Finlandia odda Ukrainie 90 proc. dronów. Twarda lekcja dla Polski

dzienniknarodowy.pl 3 часы назад
Zdjęcie: Finlandia odda Ukrainie 90 proc. dronów. Twarda lekcja dla Polski


Finlandia i Ukraina finalizują porozumienie dronowe: Alexander Stubb powiedział w Kijowie 24 sierpnia 2026 r., iż 90 proc. fińskiej produkcji ma trafiać na Ukrainę, a 10 proc. zostać w Finlandii. To wojenny przemysł, nie dobroczynność. Polska musi z tej lekcji wyciągnąć własne wnioski.

Wojna przestawia przemysł

Finlandia idzie w model, który powinien uważnie śledzić każdy kraj na wschodniej flance NATO. Jak podał fiński nadawca Yle, prezydent Alexander Stubb mówił w Kijowie o zasadzie 90 do 10: zdecydowana większość produkowanych w Finlandii dronów ma trafiać na Ukrainę, a mniejsza część pozostać dla fińskich potrzeb. Rozmowy są na końcowym etapie, a Stubb wystąpił obok Wołodymyra Zełenskiego w czasie obchodów ukraińskiego Dnia Niepodległości.

To nie jest gest sentymentalny. To zimny rachunek państwa, które rozumie, iż Rosja nie zatrzyma się od apeli i rezolucji. Finlandia przez dekady żyła w cieniu rosyjskiej presji. Dziś, już jako członek NATO, przenosi tę pamięć na język fabryk, kontraktów i technologii bezzałogowych. Taki język Kreml rozumie najlepiej.

Nie pomoc, ale wspólna produkcja

Według Biura Prezydenta Ukrainy 23 sierpnia w obecności Zełenskiego i Stubba podpisano trzy memoranda o współpracy. Dotyczą rozwoju i produkcji dronów w Finlandii na potrzeby Ukrainy i Europy, rozwoju systemów morskich bez załogi oraz stworzenia umiejętności produkcji naziemnych systemów robotycznych. Do Kijowa przyjechali przedstawiciele siedmiu fińskich firm, w tym Patria, Insta, Boomeranger, Nokia, NestAI, Sensofusion i ICEYE.

Warto tu odnotować zmianę języka. Stubb mówił, iż Europa musi odejść od myślenia o wsparciu dla Ukrainy jak o jałmużnie. To trafne. Ukraina płaci krwią za doświadczenie wojny XXI wieku, w której dron stał się tak samo codzienny jak artyleria. Kto potrafi połączyć ukraińskie doświadczenie frontowe z własną bazą przemysłową, ten buduje realną przewagę.

Ten sam kierunek widać w innych decyzjach Zachodu, a DN pisał już o tym, iż Ukraina chce wydać unijne miliardy na obronę nieba. Drony są częścią większego systemu: rozpoznania, obrony powietrznej, łączności, produkcji amunicji i odporności państwa na długą wojnę.

Polska nie może być widzem

Dla Polski stawka jest oczywista. o ile Finlandia potrafi budować z Ukrainą porozumienie, w którym własny przemysł dostaje know-how i rynek, a Ukraina dostaje sprzęt potrzebny na froncie, to Warszawa nie może zadowolić się rolą korytarza logistycznego i komentatora. Nasz interes narodowy wymaga własnych linii produkcyjnych, własnych komponentów, własnego serwisu i własnego rozpoznania technologicznego.

To szczególnie ważne po sporach o sprzęt, który Polska sama musi zachować dla bezpieczeństwa. W tekście o tym, iż Finlandia nie da rakiet Patriot Ukrainie, DN wskazywał na elementarną zasadę: pomagać można tylko z pozycji siły, a nie przez rozbrajanie własnego państwa. Drony pokazują drogę rozsądniejszą. Produkować więcej, dzielić się tym, co skaluje zdolności sojusznika, i pilnować własnej rezerwy.

Polska ma firmy, inżynierów, doświadczenie w logistyce wojennej i bezpośredni interes w tym, by Ukraina nie przegrała z Rosją. Brakuje konsekwentnej polityki przemysłowej, która nie kończy się na konferencji prasowej. Państwo poważne zamawia, testuje, poprawia, wdraża i zabezpiecza łańcuch dostaw. Państwo papierowe pisze strategie, a potem kupuje za granicą to, co mogło rozwijać u siebie.

Lekcja północy

Finlandia nie prowadzi polityki gestów. Prowadzi politykę przetrwania. Jej przykład jest cenny właśnie dlatego, iż nie ma w nim brukselskiego zadęcia ani moralizatorskiej mgły. Jest konkret: firmy, umowy, produkcja, proporcja 90 do 10 i jasne wskazanie przeciwnika, którym pozostaje Rosja.

Dla Polaków oznacza to prostą rzecz. Bezpieczeństwo nie rodzi się z deklaracji, ale z przemysłu, dyscypliny i decyzji podejmowanych przed kryzysem. Ukraina potrzebuje dronów dziś. Polska potrzebuje zdolności, które pozwolą pomagać sojusznikom bez odsłaniania własnych granic. jeżeli rząd w Warszawie tego nie rozumie, północ Europy właśnie pokazuje mu instrukcję obsługi.

Źródło: Yle, Biuro Prezydenta Ukrainy, Kresy.pl, RMF24.

Źródło: Kresy.pl

Читать всю статью