Wyparowało niemal 900 milionów złotych z kieszeni Polaków, a władza staje przed kamerami i mówi: „Nie mamy pojęcia, gdzie są te pieniądze”. To nie jest żart. To oficjalne stanowisko Ministerstwa Klimatu i Środowiska w sprawie systemu kaucyjnego.
To już nie jest tylko biurokratyczny bałagan – to gigantyczny, zalegalizowany przekręt na naszych oczach. Resort kierowany przez Paulinę Hennig-Kloskę przyparty do muru oficjalnie przyznał, iż nie ma żadnych aktualnych danych o tym, ile kaucji pobrano, ile zwrócono konsumentom i ile środków z ponad 1,8 miliarda wprowadzonych opakowań gdzieś utknęło. Wiadomo tylko, iż gigantyczne pieniądze z nieodebranych butelek szerokim strumieniem zasilają konta siedmiu prywatnych operatorów. Z państwowego przymusu zrobiono prywatny folwark.
Od początku głośno ostrzegaliśmy: to nie jest żadna ekologia, to maszynka do dojenia Polaków. Żądamy natychmiastowej dymisji skrajnie niekompetentnej minister Hennig-Kloski i ostatecznej kasacji tego złodziejskiego systemu. Prawo w Polsce ma służyć obywatelom, a nie karmić zorganizowane grupy interesów!








