Шахматы на низкой околоземной орбите

chiny24.com 1 час назад

W styczniu 2026 roku firma SpaceX, należąca do Elona Muska, podjęła bezprecedensową decyzję o obniżeniu orbity ponad 4400 satelitów konstelacji Starlink. Oficjalnym powodem była troska o bezpieczeństwo w kosmosie, jednak analiza wydarzeń wskazuje na znacznie bardziej złożoną grę. Bezpośrednim impulsem był grudniowy incydent z chińskim satelitą, który obnażył wrażliwość komercyjnego giganta i stał się cichym pokazem siły Pekinu na niskiej orbicie okołoziemskiej (LEO).

Grudniowy incydent, który wstrząsnął orbitą

10 grudnia 2024 roku doszło do zdarzenia, które, choć nie zakończyło się katastrofą, wywołało falę uderzeniową w przemyśle kosmicznym. Nowo wystrzelony chiński satelita do obrazowania Ziemi, zbudowany przez firmę Chang Guang Satellite Technology, minął jednego z satelitów Starlink w odległości zaledwie 200 metrów. Michael Nicolls, wiceprezes ds. inżynierii w SpaceX, publicznie oskarżył stronę chińską o brak koordynacji i nieudostępnienie danych o trajektorii, co uniemożliwiło wcześniejszą reakcję. Według chińskich badaczy, dane orbitalne ich satelity zostały wygenerowane zaledwie 14 minut przed zbliżeniem, a to sprawiło, iż SpaceX pozostało kilka czasu w manewr.

Incydent ten, choć jeden z wielu w coraz bardziej zatłoczonej przestrzeni kosmicznej, był wyjątkowy. Nie był to przypadkowy odłamek kosmicznego śmiecia, ale aktywny, manewrujący satelita, który znalazł się niebezpiecznie blisko kluczowego elementu amerykańskiej infrastruktury komercyjnej i, potencjalnie, wojskowej.

Generalnie zatem wydawać mogłoby się, iż do incydentu doszło po prostu w wyniku braku komunikacji, ale…

Bezprecedensowa reakcja SpaceX: odwrót i nowa strategia

Reakcja SpaceX była tak dramatyczna, jak interpretacja incydentu przez spółkę Elona Muska. 1 stycznia 2026 roku firma ogłosiła, iż w ciągu roku obniży orbitę około 4400 satelitów – co stanowi blisko 40% całej aktywnej konstelacji – z wysokości 550 km do 480 km. Manewr na taką skalę jest operacją logistyczną bez precedensu. Oficjalnie ma on na celu „zwiększenie bezpieczeństwa w kosmosie”.

Jednak, jak zauważa Stephen Chen w newsletterze „South China Morning Post”, ta decyzja była niczym ucieczka. Jeden chiński satelita zmusił komercyjnego giganta do kosztownego i ryzykownego przemieszczenia tysięcy swoich aktywów. niedługo potem, 30 stycznia, SpaceX zaprezentowało system „Stargaze” – własną platformę świadomości sytuacyjnej w kosmosie (SSA), która wykorzystuje prawie 10 000 satelitów Starlink jako sieć sensorów do śledzenia innych obiektów. Firma zaoferowała darmowy dostęp do danych operatorom, którzy również podzielą się swoimi informacjami, co jest jawną próbą ustanowienia własnych reguł gry i przejęcia roli globalnego koordynatora ruchu na LEO .

Chińska kontra: „To wy jesteście zagrożeniem”

Strona chińska nie pozostała dłużna. Firma CAS Space, odpowiedzialna za wyniesienie satelity, odparła zarzuty, twierdząc, iż wszystkie jej starty są planowane z użyciem systemów unikania kolizji, a sam incydent miał miejsce prawie 48 godzin po zakończeniu ich misji (polegającej na wyniesieniu satelit na orbitę). Chińscy eksperci i media poszli o krok dalej, wskazując, iż to właśnie konstelacja Starlink jest największym zagrożeniem. Według raportów SpaceX, w ciągu zaledwie sześciu miesięcy (od grudnia 2024 do maja 2025) satelity Starlink wykonały ponad 144 tysiące (!) manewrów w celu uniknięcia kolizji. Ta ogromna liczba manewrów sprawia, iż trajektorie satelitów Muska są nieprzewidywalne dla innych operatorów. Pekin przypomniał również o dwóch incydentach z 2021 roku, kiedy to chińska stacja kosmiczna Tiangong musiała wykonać manewry unikowe przed satelitami Starlink.

Starlink jako biznes: wrażliwy punkt Elona Muska

Perspektywa przedstawiona w newsletterze SCMP rzuca na sprawę inne światło. „Starlink nie został zbudowany przez generałów. To biznes. A biznes ugina się, gdy robi się gorąco”. Grudniowy incydent był demonstracją, która pokazała, iż komercyjna natura Starlink jest jego siłą, ale i słabością. Chiny, kontrolujące znaczną część łańcucha dostaw dla przemysłu kosmicznego (m.in. metale ziem rzadkich i magnesy), mogłyby sparaliżować produkcję SpaceX. Jednak, jak argumentuje Chen, nie zrobią tego, ponieważ potrzebują „historii sukcesu SpaceX”, aby napędzać własne, wchodzące na giełdę start-upy kosmiczne.

Incydent był więc raczej ostrzeżeniem i wyznaczeniem „czerwonej linii”. Pekin będzie tolerował ekspansję Starlink, dopóki Elon Musk będzie trzymał swoją konstelację z dala od bezpośredniej współpracy z Pentagonem, współpracy uderzającej bezpośrednio w Chiny. To subtelny, ale wyraźny sygnał w nowej erze rywalizacji mocarstw, która przeniosła się na orbitę.

Grudniowe zbliżenie było czymś więcej niż tylko technicznym incydentem. Było to posunięcie w kosmicznych szachach, które obnażyło wrażliwość pozornie nietykalnej konstelacji i zmusiło SpaceX do strategicznego odwrotu. Niska orbita okołoziemska staje się nie tylko coraz bardziej zatłoczona, ale także coraz bardziej upolityczniona, a walka o ustalenie „zasad ruchu” na tej nowej arenie dopiero się rozpoczęła.

Źródła

Leszek B. Ślazyk

e-mail: [email protected]

© www.chiny24.com

Читать всю статью