Dwa incydenty przy elektrowniach w Niemczech. Sabotaż bez ustalonego sprawcy

dzienniknarodowy.pl 1 час назад
Zdjęcie: Dwa incydenty przy elektrowniach w Niemczech. Sabotaż bez ustalonego sprawcy


Niemiecka policja bada umyślne uszkodzenie infrastruktury energetycznej w Bergheim, do którego doszło 1 września około godz. 16. Dzień wcześniej służby ujawniły próbę sabotażu pod elektrownią Jaenschwalde, 20 km od Polski. Prądu nie zabrakło, ale seria zdarzeń pokazuje, jak blisko naszej granicy testowane jest bezpieczeństwo sieci.

Umyślne uszkodzenie w Bergheim

Policja w Bergheim w Nadrenii Północnej-Westfalii potwierdziła, iż infrastruktura techniczna została uszkodzona umyślnie. Funkcjonariusze nie podali, które urządzenia ucierpiały. Operator sieci Amprion ocenił, iż z dużym prawdopodobieństwem doszło do ingerencji z zewnątrz. Awaria dotknęła urządzeń należących do RWE Power, ale stabilność sieci i dostawy energii zostały utrzymane.

W pobliżu Bergheim działają elektrownie na węgiel brunatny w Niederaussem i Neurath. Samo położenie zdarzenia nadaje mu poważny wymiar. Infrastruktura energetyczna jest jednym z pierwszych celów każdego sabotażysty, bo choćby ograniczona awaria może wywołać znacznie większe koszty społeczne i gospodarcze. Niemieckie służby muszą ustalić sprawców, zanim politycy zaczną budować wygodne dla siebie wersje wydarzeń.

Ładunki przy Jaenschwalde

Dzień wcześniej przy stacji transformatorowej w Turnow-Preilack w Brandenburgii znaleziono improwizowane urządzenia pirotechniczne. Miejsce leży około 20 km od granicy z Polską i obsługuje energię z elektrowni Jaenschwalde. Sprawcy próbowali wprowadzić materiał przewodzący do linii najwyższych napięć. Jeden blok o mocy 500 MW wyłączył się automatycznie, ale nie doszło do dłuższych przerw w dostawach prądu. Szczegóły pierwszego ataku i działań służb pokazują, iż zagrożenie nie było symboliczne.

Minister spraw wewnętrznych Brandenburgii Jan Redmann mówił o ponad dwunastu przedmiotach przypominających rakiety, z których jeden osiągnął cel. Według dziennika „Bild” urządzeń mogło być ponad 20, ale tej liczby służby nie potwierdziły. Policja bada między innymi podejrzenie utworzenia organizacji terrorystycznej, zakłócenia pracy przedsiębiorstw publicznych i spowodowania wybuchu. Motyw pozostaje nieznany.

Redmann zaznaczył, iż sposób działania różnił się od wcześniejszych zamachów lewicowych ekstremistów. Dodał też, iż w tej chwili nie ma przesłanek, by przypisać atak obcemu państwu lub operacji wywiadowczej. To ważne zastrzeżenie. W sprawach sabotażu łatwo o polityczne skróty, a państwo poważne opiera oskarżenia na dowodach.

Rosyjski trop w Lipsku pozostaje osobną sprawą

Oba incydenty zbiegły się w czasie z oskarżeniem Rosji przez Berlin o próbę ataku na ukraiński samolot transportowy na lotnisku w Lipsku. Na początku sierpnia pracownicy portu znaleźli przy maszynie Antonow drona z materiałem wybuchowym. Tej samej nocy niezidentyfikowany obiekt zderzył się z samolotem DHL w pobliżu lotniska. Niemieckie zarzuty wobec Rosji dotyczące Lipska nie są jednak dowodem na rosyjskie sprawstwo w Bergheim lub Jaenschwalde.

Niemcy mają doświadczenie z ideologicznym sabotażem energetycznym. Do styczniowego podpalenia linii wysokiego napięcia w Berlinie przyznała się skrajnie lewicowa Grupa Wulkan. Dzisiejsza seria może mieć inne podłoże, dlatego śledztwo musi objąć kilka kierunków i nie może zostać podporządkowane bieżącej narracji politycznej.

Lekcja dla Polski leży 20 kilometrów od granicy

Dla Polski stawka jest konkretna. Elektrownie, stacje transformatorowe, rurociągi i sieci przesyłowe decydują o funkcjonowaniu państwa w czasie kryzysu. Sabotaż nie musi pogrążyć całego kraju w ciemności, aby wymusić kosztowne naprawy, odciągnąć służby i podważyć zaufanie społeczne. Współpraca PSE, GAZ-SYSTEM i PERN powinna mieć także mocny wymiar ochronny, a nie ograniczać się do regulacji i inwestycji.

Państwo polskie powinno potraktować wydarzenia w Niemczech jako praktyczny test własnej odporności. Potrzebne są ochrona fizyczna obiektów, kontrwywiadowcze rozpoznanie i szybkie procedury naprawcze. Suwerenność energetyczna zaczyna się od tego, czy Polacy mają prąd mimo cudzej prowokacji, awarii albo ataku.

Źródło: Bankier.pl, za PAP i Reuters

Źródło: Bankier.pl

Читать всю статью