Чарнек в марше за всем

gazetafenestra.pl 4 часы назад

Czarnek już był członkiem Rady Ministrów, teraz chce zostać jej szefem. / Źródło: Źródło: Flickr.com, fot. Kancelaria Premiera (CC BY-NC-ND 2.0)

Prawo i Sprawiedliwość zdecydowało – twarzą przyszłej kampanii parlamentarnej i kandydatem partii na premiera został Przemysław Czarnek. Polityk znany z ostrego języka, bezkompromisowych poglądów i licznych sporów z czasów kierowania resortem edukacji ma zmobilizować prawicowy elektorat i powstrzymać odpływ wyborców w stronę obydwu Konfederacji. Dla jednych to naturalny wybór, dla innych ryzykowny eksperyment, który jeszcze bardziej zaostrzy polską politykę.

Decyzja kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości nie była dużym zaskoczeniem dla obserwatorów sceny politycznej. Przemysław Czarnek od miesięcy pozostawał jednym z najbardziej aktywnych i widocznych polityków partii. Regularnie pojawiał się w mediach, brał udział w spotkaniach z działaczami w regionach i uczestniczył w najostrzejszych sporach politycznych z rządem. W partii Jarosława Kaczyńskiego uchodzi za polityka potrafiącego mówić językiem najbardziej zaangażowanej części elektoratu prawicy. To właśnie ta cecha ma dziś być jego największym kapitałem politycznym. Strategia PiS na nadchodzącą kampanię parlamentarną w 2027 roku opiera się bowiem przede wszystkim na mobilizacji własnych wyborców oraz odzyskaniu dominacji po prawej stronie sceny politycznej. Czarnek ma w tym projekcie odegrać rolę politycznego frontmana. Dla części działaczy jest symbolem powrotu do bardziej ideowej, bezkompromisowej polityki. Dla innych – narzędziem w rywalizacji z Konfederacjami o najbardziej radykalną część elektoratu. Jego kandydatura oznacza również wyraźny sygnał dotyczący stylu przyszłej kampanii – prawdopodobnie będzie ona jedną z najbardziej konfrontacyjnych w historii III Rzeczypospolitej.

Były Minister Edukacji ma wyrazistą wizję na wychowanie przyszłych pokoleń. / Źródło: Źródło: Flickr.com, fot. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (CC BY 2.0)

Minister od sporów

Przemysław Czarnek do ogólnopolskiej polityki wszedł stosunkowo późno. Z wykształcenia jest prawnikiem, doktorem habilitowanym nauk prawnych, przez lata związanym z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim. W polityce krajowej pojawił się najpierw jako wojewoda lubelski, ale prawdziwy rozgłos przyniosła mu dopiero funkcja ministra edukacji i nauki, którą objął w 2020 roku. Sama nominacja była szeroko komentowana – Czarnek już wtedy był znany z wyrazistego światopoglądu i licznych publicznych sporów. Jako minister gwałtownie stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci rządu. Jego kadencja była naznaczona sporami z nauczycielskimi związkami zawodowymi oraz częścią środowiska akademickiego.

Największe emocje wywołał projekt zmian w nadzorze nad szkołami, znany jako „lex Czarnek”. Zakładał on wzmocnienie roli kuratorów oświaty oraz większą kontrolę nad działalnością organizacji pozarządowych w placówkach edukacyjnych. Minister przekonywał, iż chodzi o ochronę rodziców i uczniów przed presją ideologiczną oraz przywrócenie rodzicom realnego wpływu na wychowanie dzieci. Krytycy twierdzili jednak, iż zmiany ograniczają autonomię szkół i prowadzą do nadmiernej centralizacji systemu edukacji. Spór gwałtownie przestał być jedynie dyskusją o reformie oświaty i stał się jednym z symboli rządu PiSu. Jednocześnie właśnie w tym okresie Czarnek zbudował silną pozycję w strukturach partyjnych. W Prawie i Sprawiedliwości jest postrzegany jako polityk dobrze zakorzeniony w regionalnych strukturach i mający duże poparcie wśród działaczy terenowych. To właśnie ta pozycja sprawiła, iż w momencie planowania kampanii parlamentarnej znalazł się w gronie najważniejszych kandydatów do roli lidera politycznego projektu, ostatecznie pokonując choćby byłego premiera Mateusza Morawieckiego.

Kandydat PiSu dał się poznać jako polityk bezkompromisowy. / Źródło: Źródło: Flickr.com, fot. Sviatlana Tsikhanouskaya (CC BY-NC-SA 2.0)

Polityka ciętego języka

Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów politycznego wizerunku Przemysława Czarnka jest jego sposób komunikacji. Jego wystąpienia są bezpośrednie, emocjonalne i często konfrontacyjne. Polityk nie unika ostrych sformułowań, a jego wypowiedzi wielokrotnie były szeroko komentowane w mediach. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych przykładów stała się słynna już wypowiedź o „OZE-SROZE”, która błyskawicznie zaczęła funkcjonować w przestrzeni publicznej jako internetowy mem. Dla przeciwników była symbolem lekceważącego stosunku do transformacji energetycznej, dla zwolenników dowodem na to, iż polityk mówi językiem prostym i zrozumiałym dla zwykłych Polaków. Eksperci od komunikowania politycznego zwracają uwagę, iż taki styl nie jest przypadkowy, ale wpisuje się w określoną strategię polityczną. – Styl komunikowania Przemysława Czarnka spełnia wszelkie kryteria stylu populistycznego, bowiem jest konfrontacyjny, nacechowany emocjonalnie i potoczny, upraszczający rzeczywistość, kreujący wroga, odwołujący się do ludu, przez który rozumie się własnych zwolenników, atakujący rządzących, instytucje państwowe i media mainstreamowe – zauważa prof. UAM dr hab. Dorota Piontek. Ekspertka zwraca uwagę, iż taki sposób prowadzenia debaty ma przede wszystkim mobilizować osoby należące do najtwardszego elektoratu, „szczególnie tego coraz chętniej spoglądającego w stronę obydwu Konfederacji, co pokazują liczne badania preferencji partyjnych Polaków”. Jednocześnie taka retoryka nie musi oznaczać zatrzymania odpływu wyborców. – Czy radykalizm wypowiedzi Przemysława Czarnka zahamuje odpływ elektoratu od PiS? Nie sądzę, w licytacji na radykalizm poglądów partia Grzegorza Brauna nie zna granic i jest bardziej wiarygodna – wyjaśnia badaczka. Podkreśla przy tym, iż „nie ma on natomiast żadnego potencjału w budowaniu relacji z bardziej umiarkowanymi wyborcami, wobec których demonstrowana jest postawa wykluczająca.”

– Delegowanie właśnie jego do funkcji frontmana jest posunięciem o tyle trafionym, iż taka strategia komunikacyjna wpisuje się w wizerunek tego polityka i nieobca jest linii prezentowanej przez to ugrupowanie od wielu lat, co umacnia jego wiarygodność – ocenia wybór Czarnka na jedną z głównych twarzy kampanii PiS prof. Dorota Piontek. – Częstotliwość oraz regularność widoczna we wszystkich kanałach komunikacji tej partii z wyborcami odgrywają tu największą rolę – badaczka podkreśla rolę konsekwencji w przekazie. – Utrwala ona istniejące podziały, wzmacnia antagonizmy i prowadzi do dalszej emocjonalizacji przekazu dotyczącego bieżącej polityki. Sprzyja to demolowaniu kapitału społecznego i budowaniu przekonania, iż instytucje życia publicznego nie są godne zaufania – prof. wyjaśnia rolę prowadzenia takiej narracji we wzmacnianiu polaryzacji.

Ekspertka podkreśla jednak, iż plan na kampanię zawsze pozostaje procesem dynamicznym: – Czas jest kategorią względną; z punktu widzenia wdrażania strategii wyborczej podejmowanie pewnych decyzji i ich implementacja półtora roku przed wyborami ma generalnie sens, natomiast dynamika życia społecznego będzie przynosiła konieczność dokonywania korekt taktycznych. Zatem jeżeli w przyszłości nastąpi zmiana twarzy kampanii, czego nie wykluczam, nie musi to zakończyć się porażką projektu. Jest wiele możliwych scenariuszy, zależnych od rzeczywistych celów – ocenia. Jak wskazuje prof. Piontek, PiS próbuje odzyskać dominację po prawej stronie sceny politycznej. „Grają na przywrócenie swojej hegemonii wśród wyborców prawicowych, ewentualne korekty będą wynikiem wniosków wyciąganych na podstawie systematycznie prowadzonych badań poparcia”. Jednocześnie obecność różnych stylów przywództwa w partii nie musi osłabiać jej przekazu. „Dystansowanie się części środowiska związanego z Mateuszem Morawieckim wobec nowego przywództwa może być traktowane jako dywersyfikacja działań wynikająca z faktu, iż ich elektorat nie stanowi grupy homogenicznej”. Jak zauważa badaczka, różne osoby mogą trafiać do różnych grup wyborców: „Z liderami stronnictw politycznych jest trochę jak z członkami boys bandów: każdy ma przyciągnąć jakiś konkretny segment fanów.”

Czy strategia Prawa i Sprawiedliwości okaże się skuteczna? To pokażą dopiero kolejne miesiące kampanii i reakcje wyborców na nową konfigurację politycznego przywództwa. Wiele zależeć będzie nie tylko od samego przekazu partii, ale także od dynamiki wydarzeń politycznych, kondycji opozycji oraz tego, czy PiS zdoła odzyskać część elektoratu, który w ostatnich latach zaczął spoglądać w stronę dwóch Konfederacji. Jedno jest jednak pewne: wybór Przemysława Czarnka oznacza, iż nadchodząca kampania wyborcza będzie prowadzona językiem ostrym, bezpośrednim i konfrontacyjnym. W efekcie nadchodzące miesiące mogą przynieść kampanię jeszcze bardziej emocjonalną, w której polityczne spory będą prowadzone z większą intensywnością niż dotychczas.

Oliwia MAZIOPA

Читать всю статью