrzystości wydatków. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, jakie będą konkretne efekty projektu, w jaki sposób zostanie zmierzona jego skuteczność oraz czy po zakończeniu programu beneficjenci faktycznie osiągną samodzielność zawodową i społeczną.
Projekt w gminie Puck będzie realizowany do końca kwietnia 2027 roku. To właśnie jego rezultaty pokażą, czy wydane środki rzeczywiście przyniosły korzyści całej wspólnocie lokalnej, czy też były kolejnym przykładem kosztownego programu, którego efekty okażą się trudne do zauważenia.
NASZ KOMENTARZ: Samorządy powinny dbać przede wszystkim o realizację potrzeb lokalnej społeczności polskiej. Projekty nakierowane wyłącznie na obce ludy są źródłem społecznych napięć i poczucia niesprawiedliwości. Przy tej okazji ponownie wraca pytanie: Skoro Polska nie ma być przede wszystkim dla Polaków, to po co nam taka Polska? Pod zaborami też byliśmy obywatelami drugiej kategorii, ale przynajmniej staliśmy w prawdzie, a nie łudziliśmy, iż Prusy, Austria i ROsja to nasz, polski kraj.
Polecamy również: Burza po ruchu Nawrockiego. Kijów reaguje ostro














