Что дальше для Зиобры и Романовски? Один на тропе EAW, другой выигрывает время

natemat.pl 2 часы назад
Porażka Viktora Orbána natychmiast uruchomiła w Polsce pytanie, czy polityczny parasol nad Zbigniewem Ziobrą i Marcinem Romanowskim właśnie się kończy.


Zmiana władzy na Węgrzech może wyraźnie pogorszyć ich sytuację, ale nie oznacza, iż obaj zostaną wydani Polsce z dnia na dzień. Dziś Romanowski jest już na dużo dalszym etapie procedury, bo wobec niego działa Europejski Nakaz Aresztowania, podczas gdy sprawa Ziobry tkwi po stronie polskiego sądu. Tak właśnie ujął to w poniedziałek w Radiu ZET wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha.

Trzeba oddzielić politykę od procedur


Sam wynik wyborów na Węgrzech jest bezdyskusyjnie przełomowy. Tisza Pétera Magyara odsunęła Orbána od władzy po 16 latach, zdobywając większość pozwalającą na bardzo głębokie zmiany ustrojowe. To oczywiście ma duże znaczenie dla Ziobry i Romanowskiego, bo obaj korzystali z ochrony państwa rządzonego przez polityczny obóz jednoznacznie im sprzyjający. Ale to wciąż tylko pierwszy poziom sprawy. Drugi to same procedury, które nie znaczą, iż jeżeli Orbán przegrał, to już jutro wystartuje po nich samolot z Warszawy.

Węgierska ustawa zasadnicza przewiduje, iż premiera wybiera parlament na wniosek prezydenta, a do czasu utworzenia nowego rządu dotychczasowy gabinet działa jako rząd tymczasowy, z ograniczonym zakresem kompetencji. To oznacza, iż choćby po jednoznacznej porażce Fideszu nie dochodzi do automatycznej wymiany wszystkich decyzji administracyjnych i politycznych w jednej chwili. Polityczny przełom jest natychmiastowy, ale skutki proceduralne rozkładają się w czasie.

Marcin Romanowski jest dziś w trudniejszej sytuacji


W przypadku Marcina Romanowskiego sprawa jest najbardziej zaawansowana. Polska wydała wobec niego Europejski Nakaz Aresztowania po tym, jak wcześniej uzyskał azyl na Węgrzech. Sąd Okręgowy w Warszawie wydał nowy ENA po wcześniejszych zawirowaniach proceduralnych, a sam Romanowski jest podejrzany w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. To oznacza, iż po stronie polskiej podstawowy instrument do jego zatrzymania i przekazania już istnieje.

To właśnie dlatego Myrcha mówił dziś w Radiu ZET, iż Romanowski jest "bliższy przywitania się z własną ojczyzną niż Zbigniew Ziobro". W jego przypadku nie trzeba już czekać na wydanie ENA, bo nakaz działa. Europejski Nakaz Aresztowania jest uproszczoną unijną procedurą zatrzymania i przekazania osoby pomiędzy państwami członkowskimi, a decyzje w tej sprawie podejmują organy sądowe, a nie politycy. To instrument oparty na zasadzie wzajemnego uznawania orzeczeń.

Jeżeli polityczny opór po stronie Budapesztu osłabnie, Romanowski ma najmniej pola do dalszego kupowania czasu. choćby jeżeli sama ochrona azylowa nie zniknie automatycznie, istnieje już aktywny mechanizm prawny, który może zostać uruchomiony przez węgierskie organy albo wykonany w innym państwie UE, gdyby Romanowski opuścił Węgry.

Ziobro ma azyl, ale jego ENA wciąż nie został domknięty


Sytuacja Zbigniewa Ziobry wygląda zupełnie inaczej. Były minister sprawiedliwości uzyskał azyl na Węgrzech. W Polsce ciąży na nim postępowanie obejmujące 26 podejrzeń przestępstw, a 5 lutego sąd zgodził się na jego tymczasowe aresztowanie. Dzień później prokuratura wydała list gończy, a 10 lutego wystąpiła o wydanie ENA. Prokuratura Krajowa sama podkreślała, iż sąd potwierdził wysokie prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych czynów.

Istotne jest jednak to, iż według dzisiejszej wypowiedzi Myrchy procedura ENA wobec Ziobry przez cały czas jest "po stronie polskiego sądu", a obrońcy byłego ministra robią dużo, by ją opóźnić. To znaczy, iż Polska nie pozostało na tym samym etapie co w sprawie Romanowskiego. Formalnie więc Ziobro ma dziś lepszą pozycję: azyl już ma, a unijnego nakazu, który uruchamia uproszczoną procedurę wydania, wciąż jeszcze nie ma w obrocie prawnym w takiej postaci jak u Romanowskiego.

Porażka Orbána nie uderza więc w obu polityków w tym samym momencie i z tą samą siłą. Romanowski ma nad sobą gotowy instrument przekazania. Ziobro przez cały czas korzysta z proceduralnego bufora, bo polski etap sądowy nie został jeszcze zakończony. Właśnie dlatego po zmianie władzy na Węgrzech obaj mogą znaleźć się w gorszym politycznie położeniu, ale tylko wobec jednego z nich istnieje już pełne narzędzie unijnego ścigania.

Czy azyl na Węgrzech chroni ich automatycznie?


Nie w sposób absolutny i nie raz na zawsze. Status uchodźcy na Węgrzech pozostaje w mocy do czasu jego wycofania, a organ azylowy okresowo bada, czy warunki ochrony przez cały czas są spełnione. Węgierski system przewiduje też procedurę cofnięcia statusu, m.in. wtedy, gdy okaże się, iż dana osoba zataiła istotne fakty albo zachodzą ustawowe podstawy do odebrania ochrony.

Sama porażka Orbána nie powoduje automatycznego wygaśnięcia azylu. Żeby doszło do zmiany, potrzebna byłaby odrębna decyzja administracyjna po stronie węgierskiej albo ruch sądu wykonującego ENA. Teza, iż wystarczy wynik wyborów i obaj politycy PiS natychmiast tracą ochronę, jest zbyt daleko idąca. Bardziej prawdziwe jest stwierdzenie, iż po zmianie władzy na Węgrzech łatwiej może być podważyć polityczne uzasadnienie tej ochrony i trudniej będzie liczyć na administracyjny parasol zbudowany przez ludzi Orbána.

Читать всю статью