Femke Bol wygrała serię na 800 m. Polki poza półfinałem ME

dzienniknarodowy.pl 4 часы назад
Zdjęcie: Femke Bol wygrała serię na 800 m. Polki poza półfinałem ME


Femke Broeders-Bol, znana kibicom jako Femke Bol, 11 sierpnia wygrała drugi bieg eliminacyjny 800 m na ME w Birmingham z czasem 1:59.96 i awansowała do półfinału. Anna Wielgosz była czwarta w tej samej serii, Aleksandra Formella szósta w czwartej. Polskie 800 m dostało twardą lekcję poziomu.

Bol kontroluje bieg w Birmingham

Femke Broeders-Bol, czyli Femke Bol pod obecnym nazwiskiem startowym, weszła w 800 m bez paniki i bez nerwowego szukania miejsca w stawce. Według wyników European Athletics Holenderka wygrała drugi bieg eliminacyjny w czasie 1:59.96 i uzyskała bezpośredni awans.

To był start istotny nie tylko dla Holandii. Bol przez lata była symbolem 400 m przez płotki, a teraz buduje nową pozycję na dystansie dwóch okrążeń. Taka zmiana wymaga odwagi, ale przede wszystkim rzemiosła. Na 800 m nie wystarczy nazwisko. Trzeba umieć utrzymać pozycję, odczytać tempo i nie zapłacić za każdy błąd ostatnimi stu metrami.

Polki bez znaku awansu

W tej samej serii Anna Wielgosz zajęła czwarte miejsce z czasem 2:00.96. Przed nią były Broeders-Bol, Gabriela Gajanová ze Słowacji i Rocio Arroyo z Hiszpanii. Przy nazwisku Polki w tabeli nie było oznaczenia awansu. To boli, bo Wielgosz ma doświadczenie i potrafiła już dawać Polsce medale na tym dystansie.

Ale poziom europejskiego 800 m poszedł brutalnie w górę. W pierwszej serii Keely Hodgkinson pobiegła 1:57.28, a Eloisa Coiro ustanowiła rekord Włoch wynikiem 1:57.56. W czwartej serii Aleksandra Formella uzyskała 2:00.63 i zajęła szóste miejsce. Dla polskiego kibica to sygnał jasny: sama ambicja nie wystarczy, gdy rywalki biegają eliminacje w tempie finałowym.

Sport bez taryfy ulgowej

Birmingham już wcześniej pokazało, iż mistrzostwa są bezlitosne dla wszystkich, kto nie trafia z formą w dzień startu. Pisaliśmy o tym przy występie Konrada Bukowieckiego, siódmego w konkursie pchnięcia kulą. W lekkoatletyce nie ma miejsca na usprawiedliwienia. Jest wynik, tablica i następna runda albo powrót do treningu.

Właśnie dlatego sport wciąż pozostaje jedną z uczciwszych lekcji życia publicznego. Nie nagradza narracji. Nagradza przygotowanie, odporność i charakter. Polskie 800 m kobiet ma tradycję i nazwiska, ale jeżeli chce znów walczyć z najlepszymi, musi odpowiedzieć na tempo narzucone przez Hodgkinson, Werro i Bol.

Lekcja dla polskiej szkoły biegania

W tle tego startu jest szersza sprawa. Polska lekkoatletyka potrafiła wychowywać ludzi twardych, wiernych pracy i barwom. Przypomina o tym choćby historia Jadwigi Wajsówny, endeczki i medalistki olimpijskiej. Dzisiejsze pokolenie działa w innym świecie, ale stawka sportu pozostała ta sama: reprezentować kraj tak, by wynik nie był przypadkiem.

Femke Bol przyciąga uwagę, bo jej ruch na 800 m jest ryzykowny i śmiały. Polskie zawodniczki z Birmingham wracają z ostrzeżeniem. Europa nie czeka. jeżeli chcemy liczyć się na bieżni, trzeba budować system, który wytrzymuje tempo najlepszych, a nie tylko wspomina czasy, gdy medal wydawał się bliżej.

Źródło: European Athletics, NOS, Watch Athletics.

Читать всю статью