Nie do końca z własnej woli, a adekwatnie wbrew, posłowie Mejza i Kowalski opuścili klub parlamentarny PiS. Nie współczuję. Mam jednak pewne spostrzeżenie. O ile Janusz Kowalski, to taki głuptak, który chciał się przyłączyć do jakiejś fajnej bandy (pamiętajmy, iż zaczynał w PO), o tyle Łukasz Mejza, to zwykły przestępca, których łowił Kaczyński, z euforią witając haki, jakie tacy ludzie podawali mu na tacy wraz ze swoim życiorysem. Kowalski wzbudzał momentami moją sympatię, bez jakiegoś szczególnego powodu, może dlatego, iż potrafił się serdecznie śmiać, np. w słynnej scence wspólnego śpiewania z paniami z Koła Gospodyń Wiejskich. Pomyślicie, iż każdy potrafi, a ja odpowiem, iż nie wiem. Kaczyński na przykład, o ile się śmieje, to złośliwie albo z samozachwytu (gdy mu biją brawo). Tak ma i już. A tak zwyczajnie, radośnie? Może zdarza mu się gdzieś w domowym zaciszu, ale publicznie…? W każdym razie zauważyłem. Nie zmienia to faktu, iż na obydwu zwolnionych z klubu PiS panach ciążą dość poważne zarzuty kryminalne i mam nadzieję, iż niedługo potwierdzi to prokuratura.
Talking Heads – Psycho Killer
Nawrocki zawetował ustawę ułatwiającą rozwody bezdzietnych par. Lubi utrudniać życie obywatelom, ale najbardziej chyba utrudni je posłankom i posłom PiS i Konfederacji. Jakoś tak u nich zapotrzebowanie na rozwody niezmiennie przewyższa średnią parlamentarną.
Kolejny tuz intelektu, posłanka Maria Kurowska (PiS), postanowiła popisać się wiedzą o życiu żubrów – w końcu „pracuje” w sejmowej komisji środowiska. Zgadza się, dopóki drzewa stoją, to taki żubr se na nie wejdzie, przysiądzie przy gnieździe pterodaktyktyla, pogawędkę utnie, jednak gdy drzewo zostanie powalone i nie zebrane, to przecież nogi sobie gapcio połamie! Ale najbardziej, to żubr lubi, jak nie ma drzewa, a najlepiej jak jest w jego miejscu równy asfalt. Wtedy się o nic nie potknie i nogi nie połamie. U pani Kurowskiej jest taki asfalt, to posłanka wie. Żubry uciekają do niej z puszczy całymi stadami.
Marek Biliński – Ucieczka z tropiku
Z Węgier uciekają zdrajcy i złodzieje, transferując majątki ruchome za granicę.
Jakie to powtarzalne: Ci tytułujący się „obozem patriotycznym” najlepiej wiedzą, ile nakradli. Tymczasem Zbyszek „Pełny Pampers” Ziobro i jego kolega Marcin Romanowski od Luźnych Zwieraczy miotają się w panice, najwidoczniej palec wskazujący im drogę ucieczki utkwił im tam, gdzie się mogą pocałować, co sprawia mi niekłamaną radość.
Złota myśl z sieci na koniec. Dobranoc – pchły na noc.









