Braun usłyszał cztery nowe zarzuty. Prokuratura podała listę spraw

dzienniknarodowy.pl 6 часы назад
Zdjęcie: Braun usłyszał cztery nowe zarzuty. Prokuratura podała listę spraw


Grzegorz Braun usłyszał w czwartek 20 sierpnia cztery nowe zarzuty w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Chodzi o zdarzenia z 2025 roku: flagi Ukrainy i UE, wystawę LGBT w Sejmie oraz słowa o POLIN. Europoseł nie przyznał się i odmówił wyjaśnień, a sprawa znów pokazuje polityczne napięcie wokół granic protestu.

Cztery sprawy w prokuraturze

Grzegorz Braun stawił się w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie i usłyszał cztery zarzuty dotyczące zdarzeń z 2025 roku. Jak przekazał prokurator krajowy Dariusz Korneluk w TVN24, polityk nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień.

Według informacji podanych przez prokuraturę sprawy obejmują kradzież flagi Ukrainy z Urzędu Miasta w Białej Podlaskiej, kradzież flagi Unii Europejskiej, zniszczenie wystawy poświęconej środowisku LGBT w Sejmie oraz zarzut związany z pomówieniem Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. To katalog zdarzeń politycznie głośnych, ale prawnie przez cały czas rozpatrywanych w trybie zarzutów. Wyroków w tych sprawach nie ma.

Państwo prawa czy spektakl siły

Sprawa Brauna ma dwa poziomy. Pierwszy jest oczywisty: każdy polityk, także poseł czy europoseł, odpowiada przed prawem tak jak inni obywatele. Immunitet nie jest prywatną tarczą ani przywilejem ponad państwem. Drugi poziom jest jednak równie ważny: prokuratura nie może stawać się narzędziem symbolicznej wojny z prawicą, bo wtedy zaufanie do państwa spada szybciej niż notowania polityków.

W narodowym interesie leży silne państwo, ale silne państwo to nie państwo teatralne. jeżeli zarzuty są poważne, trzeba je prowadzić rzetelnie, spokojnie i do końca. jeżeli stają się paliwem do medialnego ustawiania sceny, Polacy widzą w tym nie sprawiedliwość, ale kolejną odsłonę politycznej walki instytucjami.

Braun jako wygodny przeciwnik

Dla liberalno-lewicowych elit Braun jest przeciwnikiem idealnym. Ostry, konfliktowy, łatwy do pokazania jako twarz całej antysystemowej prawicy. Właśnie dlatego prawa strona nie powinna dawać się wepchnąć w prostą pułapkę: albo bezrefleksyjna obrona każdego gestu, albo przyjęcie narracji, iż konserwatywny sprzeciw wobec symboliki UE, ideologii LGBT czy polityki pamięci musi z definicji prowadzić do łamania prawa.

Dziennik Narodowy opisywał już wcześniejszy akt oskarżenia przeciwko Grzegorzowi Braunowi. Obecne zarzuty wpisują się w dłuższą serię starć między liderem Konfederacji Korony Polskiej a instytucjami państwa. Politycznie to nie jest drobna historia z sądowej kroniki. To pytanie o to, czy państwo potrafi odróżnić egzekwowanie prawa od dyscyplinowania niewygodnej opozycji.

Stawka dla prawicy i dla Polski

Nie wolno mylić symbolicznego protestu z carte blanche na wszystko. Prawica, jeżeli chce być siłą państwową, musi trzymać się porządku prawnego i wymagać tego samego od przeciwników. Ale nie wolno też udawać, iż prokuratorskie komunikaty są neutralne politycznie tylko dlatego, iż mają urzędowy język.

Dla Polaków stawka jest prosta. Chodzi o równość wobec prawa, ale także o wolność debaty i prawo do twardego sprzeciwu wobec ideologii narzucanych przez Brukselę, środowiska lewicowe czy medialne salony. jeżeli państwo zacznie traktować każdy ostry spór symboliczny jak okazję do pokazowej operacji, obywatel dostanie sygnał: milcz, bo aparat zawsze znajdzie paragraf.

W sprawie Brauna rozstrzygać powinny dowody i sąd, nie medialny chór. Państwo polskie musi być twarde wobec realnych naruszeń prawa, ale jeszcze twardsze wobec pokusy używania prawa jako pałki politycznej. To jest różnica między Rzecząpospolitą a republiką prokuratorskich konferencji.

Źródło: TVN24, Interia, Polsat News.

Читать всю статью