Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński stwierdził w czwartek, iż postępowanie dotyczące postawienia go przed Trybunałem Stanu „absolutnie nie ma żadnych podstaw” i jest szkodliwe z punktu widzenia interesów wewnętrznych Polski.
W piątek sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej ma przyjąć sprawozdanie z prac w sprawie wstępnego wniosku o postawienie prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Prace komisji w tej sprawie realizowane są od maja 2024 r.
Prezes Adam Glapiński odnosząc się dzisiaj do postępowania ocenił, iż nie ma ono żadnych podstaw.
– Jest szkodliwe z punktu widzenia interesów wewnętrznych Polski i niestety może mieć bardzo istotny, negatywny wpływ w relacjach za granicą – dodał.
– Przyczyny i prawdziwy sens dalszego prowadzenia postępowania nie są dla nas zrozumiałe, ale nie zależy to oczywiście od NBP – zaznaczył Adam Glapiński.
Zapewnił, iż bank centralny „nie podda się żadnej politycznej presji”.
– Sejm i rząd nie mają żadnego prawa ingerowania w prowadzoną przez bank centralny politykę pieniężną – tak mówi nasza Konstytucja i cały porządek prawny [...] Narodowy Bank Polski i ja osobiście, tak jak każdego dnia, będziemy podejmować wszelkie starania na rzecz rozwoju gospodarczego Ojczyzny i pomyślności obywateli. Zgodnie z rotą przysięgi, którą składałem obejmując obowiązki prezesa NBP – podkreślił prezes banku centralnego.
APW, PAP











