Francja wyśle pociski Ukrainie. Krzywy Róg pokazał cenę słabej obrony nieba

dzienniknarodowy.pl 2 часы назад
Zdjęcie: Francja wyśle pociski Ukrainie. Krzywy Róg pokazał cenę słabej obrony nieba


Francja zapowiedziała 22 sierpnia przekazanie Ukrainie kolejnej partii pocisków przechwytujących po rosyjskim ataku na centrum handlowe w Krzywym Rogu, gdzie zginęło co najmniej 16 osób, a 130 zostało rannych. Wniosek jest twardy: bez obrony powietrznej miasta zostają zakładnikami rosyjskiego terroru.

Paryż odpowiada po ataku na Krzywy Róg

Emmanuel Macron zapowiedział zwiększenie wsparcia dla Ukrainy po piątkowym ataku Rosji na Krzywy Róg. Według relacji Euronews Francja ma przekazać Ukrainie nowe pociski przechwytujące i przyspieszyć dostawy sprzętu. To ruch spóźniony wobec skali rosyjskich uderzeń, ale potrzebny, bo obrona nieba decyduje dziś o życiu cywilów.

Ukraińskie władze podały, iż Rosja uderzyła w centrum handlowe w Krzywym Rogu dwiema falami dronów. Zginęło co najmniej 16 osób, a 130 zostało rannych, w tym 23 dzieci. DN opisywał już, iż Krzywy Róg po rosyjskim ataku stał się miejscem dramatu cywilów, nie wojskowego sukcesu Moskwy.

Obrona powietrzna to nie dodatek

Wojna na Ukrainie brutalnie przypomina, iż nowoczesne państwo bez tarczy powietrznej jest narażone na szantaż. Drony i rakiety nie muszą przełamywać frontu, żeby sparaliżować normalne życie. Wystarczy, iż regularnie uderzają w miasta, infrastrukturę i miejsca, w których ludzie próbują funkcjonować mimo wojny.

Dlatego decyzja Francji ma znaczenie wykraczające poza samą Ukrainę. Paryż sygnalizuje, iż europejska obrona przeciwrakietowa nie może być papierowym projektem z konferencji. Musi mieć amunicję, harmonogram dostaw i wolę polityczną. Bez tego wielkie słowa o bezpieczeństwie kontynentu są tylko dekoracją dla bezradności.

Polska musi patrzeć chłodno

Dla Polski lekcja jest oczywista. Wspieranie Ukrainy w obronie przed Rosją leży w naszym interesie, bo każdy przechwycony rosyjski pocisk oznacza mniej presji na wschodnią flankę NATO. Ale nie wolno mylić solidarności z beztroską. Warszawa musi równolegle pilnować własnych zapasów, własnej produkcji i własnych umiejętności obrony miast.

To jest sens twardego realizmu narodowego. Pomoc dla Kijowa ma służyć także bezpieczeństwu Polski, a nie zwalniać polskiego państwa z odpowiedzialności za polskie niebo. W ostatnich tygodniach DN pisał, iż Ukraina chce wydać unijne miliardy na obronę nieba. Ta potrzeba jest zrozumiała, ale Polska nie może zostać wyłącznie korytarzem i zapleczem cudzych decyzji.

Europa bez amunicji jest słaba

Największym problemem Zachodu nie jest brak deklaracji. Tych było już dużo. Problemem jest zdolność do produkcji i dostarczania środków obrony wtedy, gdy są potrzebne, a nie po miesiącach sporów i komunikatów. Rosja liczy właśnie na taką zwłokę. Liczy na zmęczenie opinii publicznej i na elity, które wolą mówić o architekturze bezpieczeństwa, niż budować magazyny amunicji.

Francuska zapowiedź po ataku na Krzywy Róg jest więc testem wiarygodności. o ile pociski trafią gwałtownie tam, gdzie mogą ratować ludzi, będzie to realna pomoc. o ile zostaną tylko punktem w politycznym przekazie, Moskwa odczyta to po swojemu. Polska prawica powinna stawiać sprawę jasno: pokój w tej części Europy wymaga siły, obrony i przemysłu, a nie życzeniowych deklaracji.

Źródło: Kresy.pl, Euronews, AP.

Źródło: Kresy.pl

Читать всю статью