Fot. materiały prasowe / gov.plRząd podjął decyzję o pilnym skierowaniu żołnierzy elitarnej Jednostki Wojskowej GROM oraz policyjnych kontrterrorystów w rejon granicy z obwodem królewieckim. Jak wynika z informacji przekazanych przez Służbę Wywiadu Wojskowego, polskie służby spodziewają się pojawienia wrogich grup dywersyjno-rozpoznawczych.
Alarmujące meldunki wywiadu i znaczne siły na granicy
Działania obejmują wybrane powiaty na obszarze województw warmińsko-mazurskiego oraz podlaskiego. Według ustaleń dziennikarza Wirtualnej Polski Zbigniewa Parafianowicza, decyzja o oddelegowaniu znacznych sił w celu uszczelnienia granicy i odparcia ewentualnych naruszeń zapadła już przed kilkoma dniami.
O wzmożonej aktywności służb specjalnych, Straży Granicznej i policji informował wcześniej również portal Defence24. Z informacji uzyskanych przez WP wynika jednak, iż to właśnie operatorzy jednostki GROM stanowią główną siłę trwającej operacji antyterrorystycznej.
Prowokacje w regionie: incydenty na Łotwie i w Finlandii
Mobilizacja polskich sił bezpieczeństwa następuje w obliczu gwałtownego wzrostu napięcia w całym regionie. W ostatnich dniach do niebezpiecznych zdarzeń z udziałem wspieranych przez Kreml dywersantów doszło m.in. na Łotwie.
W tamtym rejonie uzbrojeni i pozbawieni oznaczeń wojskowi, podający się za organizację „Czarna Ruś”, siłowo przepychali migrantów przez linię graniczną. Jak wskazuje Wirtualna Polska, do bardzo podobnych incydentów dochodziło w ostatnim czasie również w fińskiej Karelii.
Działania GROM bez formalnej zgody prezydenta
Standardowy tryb użycia jednostek wojskowych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej wymaga formalnej decyzji prezydenta wydawanej na wniosek premiera lub wprowadzenia stanu wyjątkowego. Żadna z tych formalnych przesłanek nie została w tym przypadku zrealizowana.
Jak wyjaśniają źródła Wirtualnej Polski, prawo dopuszcza jednak specyficzne rozwiązania operacyjne. Komandosi mogą legalnie podejmować działania, gdy biorą udział w szerszej operacji służb pod dowództwem oficera policji lub w ramach werbunku do Służby Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) bądź Służby Wywiadu Wojskowego (SWW).
Rozwiązanie to pozwala formalnie „zalegendować” misję sił specjalnych, umożliwia żołnierzom działanie w kraju – w tym także operowanie „pod obcą flagą” – oraz gwarantuje pełną dyskrecję. Podobny mechanizm ominięcia procedury powoływania Polskiego Kontyngentu Wojskowego zastosowano m.in. przed kilkoma laty podczas udanej operacji odbicia zakładnika w jednym z państw afrykańskich.

















