Skuteczne ukrycie Borsuków w lesie i stworzenie sieci ziemnych umocnień polowych dla całego batalionu było celem zajęć taktycznych żołnierzy 15 Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej, którzy od kilku miesięcy oswajają nowe bojowe wozy piechoty. Również pod kątem maskowania, które jest trudniejsze niż w przypadku starych BWP-1.
Na poligonie w Orzyszu żołnierze 1 Batalionu Zmechanizowanego Szwoleżerów Mazowieckich 15 GBZ chwycili za łopaty. – Prowadzimy zajęcia taktyczne, których celem jest przygotowanie rejonu obrony. A przy okazji sprawdzenie, ile zajmie nam wykonanie okopów na nowy sprzęt, czyli Borsuki – mówi mjr Andrzej Seweryniak, dowódca 1 bz. Oficer zwraca uwagę, iż nowy bojowy wóz piechoty jest prawie dwa razy większy od BWP-1, dlatego to ćwiczenie ma się przyczynić do wypracowania norm związanych m.in. z czasem potrzebnym do wykonania umocnień ziemnych dla Borsuka z pomocą maszyn inżynieryjnych.
W zajęciach brali udział saperzy z koparko-ładowarkami, ale żołnierze piechoty większość prac ziemnych musieli wykonać dzięki ręcznych narzędzi. – Cały batalion ma się dziś wgryźć w ziemię. Od postawy leżącej aż do postawy stojącej, a następnie przygotować okopy i zamaskować się – wyjaśnia mjr Seweryniak. Dowódca batalionu zwraca uwagę, iż ma w swoich kompaniach bojowych wielu doświadczonych żołnierzy, którzy okopywali się wielokrotnie. – Ale jest też sporo narybku. Niektórzy żołnierze teraz po raz pierwszy okopują się do pozycji stojącej, a łączenie okopów i wykonywanie transzei to dla nich jest całkowita nowość. Chcę, żeby to zrobili, korzystając z doświadczenia kolegów. Żeby zobaczyli, ile to kosztuje pracy, wysiłku i jaki to przynosi efekt – tłumaczy oficer.

![Stryker dla Wojska Polskiego? Gen. Sokołowski o pancernym skoku [WYWIAD]](https://cdn.defence24.pl/2026/04/03/1200xpx/3ecUSDtUdvfYMHvDaT5la9ZaDnNwsZNEMT6rUSEK.7nyc.jpg)











