Defence24 Days 2027 odbędzie się na PGE Narodowym po rekordowej edycji, która zgromadziła ponad 5 tysięcy uczestników, 200 wystawców i 50 zagranicznych delegacji. Organizatorzy zapowiadają większą wystawę oraz mocniejszą obecność doświadczeń z wojny na Ukrainie. Dla Polski takie spotkanie ma sens wtedy, gdy kończy się zamówieniami, współpracą przemysłową i wzrostem własnych zdolności obronnych.
Rekordowa skala wydarzenia
Ponad 5 tysięcy uczestników, 200 wystawców i 50 delegacji zagranicznych wzięło udział w tegorocznej edycji Defence24 Days. Dane podał [Defence24](https://defence24.pl/przemysl/defence24-days-2027-po-rekordowej-edycji-branza-obronna-wraca-na-pge-narodowy-z-jeszcze-wieksza-wystawa-i-doswiadczeniami-z-ukrainy), zapowiadając powrót wydarzenia na PGE Narodowy w 2027 roku. Kolejna edycja ma otrzymać jeszcze większą przestrzeń wystawienniczą.
Skala pokazuje, jak gwałtownie rośnie znaczenie debaty o obronności. Wojna na Ukrainie zmusiła europejskie państwa do ponownej oceny zapasów, zdolności produkcyjnych i odporności własnych armii. Targi oraz konferencje przyciągają dziś wojsko, administrację, producentów i zagranicznych partnerów, ponieważ decyzje podejmowane w tych środowiskach dotyczą wieloletnich programów oraz wielkich środków publicznych.
Doświadczenia z wojny na Ukrainie
Zapowiedź wykorzystania doświadczeń z Ukrainy jest szczególnie ważna. Trwająca wojna pokazuje znaczenie masowej produkcji, szybkiego serwisu, rozpoznania i dostosowywania sprzętu do zmieniających się warunków. choćby zaawansowane systemy tracą wartość, jeżeli brakuje części, amunicji albo ludzi zdolnych utrzymać je w działaniu.
Polska powinna analizować te wnioski bez kopiowania rozwiązań w ciemno. Nasza geografia, struktura sił zbrojnych i baza przemysłowa tworzą własne wymagania. Wiedza z pola walki ma pomagać w podejmowaniu decyzji, a nie służyć za dekorację konferencyjnych wystąpień. Potrzebne są konkretne zmiany w szkoleniu, zamówieniach i współpracy wojska z producentami.
PGE Narodowy jako miejsce rozmowy o bezpieczeństwie
Powrót na PGE Narodowy daje organizatorom możliwość połączenia konferencji z większą prezentacją sprzętu oraz technologii. Obecność 50 zagranicznych delegacji podczas poprzedniej edycji potwierdza międzynarodowy wymiar wydarzenia. Dla polskich firm to okazja do pokazania produktów, znalezienia partnerów i wejścia do łańcuchów dostaw.
Nie wolno jednak mierzyć powodzenia wyłącznie liczbą stoisk, kamer i gości. Polska zbrojeniówka potrzebuje długich serii produkcyjnych, przewidywalnych kontraktów oraz dostępu do technologii. jeżeli spotkania branżowe nie prowadzą do takich rezultatów, pozostają kosztowną prezentacją ambicji. Państwo powinno wykorzystywać obecność zagranicznych delegacji do negocjowania udziału krajowych zakładów w zakupach realizowanych za pieniądze polskich podatników.
Szansa dla krajowych producentów
Defence24 Days 2027 może stać się miejscem rzeczowej konfrontacji potrzeb armii z ofertą przemysłu. Państwowe spółki i firmy prywatne powinny być oceniane według umiejętności dostarczenia potrzebnego rozwiązania, jego utrzymania oraz dalszego rozwoju w Polsce. Samo pochodzenie kapitału nie zastąpi jakości. Jednocześnie bez świadomej polityki państwa choćby dobry polski produkt może przegrać z zagranicznym koncernem dysponującym większą skalą i wsparciem własnego rządu.
Rekord frekwencji jest dobrą wiadomością, ale prawdziwy sprawdzian przyjdzie później. Liczyć się będą umowy, wdrożenia i nowe moce produkcyjne. Polska wydaje ogromne środki na bezpieczeństwo, dlatego ma prawo oczekiwać, iż część tych pieniędzy zbuduje pracę, wiedzę oraz odporność przemysłową w kraju. Właśnie to powinno być miarą sukcesu edycji w 2027 roku.
Źródło: Defence24














