Ceuta obnaża słabość granic Europy. Włochy zaostrzają kontrole wobec Hiszpanii

dzienniknarodowy.pl 7 часы назад
Zdjęcie: Ceuta obnaża słabość granic Europy. Włochy zaostrzają kontrole wobec Hiszpanii


Masowe przekroczenie granicy z Maroka do Ceuty wywołało spór między Rzymem a Madrytem. Giorgia Meloni odpowiedziała czasowym przywróceniem kontroli wobec podróżnych spoza Unii Europejskiej przybywających z Hiszpanii. Kryzys pokazuje, jak gwałtownie zaniedbana granica zewnętrzna staje się problemem całej Europy.

Granica puściła pod presją

W czwartek do hiszpańskiej Ceuty przedostało się z Maroka około 50 tys. osób. Według danych przekazanych przez władze Hiszpanii do piątku 48,3 tys. z nich wróciło do Maroka. Skala zdarzenia wystarczyła jednak, by odsłonić zasadniczy problem: europejska swoboda podróżowania opiera się na skutecznej ochronie granic zewnętrznych. Gdy ta ochrona zawodzi, konsekwencje nie zatrzymują się w jednym mieście.

Ceuta leży w Afryce Północnej, ale jest częścią Hiszpanii i Unii Europejskiej. Dla ludzi próbujących dostać się z Maroka stanowi zatem bramę na terytorium unijne. Specjalne zasady Schengen obowiązujące w Ceucie przewidują kontrole osób opuszczających enklawę. Nie unieważnia to politycznej stawki kryzysu. Dziesiątki tysięcy niekontrolowanych przekroczeń granicy w ciągu jednej doby są sygnałem, iż państwo musi zachować zdolność do szybkiej i stanowczej reakcji.

Rzym przywraca kontrole

Premier Włoch Giorgia Meloni uznała wydarzenia w Ceucie za zagrożenie dla bezpieczeństwa europejskich granic. Jej rząd czasowo przywrócił kontrole w portach i na lotniskach wobec osób przybywających z Hiszpanii, przy czym rozwiązanie ma dotyczyć podróżnych niebędących obywatelami Unii Europejskiej. Nie oznacza ono zamknięcia granicy dla Hiszpanów ani pozostałych obywateli UE. To ważne doprecyzowanie, bo pierwsze polityczne zapowiedzi mówiły szeroko o zawieszeniu stosowania reguł Schengen wobec Hiszpanii.

Włoski minister spraw zagranicznych Antonio Tajani połączył kryzys z wcześniejszą decyzją Madrytu o regularyzacji statusu setek tysięcy migrantów. Rząd Pedra Sáncheza odrzucił tę ocenę. Hiszpański minister spraw zagranicznych José Manuel Albares zarzucił stronie włoskiej uprawianie partyjnej demagogii, a Madryt wezwał ambasadora Włoch. Tak powstał spór dyplomatyczny, w którym ton gwałtownie przesłonił pytanie najważniejsze: kto odpowiada za szczelność granicy zewnętrznej Unii?

Solidarność bez kontroli jest pustym hasłem

Europejska lewica chętnie mówi o solidarności, ale zbyt często rozumie ją jako obowiązek dzielenia skutków błędnej polityki. Tymczasem solidarność państw musi zaczynać się od odpowiedzialności każdego rządu za własny odcinek granicy. Ochrona terytorium, sprawne procedury powrotowe i walka z przemytnikami ludzi nie są przejawem braku humanitaryzmu. Są podstawowym obowiązkiem państwa wobec obywateli oraz warunkiem utrzymania swobody podróżowania wewnątrz Europy.

Trzeba przy tym zachować proporcje. Większość osób, które przedostały się do Ceuty, według Madrytu gwałtownie wróciła do Maroka. Nie wolno więc przedstawiać całej sprawy tak, jakby dziesiątki tysięcy ludzi swobodnie ruszyły dalej przez kontynent. Rzetelność wzmacnia argument za kontrolą granic, a nie go osłabia. Faktem pozostaje, iż tak gwałtowne załamanie ochrony granicznej może zostać wykorzystane przez siatki przemytnicze, wywołać chaos administracyjny i podważyć zaufanie obywateli do państwa.

Lekcja dla Polski

Dla Polski sprawa Ceuty nie jest odległym sporem południa Europy. Nasze doświadczenie z presją migracyjną organizowaną przez reżim białoruski dowodzi, iż granica bywa narzędziem nacisku politycznego. Państwo, które oddaje kontrolę nad tym, kto wchodzi na jego terytorium, rezygnuje z części suwerenności i przerzuca koszty tej słabości na obywateli.

Warszawa powinna konsekwentnie domagać się skutecznej ochrony zewnętrznych granic UE, prawa państw do czasowych kontroli oraz realnej polityki powrotowej. Bez tego Schengen stanie się systemem, w którym odpowiedzialne państwa płacą za zaniedbania innych. Wolność przemieszczania się ma wartość, ale może trwać wyłącznie wtedy, gdy Europa potrafi pilnować własnych drzwi.

Źródło: liberoquotidiano

Читать всю статью