
- Jesteśmy w sytuacji, iż premier Donald Tusk czy wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz zapewniają, jak to nam bardzo zależy na obronności, bezpieczeństwie i iż musimy wzmacniać przemysł zbrojeniowy. A tak naprawdę politycznie to jest kukułcze jajo, którego nikt nie chce - tak o sytuacji w PGZ, po dymisji jej prezesa, mówił w TOK FM Maciej Miłosz z "Rzeczpospolitej" i autor podcastu "Przedwojnie" na tokfm.pl.