Gen. Alexus Grynkewich ostrzegł kierownictwo Pentagonu, iż bez kolejnego niszczyciela US Navy może stanąć przed wyborem między obroną własnego terytorium a dalszym wsparciem Izraela przed pociskami balistycznymi. Doniesienia odsłaniają cenę przedłużającej się wojny z Iranem i pokazują Europie, także Polsce, jak gwałtownie wyczerpują się choćby amerykańskie zasoby.
Ostrzeżenie dowódcy w Europie
Gen. Alexus Grynkewich, dowódca amerykańskiego Dowództwa Europejskiego i naczelny dowódca sił NATO w Europie, skierował do wysokich rangą urzędników Pentagonu pisemne ostrzeżenie dotyczące niedoboru sił morskich. Według ustaleń „The Washington Post”, przywoływanych przez WP Wiadomości, bez dodatkowego niszczyciela będzie musiał nadać pierwszeństwo obronie terytorium Stanów Zjednoczonych przed dalszą ochroną Izraela. Informacje gazety pochodzą od urzędników znających treść korespondencji. Pentagon nie ogłosił publicznie takiej decyzji.
Sam fakt wysłania podobnego pisma nie oznacza jeszcze załamania amerykańskiej obrony. Jeden z urzędników resortu obrony wyjaśnił „The Washington Post”, iż dowódcy zgłaszają w ten sposób ryzyko i zabiegają o ograniczone zasoby. Tym razem ciężar ostrzeżenia jest jednak wyjątkowy. Generał odpowiedzialny za amerykańskie operacje w Europie stawia obok siebie dwa zobowiązania, których nie da się bez końca wykonywać tymi samymi okrętami i pociskami.
Niszczyciele na pierwszej linii
Amerykańskie niszczyciele wyposażone w system Aegis i pociski przechwytujące są istotną częścią osłony przed rakietami balistycznymi. Okręty działające na Morzu Śródziemnym uczestniczyły już w obronie Izraela przed irańskimi atakami. Departament Obrony USA informował wcześniej, iż USS Cole i USS Bulkeley wystrzeliły łącznie dwanaście pocisków przechwytujących podczas irańskiego ataku w październiku 2024 roku.
Obecne napięcie ma szersze tło. Relacje amerykańskich mediów wskazują, iż pięć niszczycieli US Navy znajduje się na Bliskim Wschodzie, a kolejny zmierza w ten rejon. Okręty potrzebują zarazem obsługi technicznej, której nie można odkładać bez końca. Wojna z Iranem trwa piąty miesiąc, rozmowy pokojowe się załamały, a uderzenia zostały wznowione. Każdy kolejny atak zużywa pociski, których produkcja wymaga czasu i pieniędzy.
Sojusz nie znosi rachunku sił
Izrael pozostaje bliskim sojusznikiem Stanów Zjednoczonych i ma prawo bronić swoich obywateli przed irańskimi rakietami. Waszyngton ma jednak pierwszy obowiązek wobec własnego narodu. Ostrzeżenie Grynkewicha przypomina rzecz podstawową w polityce państwowej: sojusze są trwałe wtedy, gdy nie wypierają interesu narodowego i gdy stoją za nimi wystarczające zdolności wojskowe. Same deklaracje nie przechwytują pocisków.
Iran i wspierane przez niego formacje wykorzystują presję rakietową do przeciążania obrony przeciwnika. Odpowiedzią nie może być polityka oparta na nadziei, iż amerykański magazyn jest bez dna. Potrzebne są większa produkcja uzbrojenia, zapasy na długi konflikt oraz jasna hierarchia zadań. Bez tego choćby najpotężniejsze państwo zaczyna przesuwać te same siły między teatrami działań.
Polska musi wyciągnąć własny wniosek
Dla Polski sprawa ma znaczenie bezpośrednie. Gen. Grynkewich dowodzi strukturą odpowiedzialną za amerykańskie działania w Europie i stoi na czele operacji NATO. Gdy zasoby USA są kierowane na Bliski Wschód, europejscy sojusznicy muszą liczyć się z tym, iż Waszyngton będzie coraz ostrzej ustalał priorytety. Nie wolno z tego wyprowadzać pochopnego wniosku, iż konkretne siły zostaną zaraz zabrane z Polski. Wolno i trzeba dostrzec sygnał strategiczny.
Polskie bezpieczeństwo wymaga silnego sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, ale także własnych zapasów, krajowego przemysłu obronnego i skutecznej obrony powietrznej. Państwo, które uzależnia każdy element osłony od decyzji podejmowanej za oceanem, oddaje część swojej suwerenności okolicznościom. Raport o ostrzeżeniu Grynkewicha brzmi więc także jak wezwanie dla Warszawy: sojusznik pomaga najskuteczniej temu, kto sam potrafi dźwigać ciężar obrony ojczyzny.
Źródło: WP Wiadomości










![Medale, awanse i ślubowanie nowych policjantów w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Lublinie [ZDJĘCIA]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xga-4x3-medale-awanse-i-slubowanie-nowych-policjantow-w-komendzie-wojewodzkiej-policji-w-lublinie-1785568481.jpg)

