W rosyjskiej przestrzeni informacyjnej wróciły pogłoski o możliwej mobilizacji po wrześniowych wyborach. Analitycy nie są zgodni, czy Władimir Putin uzna taki krok za potrzebny i politycznie opłacalny. Pewne jest co innego: Rosja przygotowała państwo do długiej wojny, a Polska musi oceniać jej zdolności bez paniki i bez lekceważenia.
Pogłoski nie są decyzją
Doniesienia o możliwej nowej mobilizacji w Rosji pojawiły się ponownie latem 2026 roku. Ośrodek Delphi Global Research Center oceniał prawdopodobieństwo takiego kroku jako trudne do rozstrzygnięcia. Przywoływał pogłoski krążące w rosyjskiej przestrzeni informacyjnej, ale zaznaczał też, iż Kreml może uważać obecne tempo wojny za możliwe do utrzymania bez masowego poboru.
Analitycy cytowani przez „The Moscow Times” i Onet wskazywali na spadek rekrutacji oraz prawne i polityczne możliwości selektywnego uzupełniania armii. Jednocześnie część ekspertów ocenia, iż szeroka mobilizacja niosłaby dla Putina poważne koszty społeczne i gospodarcze. Nie ma podstaw, by przedstawiać ją dziś jako przesądzoną.
Kreml ma więcej niż jedno narzędzie
Rosja może zwiększać liczebność sił przez wyższe premie kontraktowe, presję administracyjną, nabór w biedniejszych regionach i wykorzystanie rezerwistów. Formalna mobilizacja jest tylko jednym z wariantów. Moskwa stara się prowadzić wojnę tak, by jej ciężar jak najdłużej nie uderzał bezpośrednio w mieszkańców największych miast.
Równolegle Kreml wykorzystuje groźby rakietowe i ćwiczenia z udziałem pocisków balistycznych do odstraszania Zachodu. Trzeba odróżniać zdolność wojskową od propagandowego komunikatu. Oba elementy są groźne, ale wymagają innej odpowiedzi.
Polska nie może żyć od alarmu do alarmu
Dla Polski stawką jest gotowość obronna bez nakręcania strachu. Potrzebujemy amunicji, obrony powietrznej, rezerw osobowych, sprawnej ochrony ludności i przemysłu zdolnego gwałtownie zwiększyć produkcję. Rosyjskie decyzje powinny być śledzone na podstawie danych o naborze, budżecie i ruchach jednostek.
Realizm narodowy odrzuca dwie skrajności: wiarę, iż Rosja zaraz się rozpadnie, oraz paraliżujące przekonanie o jej wszechmocy. Kreml prowadzi długą wojnę. Polska odpowiedź także musi być długofalowa.











