Były oficer ABW Piotr Borkowski powiedział 23 sierpnia w programie WP „Didaskalia”, iż Polska ma ludzi i kompetencje, by prowadzić ofensywne działania w cyberprzestrzeni przeciw Rosji, ale potrzebuje jasnego prawa i wyspecjalizowanej cywilnej służby. Wniosek jest prosty: bez odstraszania infrastruktura państwa zostaje celem.
Polska ma ludzi. Państwo musi dać im narzędzia
Piotr Borkowski, były oficer Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i ekspert cyberbezpieczeństwa, w rozmowie w programie WP „Didaskalia” postawił sprawę ostro: Polska ma potencjał, by prowadzić operacje ofensywne w cyberprzestrzeni. Nie chodzi o widowiskowe deklaracje, ale o odstraszanie. Rosja ma wiedzieć, iż atak na polskie systemy może spotkać się z kosztowną odpowiedzią.
To jest język, którego państwo frontowe powinno używać częściej. Polska nie leży na spokojnym zapleczu Zachodu. Jesteśmy na styku wojny na Ukrainie, rosyjskiej dywersji, operacji wpływu i presji na infrastrukturę. W takim położeniu sama obrona przypomina czekanie, aż przeciwnik wybierze godzinę uderzenia. Suwerenne państwo musi mieć tarczę i miecz.
Borkowski wskazał, iż polscy specjaliści regularnie pokazują wysokie kompetencje w międzynarodowych ćwiczeniach i zawodach. Ten argument ma znaczenie, bo cyberbezpieczeństwo nie powstaje z konferencji i sloganów. Powstaje z ludzi, którzy potrafią wejść w system, znaleźć lukę, zrozumieć reakcję przeciwnika i zamknąć mu drogę. Czasem także pokazać, iż Polska potrafi odpowiedzieć.
Cyberodstraszanie zamiast papierowej strategii
W rozmowie z WP Borkowski przekonywał, iż zdolności ofensywne są elementem straszaka. Sens jest wojskowo prosty: przeciwnik ma kalkulować ryzyko. o ile wie, iż Polska umie tylko przyjmować ciosy i pisać raporty po incydencie, będzie testował granice. o ile wie, iż może ponieść realny koszt, zaczyna liczyć ostrożniej.
To nie jest wezwanie do niekontrolowanych działań. Przeciwnie. Borkowski mówił o potrzebie precyzyjnych regulacji, które określą, kiedy wojsko i służby mogą działać w pełnym spektrum operacji. Bez jasnego prawa odwaga techników i żołnierzy grzęźnie w niepewności urzędowej. Państwo nie może wymagać skuteczności, a równocześnie zostawiać wykonawców w szarej strefie odpowiedzialności.
Locked Shields 2026, organizowane przez NATO Cooperative Cyber Defence Centre of Excellence, zgromadziło ponad 4 tysiące uczestników z 41 państw i sprawdzało ochronę infrastruktury krytycznej oraz systemów wojskowych pod presją realnych ataków. To pokazuje skalę domeny, w której państwa już dziś ćwiczą jak do konfliktu. Polska nie może traktować tego jak dodatku do „prawdziwej” armii.
Uśpione zagrożenia w sieciach
Najbardziej niepokojąca część rozmowy dotyczyła uśpionego złośliwego oprogramowania. Borkowski ostrzegał, iż w sieciach wielu podmiotów infrastruktury krytycznej mogą znajdować się narzędzia pozostawione przez wrogie grupy, gotowe do aktywacji w dogodnym momencie. Taki atak nie musi zaczynać się od eksplozji. Może zacząć się od awarii, chaosu w usługach, przerwy w pracy instytucji albo utraty zaufania obywateli.
Ekspert mówił też o testach typu Red Team, w których często udaje się przełamać zabezpieczenia organizacji przez emocje pracowników lub niepozorne urządzenia podłączone do sieci. To ważne ostrzeżenie dla polskiego państwa i gospodarki. Najsłabszym punktem bywa człowiek, procedura, źle skonfigurowany ekran, sieć Wi-Fi dla gości albo sprzęt, którego nikt już nie traktuje jak wejścia do systemu.
Dziennik Narodowy pisał o szerszym tle bezpieczeństwa przy okazji tekstu o NATO-wskich AWACS-ach nad Bałtykiem. Tam chodziło o obserwację powietrzną i sygnał wojskowy wobec Rosji. W cyberprzestrzeni logika jest podobna: państwo musi widzieć wcześniej, reagować szybciej i mieć środki, których przeciwnik nie może lekceważyć.
Cywilna służba cyberbezpieczeństwa
Borkowski zasugerował, iż Polska powinna rozważyć anglosaski model odrębnej, cywilnej służby specjalnej do spraw cyberbezpieczeństwa, wspierającej działania wojskowe i wywiadowcze. To pomysł wart poważnej debaty. Wojsko ma swoje zadania, służby mają swoje procedury, a sektor cywilny posiada kadry, które często wyprzedzają administrację tempem pracy i doświadczeniem.
Państwo narodowe nie może jednak budować bezpieczeństwa wyłącznie na kontraktach, grantach i projektach rozproszonych między instytucjami. Potrzebny jest rdzeń: służba z jasną odpowiedzialnością, kontrolą parlamentarną, zdolnością do współpracy z wojskiem i realnym mandatem działania. Bez tego Polska będzie miała świetnych ludzi, ale nie zawsze będzie umiała użyć ich potencjału w chwili kryzysu.
Warto przy tym pamiętać o danych z NASK dotyczących Locked Shields 2025: polsko-francuska drużyna zajęła drugie miejsce, a w zespole byli specjaliści CERT Polska i przedstawiciele wojsk obrony cyberprzestrzeni. To konkret, nie propaganda. Kadry są. Pytanie brzmi, czy państwo potrafi dać im stabilną architekturę działania.
Rosja rozumie koszt, nie deklaracje
Rosja od lat testuje Zachód w sposób poniżej progu otwartej wojny: cyberataki, dezinformacja, sabotaż, presja energetyczna, zastraszanie. Polska zna ten język z własnej historii i z bieżącej wojny na Ukrainie. Gdy Rosja uderza na Ukrainę, a Polska podrywa samoloty, widzimy militarną stronę zagrożenia. W sieci ta sama gra toczy się ciszej.
Dlatego rozmowa z Borkowskim powinna zostać potraktowana poważnie przez rządzących, niezależnie od kolorów partyjnych. Cyberbezpieczeństwo nie jest zabawką dla resortowych prezentacji. To sprawa portfeli Polaków, szpitali, energetyki, kolei, banków i łączności. Gdy te systemy milkną, obywatel nie pyta o strategię. Pyta, dlaczego państwo nie było gotowe.
Polska prawica powinna mówić tu jasno: suwerenność w XXI wieku ma także kod źródłowy, procedury reagowania i zdolność do odstraszania. Kto tego nie rozumie, ten zostawia państwo z otwartymi drzwiami. A przeciwnik ze Wschodu nie potrzebuje zaproszenia.
Źródło: WP Wiadomości, CCDCOE, NASK.
Źródło: WP Wiadomości






![Naczelny rabin Izraela twierdzi, iż Palestyńczycy nie są narodem i nie mają żadnych praw [+VIDEO]](https://kresy.pl/wp-content/uploads/2026/01/stanislav-vdovin-jP5tOBJoVjs-unsplash.jpg)






