Холовния вспомнил о себе и назначает двух новых судей Конституционного трибунала. «Театральные жесты»

natemat.pl 2 часы назад
Czwartkowa uroczystość w Sejmie miała uporządkować sytuację wokół nowych sędziów TK, a tylko dołożyła nowy poziom sporu. Szymon Hołownia skrytykował gest dwóch sędziów, którzy wcześniej złożyli już ślubowanie przed prezydentem Karolem Nawrockim, a potem powtórzyli je w Sejmie razem z pozostałą czwórką.


W Sali Kolumnowej ślubowanie złożyło łącznie 6 sędziów TK wybranych przez Sejm 13 marca: Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, a także Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek. Ta ostatnia dwójka złożyła już jednak ślubowanie przed prezydentem 1 kwietnia. Właśnie ten gest skrytykował Hołownia, który uznał, iż skoro akt wobec prezydenta już nastąpił, jego ponawianie ma charakter czysto symboliczny.

– Przyznam, iż nie rozumiem np. dzisiejszego gestu dwójki sędziów, którzy już ślubowali przed prezydentem Nawrockim, powtórzenia swojego ślubowania dzisiaj. Moim zdaniem jest to niezrozumiałe i ujmę to w sposób delikatny, poprzestając na tym. Oni złożyli ślubowanie przed prezydentem. To jest ważne ślubowanie. Nie ma sensu robić teatralnych gestów polegających na powtarzaniu rzeczy, które już się dokonały – skomentował Szymon Hołownia.

Sedno sporu dotyczy jednak nie tej dwójki, ale pozostałej czwórki


Prawdziwe napięcie dotyczy czterech pozostałych sędziów, których ślubowania nie uznał prezydent. Z oświadczenia szefa Kancelarii Prezydenta wynika, iż Pałac uważa procedurę ich wyboru za obarczoną "poważnymi wątpliwościami" i dlatego sprawa ma przez cały czas pozostawać "w toku procedowania" przez prezydenta. Kancelaria twierdzi też, iż Sejm nie udzielił wystarczających odpowiedzi na pytania potrzebne do wyjaśnienia tych wątpliwości.

Oznacza to, iż Nawrocki uznał skuteczność wyboru tylko części nowego składu i zróżnicował sytuację sędziów wybranych tego samego dnia przez ten sam Sejm. To właśnie z tego powodu czwórka niezaprzysiężonych sędziów zaprosiła prezydenta do Sejmu na czwartkową uroczystość. Szef kancelarii z góry jednak zapowiedział, iż ślubowania od nich w Sejmie prezydent nie odbierze.

Ślubowanie musi być wobec prezydenta


Stanowisko prezydenta opiera się na konkretnym przepisie. Artykuł 4 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego stanowi, iż osoba wybrana na stanowisko sędziego TK składa ślubowanie wobec Prezydenta RP. Artykuł 5 dodaje, iż stosunek służbowy sędziego TK nawiązuje się po złożeniu ślubowania. Kancelaria Prezydenta wywodzi z tego, iż publiczne ślubowanie w Sejmie, bez udziału głowy państwa, nie może zastąpić ustawowego aktu przewidzianego dla objęcia urzędu.

To stanowisko idzie choćby dalej. W oficjalnym oświadczeniu Kancelaria napisała, iż inicjatywa zorganizowana w Sejmie nie wywołuje skutków prawnych przewidzianych w ustawie i nie może przesądzać o rozpoczęciu wykonywania obowiązków sędziego TK. Innymi słowy, Pałac nie tylko odmówił udziału w tej procedurze, ale już z góry zakomunikował, iż nie uzna jej za skuteczną wobec czterech osób, które nie ślubowały przed prezydentem.

Cała sytuacja jest kolejnym etapem sporu o legalność i funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego, który trwa od lat. Sejm obecnej kadencji utrzymuje, iż skutecznie wybrał 6 sędziów 13 marca, a środowiska związane z większością rządzącą podnoszą, iż dalsze blokowanie części składu przez prezydenta pogłębia kryzys instytucjonalny. Z drugiej strony Pałac argumentuje, iż musi ocenić zgodność procedury z prawem i ochroną kadencji sędziów TK.

Читать всю статью