Tego wymaga Polska Racja Stanu, albowiem czas kończyć bardak w Polsce. Jest okazja aby zacząć przywracać rzeczywistość do normalności.
Dla porządku: nie wierzę w to, aby PKN (Prezydent Karol Nawrocki) był sutenerem i choćby nie ma sensu tego tutaj wyjaśniać, ale ważne jest, iż cymbały podniosły rękę na Prezydenta Rzeczypospolitej na urzędzie. Na urząd Prezydenta Rzeczy Pospolitej.
Onegdaj różnych, różnistych mielim my prezydentów; był kapuś, był pijak włażący do bagażnika samochodu, był niedorobiony amator biegania po stole w japońskim parlamencie, ale nikomu nie przyszło do głowy opluwać ich, albowiem był - każdy z nich niestety zresztą - naszym prezydentem. Polacy chichotali, ale nikt nie odważył się na rympał, aż do tej pory.
Ta zgraja cymbałów (bo tylko cymbał sika pod wiatr), nabrała bezczelności za minionych czasów rządów PIS-u kiedy to można było wyprawiać harce i swawole bezkarnie i bez umiaru, policja po kościołach się skrywała, a jak co to policja ich wówczas na rękach nosiła, a cymbały tak mają, iż wpadają w rutynę na zasadzie jak się daje to się kraje i gdyby tak się stało, jakoby PKN wziął i machnął ręką i odpuścił, to tylko cymbalstwo się rozochoci i będzie miało jeszcze lepsze pomysły na życie.
Przecież gdyby Cymbały miały choć odrobinę oleju w głowie, to akurat w te buty by nie wchodzili, bo PKN nie musi nic udowadniać, gdyż za niego wszystko, wcześniej udowodniły służby. Ichnie służby - jakby kto pytał - wszak Dyzma rządzi nie tylko cyrkiem ale i małpami, więc gdyby tak było jak to cymbały usiłują objawić, to Dyzma wiedziałby już o tym kilka kilometrów wcześniej, co ja mówię, gdyby zarzuty stawiane Prezydentowi były ciut, ciut prawdopodobne, to wiadomości byłyby już dawno ogłoszone przez jankeskie CIA, a co za tym idzie doczytałby się Mosad, a po nim nie ziewając i GRU i BND a wtedy niejako z rozpiski Dyzma. Sąd ma obowiązek z urzędu wyspowiadać naszych zuchów tych od Dyzmy co to powinni wiedzieć wszystko. I po herbacie.
Zastanawiam się tylko, jaka w tej aferze była rola Dyzmy, bo iż była to oczywiste, gdyż tu, w naszym kurniku nic nie dzieje się samo z siebie. Kierownik kurnika musi dać pieczęć, inaczej się nie liczy.
Pan wynalazca afery wraz ze wspólnikami, powinien pójść na galery, nie ma innej drogi do obrony dobrego imienia naszego (Polaków) Prezydenta. Bo jeżeli ten sąd (w co wątpię) odpuści cymbałom, to jeszcze jest apelacja, kasacja i rewizja nadzwyczajna. Do skutku, wszak niechaj wszy po stole skaczą, ale porządek w straży ogniowej musi być! I będzie, możecie być dziwnie spokojni. Jest świetna okazja, aby wreszcie zrobić porządek.











