Bogucki przed rozmową Nawrockiego z Zełenskim: relacje z Ukrainą muszą opierać się na wzajemności

dzienniknarodowy.pl 5 часы назад
Zdjęcie: Bogucki przed rozmową Nawrockiego z Zełenskim: relacje z Ukrainą muszą opierać się na wzajemności


Zbigniew Bogucki zapowiedział, iż rozmowa Karola Nawrockiego z Wołodymyrem Zełenskim ma objąć bezpieczeństwo, gospodarkę oraz nierozwiązane sprawy historyczne. Szef Kancelarii Prezydenta podkreślił, iż Polska nie może uciekać od trudnych tematów, a kooperacja z Ukrainą musi respektować zasadę wzajemności i polską rację stanu.

Konkretna agenda zamiast kurtuazji

Przed spotkaniem Karola Nawrockiego z Wołodymyrem Zełenskim szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki jasno określił oczekiwania polskiej strony. Rozmowa w Pałacu Prezydenckim miała wyjść poza dyplomatyczny ceremoniał i objąć trzy zasadnicze obszary: bezpieczeństwo, gospodarkę oraz kwestie historyczne.

W rozmowie w radiowej Jedynce Bogucki wskazał, iż najważniejsze pozostają pokój i bezpieczeństwo. Jednocześnie zaznaczył, iż nie wolno z tego powodu odkładać spraw istotnych dla polskiej pamięci i interesów gospodarczych. To adekwatna hierarchia. Rosja pozostaje agresorem i zagrożeniem dla całego regionu, ale wsparcie dla broniącej się Ukrainy nie oznacza rezygnacji z podmiotowej polityki Warszawy.

Polska potrzebuje relacji opartych na konkretach. Pomoc udzielona sąsiadowi po rosyjskiej napaści była decyzją zgodną z naszym bezpieczeństwem i moralnym obowiązkiem wobec napadniętego narodu. Nie może jednak służyć jako pretekst do przemilczania polskich spraw.

Pamięć historyczna jest obowiązkiem państwa

Bogucki powiedział wprost, iż Polska nie może uciekać od tematów trudnych. Wśród nich znajdują się ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej i szerszy spór o pamięć historyczną. Dla polskiego narodu prawo rodzin do odnalezienia szczątków bliskich, godnego pochówku i prawdy o sprawcach nie jest dodatkiem do bieżącej polityki. To element ciągłości państwa i elementarna powinność wobec ofiar.

Szef Kancelarii Prezydenta zauważył, iż te kwestie mogą mieć inną wagę w debacie publicznej na Ukrainie. Nie zmienia to odpowiedzialności polskich władz. Warszawa ma obowiązek mówić własnym głosem, spokojnie, konsekwentnie i bez zgody na spychanie pamięci na margines. Dobrosąsiedztwo budowane na przemilczeniu byłoby kruche. Trwałe pojednanie wymaga prawdy, szacunku i realnych działań.

Nie chodzi o przenoszenie odpowiedzialności za dawne zbrodnie na współczesnych Ukraińców. Chodzi o standard międzypaństwowy: ofiary muszą zostać godnie pochowane, fakty nazwane, a pamięć o ludobójstwie chroniona przed relatywizacją. Polska może równocześnie wspierać Ukrainę przeciw rosyjskiemu imperializmowi i twardo domagać się rozwiązania spraw historycznych. Jedno nie unieważnia drugiego.

Bezpieczeństwo i doświadczenie pola walki

W agendzie rozmów miała znaleźć się także kooperacja w zakresie nowych technologii. Bogucki zwrócił uwagę na doświadczenia zdobyte przez Ukrainę na polu walki oraz na możliwość wymiany informacji i praktycznej kooperacji. Dla Polski ma to bezpośrednie znaczenie. Wojna za naszą wschodnią granicą pokazuje tempo zmian w użyciu dronów, rozpoznaniu, łączności i ochronie infrastruktury.

Każde porozumienie w tej dziedzinie trzeba oceniać przez pryzmat zdolności obronnych Rzeczypospolitej. Polska nie może pozostać biernym odbiorcą cudzych rozwiązań. Powinna pozyskiwać wiedzę, rozwijać własny przemysł i wzmacniać odporność państwa. kooperacja ma sens wtedy, gdy daje obu stronom wymierne korzyści i nie tworzy jednostronnej zależności.

Wzajemność jako miara partnerstwa

Bogucki podkreślił, iż sojusz Polski z Ukrainą trwa, ale w relacjach trzeba mocniej akcentować wzajemność. To słowo porządkuje całą debatę. Partnerstwo nie polega na bezwarunkowym przyjmowaniu oczekiwań drugiej strony. Oznacza szacunek dla bezpieczeństwa, pamięci, gospodarki i społecznego wysiłku obu narodów.

Polacy ponieśli znaczący ciężar pomocy, przyjmując uchodźców i wspierając państwo walczące z rosyjską agresją. Ukraina płaci za obronę swojej niepodległości krwią żołnierzy i cierpieniem ludności cywilnej. Uznanie obu tych faktów powinno prowadzić do dojrzałej polityki, nie do licytacji krzywd ani wystawiania Polsce rachunku za własną solidarność.

Stawką jest bezpieczeństwo Rzeczypospolitej, ochrona polskich interesów gospodarczych i zachowanie narodowej godności. Dobre relacje z Kijowem są Polsce potrzebne, ale muszą być relacjami dwóch podmiotowych państw. Twarda rozmowa o sprawach spornych nie osłabia sojuszu wobec Moskwy. jeżeli prowadzi do konkretnych ustaleń, może uczynić go uczciwszym i trwalszym.

Читать всю статью