Flamingo uderzyły w Rosji. Zełenski pokazuje zasięg wojny

dzienniknarodowy.pl 2 часы назад
Zdjęcie: Flamingo uderzyły w Rosji. Zełenski pokazuje zasięg wojny


Wołodymyr Zełenski poinformował 15 sierpnia 2026 r., iż ukraińskie rakiety Flamingo uderzyły w centrum rakietowo-kosmiczne Progress w rosyjskiej Samarze, około 900 km od granicy, oraz w lotnisko Sawaslejka. To sygnał, iż Kijów przenosi presję na zaplecze rosyjskiej machiny wojennej, a Polska musi czytać tę wojnę realistycznie.

Uderzenie daleko od frontu

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił w sobotę, iż do ataku na centrum rakietowo-kosmiczne Progress w Samarze użyto rakiet Flamingo. Interfax-Ukraina przytoczył jego wpis, w którym padła informacja o odległości około 900 km od granicy. RMF24, powołując się na Reutersa, podał także, iż celem było lotnisko Sawaslejka, baza rosyjskich samolotów związanych z atakami rakietowymi na Ukrainę.

To nie jest zwykła wymiana komunikatów z frontu. jeżeli te informacje potwierdzą się w pełnym zakresie, Ukraina pokazuje Rosji, iż jej zaplecze wojskowe i przemysłowe nie jest bezpieczne choćby daleko od linii walk. W wojnie z państwem imperialnym sama obrona miast nie wystarcza. Trzeba podnosić koszt agresji tam, gdzie Kreml buduje narzędzia uderzenia.

Progress i Sawaslejka jako cele

Progress w Samarze należy do zaplecza rosyjskiego sektora rakietowo-kosmicznego. Ukraiński Sztab Generalny, według relacji UNN, wskazywał, iż ośrodek produkuje rakiety nośne rodziny Sojuz oraz sprzęt wykorzystywany do wynoszenia rosyjskich satelitów wojskowych, rozpoznawczych i komunikacyjnych. Zakres szkód miał być przez cały czas ustalany. To ważne zastrzeżenie. Wojna informacyjna nie zwalnia z obowiązku trzymania się faktów.

Drugim celem miała być Sawaslejka w obwodzie niżnonowogrodzkim. Według relacji przywoływanych przez media baza jest kojarzona z samolotami przenoszącymi rakiety używane przeciwko Ukrainie. Dla Kijowa taki cel ma sens wojskowy: uderzać nie w propagandowe symbole, ale w miejsca, które wspierają rosyjską zdolność do rażenia miast, infrastruktury energetycznej i obiektów wojskowych.

Rosja rozumie koszt, nie apele

Moskwa od początku pełnoskalowej wojny liczyła, iż będzie mogła niszczyć Ukrainę z dystansu i zachować własne zaplecze w spokoju. Uderzenia dalekiego zasięgu zmieniają tę kalkulację. Pokazują, iż rosyjska głębia strategiczna nie jest magiczną tarczą, a wojna prowadzona przeciwko sąsiadowi może wracać do zakładów, baz i węzłów logistycznych agresora.

Dla Polski to wiadomość zasadnicza. Rosja nie zatrzymuje się przed deklaracjami dobrej woli. Zatrzymuje się przed siłą, stratą i ryzykiem. Dlatego rosyjskie ataki rakietowe na Ukrainę są dla nas lekcją o własnej obronie powietrznej, produkcji amunicji i odporności państwa. Wschodnia flanka NATO nie może żyć złudzeniem, iż cudza wojna zawsze pozostanie cudza.

Kijów też musi słyszeć twardy język

Realizm nie oznacza ślepego entuzjazmu. Polska ma interes w osłabianiu rosyjskiej machiny wojennej, bo każda zniszczona zdolność Kremla zmniejsza presję na nasz region. Jednocześnie Warszawa musi pilnować własnych zapasów, granic, portfela podatnika i spraw historycznych. Solidarność z państwem walczącym z Rosją nie jest rezygnacją z polskiej racji stanu.

Dlatego relacje z Kijowem powinny być prowadzone jasno: pomoc tam, gdzie wzmacnia bezpieczeństwo Polski i Europy Środkowej, twarde warunki tam, gdzie w grę wchodzą nasze zasoby, pamięć i interes narodowy. Pisaliśmy już, iż Kijów musi słyszeć twarde warunki. Dzisiejszy komunikat Zełenskiego tego nie zmienia. On tylko przypomina, jak brutalna jest geografia, w której żyje Polska.

Stawka dla Polski

Stawką dla Polaków jest bezpieczeństwo granic, nie abstrakcyjna debata strategiczna. jeżeli Ukraina potrafi razić cele 900 km od granicy, oznacza to szybki rozwój technologii dalekiego zasięgu. Tę lekcję musimy odrobić u siebie: przez własne drony, pociski, rozpoznanie, satelity, obronę powietrzną i przemysł. Nie po to, by prowadzić awantury, ale po to, by nikt nie uznał Polski za łatwy cel.

Rosja rozumie tylko państwa poważne. Państwo poważne ma armię, gospodarkę, technologię i wolę polityczną. Ukraińskie Flamingo w Samarze są więc nie tylko wiadomością z wojny na Ukrainie. Są przypomnieniem dla Warszawy: bezpieczeństwa nie buduje się komunikatem prasowym ani moralnym apelem. Buduje się zdolnością zadania kosztu agresorowi.

Źródło: Bankier.pl, RMF24, Reuters, Interfax-Ukraina, UNN.

Źródło: Bankier.pl

Читать всю статью