Gawkowski żąda miliarda dolarów od Mety. Pismo do Komisji Europejskiej

angora24.pl 7 часы назад

Prośba o zdecydowane działania

Wirtualna Polska jako pierwsza redakcja zapoznała się z treścią pisma, które Krzysztof Gawkowski skierował do Henny Virkkunen, unijnej komisarz odpowiedzialnej za suwerenność technologiczną, bezpieczeństwo i demokrację. W dokumencie wicepremier apeluje o zdecydowane działania wobec amerykańskiego giganta technologicznego.

W dokumencie możemy przeczytać:

Zwracam się do Komisji o zastosowanie wobec Meta skutecznych, proporcjonalnych i odstraszających środków egzekucyjnych przewidzianych w DSA (akt o usługach cyfrowych – red.), w tym sankcji finansowej. Biorąc pod uwagę skalę działalności Meta oraz szkody wyrządzone użytkownikom w Polsce, uważam, iż kara na poziomie nie niższym niż 250 mln euro mogłaby stanowić realny i odstraszający środek egzekucyjny, przy uwzględnieniu skali, charakteru, czasu trwania, powtarzalności oraz skutków stwierdzonych naruszeń.

W czwartek Krzysztof Gawkowski poinformował na platformie X o swoich działaniach. W piśmie sugerował on nałożenie na platformę Meta kary w wysokości 250 mln euro. Podkreślił również, iż bierność i nieskuteczne działania w walce z reklamami oraz oszukańczymi treściami szkodliwymi dla Polaków nie będą akceptowane. Gawkowski zaznaczył także, iż oczekuje szybkiego przeprowadzenia postępowania przez Komisję Europejską i wymierzenia kary. Jak podkreślił, zgromadzono już wystarczającą ilość dowodów w tej sprawie.

Tłumaczenia Mety

Sprawa zaczęła się od skarg właściciela InPostu Rafała Brzoski, którego wizerunek oszuści wykorzystywali w reklamach na Facebooku i Instagramie. Rząd zażądał od Mety wyjaśnień dotyczących walki z takimi treściami, jednak odpowiedź firmy nie usatysfakcjonowała ministerstwa. To właśnie dlatego Krzysztof Gawkowski skierował sprawę do Komisji Europejskiej.

Meta zapewniła, iż nie toleruje oszukańczych reklam, ponieważ szkodzą one również użytkownikom jej platform. Według danych firmy, od lipca 2025 r. do czerwca 2026 r. usunięto z Facebooka, Instagrama i Threadsa 380 tys. treści z Polski naruszających zasady dotyczące oszustw, z czego ponad 93 proc. jeszcze przed zgłoszeniem przez użytkowników. W tym samym czasie usunięto także 137 tys. reklam, a ponad 88 proc. z nich przed zgłoszeniem.

Firma zapowiedziała ponadto rozszerzenie weryfikacji reklamodawców. Do końca 2026 r. chce, aby 90 proc. jej globalnych przychodów reklamowych pochodziło od zweryfikowanych reklamodawców.

Mało satysfakcjonująca odpowiedź

Rząd od początku zakładał, iż odpowiedź Mety może być ogólnikowa i niewystarczająca. Dlatego już w ubiegły piątek wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski zapowiadał możliwość skierowania sprawy do Komisji Europejskiej. Podkreślał, iż resort oczekuje nie tylko wyjaśnień, ale przede wszystkim realnej zmiany działania platformy.

Standerski zaznaczył również, iż Polska nie może samodzielnie nałożyć kary na Metę, ponieważ prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę, która miała umożliwić w kraju stosowanie przepisów Aktu o usługach cyfrowych (DSA).

Rząd liczy na zdecydowaną reakcję Komisji Europejskiej, która już wcześniej sięgała po kary wobec dużych platform za naruszenia przepisów DSA. Były to: X, Temu oraz AliExpress.

Читать всю статью