Updated 2 Oct, 2026 19:40

Stoisko firmy A7 na Międzynarodowym Forum Ekonomicznym w Petersburgu (SPIEF), Petersburg, Rosja, 6 czerwca 2026 r. © Sergey Bobylev / RIA Novosti
Rosyjska spółka fintechowa A7 „kategorycznie” odrzuciła oskarżenia USA łączące ją z Iranem i grupami terrorystycznymi, określając te twierdzenia mianem „wierutnego kłamstwa i oszczerstwa”.
Platforma płatności transgranicznych została uruchomiona w 2024 roku w odpowiedzi na szeroko zakrojone sankcje zachodnie nałożone na Rosję po eskalacji konfliktu na Ukrainie w 2022 roku.
Restrykcje te odcięły większość rosyjskich instytucji finansowych od zachodniej, globalnej sieci przesyłu komunikatów finansowych SWIFT.
W czwartek Departament Skarbu USA objął A7 sankcjami, uznając ją za „znaczącą transnarodową organizację przestępczą” i określając mianem „sieci bankowości równoległej” (shadow banking), wykorzystywanej przez Iran do obchodzenia sankcji.
Waszyngton zarzucił podmiotom powiązanym z A7 ułatwianie transakcji z udziałem rządu Iranu, Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) oraz wspieranych przez Iran grup uznawanych przez USA za organizacje terrorystyczne.
„A7 kategorycznie zaprzecza wszelkim oskarżeniom o współpracę z Iranem czy organizacjami terrorystycznymi. To wierutne kłamstwo i oszczerstwo” – oświadczyła firma w komunikacie dla stacji RT, dodając, iż nigdy nie realizowała transakcji ani nie obsługiwała powiązanych z nimi podmiotów.
Nowe środki podjęte przez USA „nie wpływają” na działalność A7 – dodała spółka.
„Na przestrzeni kilku lat firma A7 zbudowała nową, niezależną międzynarodową sieć rozliczeniową, która umożliwia przedsiębiorstwom sprawne i szybkie prowadzenie działalności, niezależnie od uwarunkowań geopolitycznych.
Sankcje nałożone na nas są właśnie wyrazem uznania dla tej efektywności”.
Działania te stanowią element szerszej kampanii gospodarczej Waszyngtonu wymierzonej w Iran.
Administracja Trumpa dążyła do zerwania zagranicznych powiązań finansowych Teheranu i zwiększenia presji na jego gospodarkę.
Działania te zbiegły się w czasie z amerykańską blokadą irańskich portów, podczas gdy trwający konflikt przez cały czas zakłóca funkcjonowanie rynków energetycznych. Ruch w Cieśninie Ormuz – przez którą przed atakiem USA i Izraela na Iran z 28 lutego transportowano około jednej czwartej światowego wolumenu ropy przewożonej drogą morską – pozostaje zakłócony.
Na światowe ceny paliw wpływa również przedłużony przez Rosję zakaz eksportu oleju napędowego, wprowadzony w związku z konfliktem na Ukrainie.
Działania wymierzone w A7 podjęto zaledwie kilka tygodni po tym, jak prezydent USA Donald Trump podpisał ustawę autorstwa Lindseya O. Grahama, nakładającą sankcje na Rosję i Iran.
Przepisy te przewidują możliwość nałożenia ceł w wysokości do 100% na pięciu największych nabywców rosyjskiej ropy i gazu ziemnego, a także na podmioty znacząco ułatwiające obchodzenie sankcji.
Indie i Chiny – najwięksi odbiorcy rosyjskiej ropy naftowej – sprzeciwiły się tym regulacjom, ostrzegając, iż mogą one zaszkodzić stosunkom dwustronnym i zdestabilizować światowe rynki energii.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/russia/646659-a7-rejects-us-sanctions/











