W Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej na Wołyniu wydobyto szczątki 49 osób zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów. W pracach polskiego IPN uczestniczą ukraińscy specjaliści. Każda odnaleziona ofiara przybliża dzień godnego pochówku, ale nie zamyka polskiego żądania pełnej prawdy o zbrodni wołyńskiej.
Szczątki 49 osób wydobyte z mogił
Instytut Pamięci Narodowej rozpoczął 13 lipca 2026 roku prace ekshumacyjne w dawnych polskich wsiach Ostrówki i Wola Ostrowiecka na Wołyniu. Po ponad dwóch tygodniach badań zastępca prezesa IPN prof. Karol Polejowski poinformował o wydobyciu szczątków 49 osób. Jednocześnie odsłaniane są kolejne miejsca pochówku, dlatego liczba ta nie ma jeszcze charakteru ostatecznego. Prace zaplanowano do 7 sierpnia.
Badania obejmują trzy miejsca rozpoznane podczas poszukiwań przeprowadzonych w kwietniu: zbiorową mogiłę na terenie dawnego gospodarstwa Aleksandra Strażyca w Woli Ostrowieckiej, mogiłę w pobliżu fundamentów szkoły w Ostrówkach oraz grób indywidualny naprzeciw miejscowego cmentarza. To konkretna, żmudna praca przywracania ofiarom należnego miejsca w historii i pamięci rodzin. Nie wolno sprowadzać jej do kolejnej liczby w politycznym komunikacie.
Polacy i Ukraińcy pracują razem
Ekshumacje prowadzi Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN we współpracy z ukraińskim przedsiębiorstwem archeologicznym „Wołyńskie Starożytności” oraz dr. Łukaszem Szleszkowskim z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. W pracach uczestniczą również przedstawiciele polskich instytucji, a obserwatorami są między innymi pracownicy Konsulatu RP w Łucku i ukraińskiej firmy DOLA.
Zaangażowanie ukraińskich specjalistów trzeba odnotować uczciwie i z szacunkiem. Odpowiedzialność za zbrodnie OUN i UPA nie może być przenoszona na cały współczesny naród ukraiński. Zarazem kooperacja archeologów nie zwalnia władz w Kijowie z obowiązku systemowego otwarcia drogi do dalszych poszukiwań, ekshumacji, identyfikacji i godnych pochówków polskich ofiar. Prawda historyczna nie jest wrogością wobec Ukrainy. Jest warunkiem dojrzałych relacji między narodami.
Najpierw imię, potem godny pochówek
IPN pobiera materiał genetyczny z odnalezionych szczątków i ponawia apel do krewnych rodzin z Ostrówek i Woli Ostrowieckiej o przekazywanie próbek DNA. Samo wydobycie szczątków nie oznacza jeszcze ustalenia tożsamości. Dopiero badania antropologiczne i genetyczne mogą pozwolić przywrócić ofiarom nazwiska, a ich potomkom dać pewność, gdzie spoczywają bliscy.
Strona polska zabiega o przeprowadzenie uroczystości pogrzebowych 30 sierpnia, w rocznicę zbrodni dokonanej w 1943 roku w obu miejscowościach. Przed konferencją IPN odprawiono Mszę Świętą w intencji pomordowanych. Ten religijny wymiar ma znaczenie. Państwo ma obowiązek ustalić fakty, ale wspólnota pamięci musi również zapewnić zmarłym modlitwę, grób i imię.
Prawda nie może zależeć od politycznej koniunktury
Obecne prace są potrzebnym krokiem, wyczekiwanym przez rodziny ofiar i polską opinię publiczną. Nie mogą jednak pozostać jednorazowym gestem. Władze Ukrainy powinny sprawnie rozpatrywać następne polskie wnioski, udostępniać archiwa i umożliwiać badania wszędzie tam, gdzie przez cały czas spoczywają niepochowani Polacy. Polska ma prawo wymagać tego spokojnie, konsekwentnie i bez kompleksów.
Stawką jest godność zamordowanych oraz wiarygodność polskiego państwa wobec własnych obywateli. Pomoc udzielana Ukrainie w obliczu rosyjskiej agresji nie oznacza rezygnacji z pamięci o Wołyniu. Przeciwnie, prawdziwe partnerstwo wytrzymuje prawdę. Każda odnaleziona mogiła przypomina, iż pojednanie bez ekshumacji, identyfikacji i pochówku pozostaje słowem bez pełnej treści.








![Tak zmienił się teren przy Muzeum Lotnictwa Polskiego. Inwestycja już zakończona [ZDJĘCIA]](https://cowkrakowie.pl/wp-content/uploads/2026/07/sciezka7.jpg)





