Система залога в Польше все еще находится в стадии разработки

manager24.pl 4 часы назад

Branża handlowa wciąż jest w procesie przygotowywania swojej infrastruktury na potrzeby zbiórki opakowań w ramach systemu kaucyjnego. Zdaniem ekspertów liczba punktów odpowiada dziś za około jedną czwartą zapotrzebowania krajowego. Konsumenci również narzekają na ten aspekt systemu, ale zwracają uwagę także na krótki termin ważności voucherów otrzymywanych ze zwrotomatów. Po pierwszych miesiącach funkcjonowania systemu kaucyjnego jego uczestnicy podkreślają potrzebę powołania organizacji parasolowej, która nadzorowałaby operatorów systemu.

– System kaucyjny, który odbiera opakowania po napojach – w tym momencie rozmawiamy o metalowych puszkach i plastikowych butelkach – pozostało w okresie rozwoju. Mamy mniej więcej 6,5–8 tys. punktów, gdzie możemy opakowania kaucjonowane zwracać do automatów, a minimalną liczbę potrzebnych automatów szacujemy na 30–35 tys. sztuk – mówi agencji Newseria Jacek Wodzisławski, prezes Fundacji RECAL.

Zgodnie z szacunkowymi danymi Ministerstwa Klimatu i Środowiska od początku uruchomienia systemu kaucyjnego w październiku 2025 roku do końca marca br. w ramach systemu zebrano około 520 mln pustych opakowań. Od stycznia 2026 roku system działa w pełnym reżimie prawnym, ale wciąż jest rozbudowywany pod kątem infrastruktury.

Do końca roku pojawi się pewnie około 12–14 tys. maszyn. W perspektywie najbliższych dwóch–trzech lat osiągniemy pełne nasycenie rynku maszynami do zwrotu – prognozuje Piotr Okurowski, prezes Kaucja.pl – Krajowego Systemu Kaucyjnego. – Jako operatorzy patrzymy na rozwój infrastruktury jako proces, który ma swoje etapy i postępuje zgodnie z założonym planem. Natomiast konsument może to widzieć jako niedogodność. Udaje się z opakowaniami do maszyny, których nie ma tak wiele, jak powinno być. One mogą być zapchane i kilka razy dziennie wymagają opróżnienia. To są bolączki wieku dziecięcego, o których wiemy i je rozumiemy. Natomiast konsument oczekuje i ma do tego pełne prawo, żeby system działał idealnie od pierwszego dnia.

Jak wynika z badania zrealizowanego przez Instytut Badań Opinii IQS, 62 proc. ankietowanych korzysta z systemu kaucyjnego, z czego 40 proc. robi to regularnie. Wśród największych wyzwań, na które wskazują zbierający opakowania i oddający je do punktu, jest składowanie ich w domu (46 proc.). 41 proc. zwraca jednak uwagę na nieczynne zwrotomaty. Dla 32 proc. ankietowanych zbierających i oddających opakowania do punktów utrudnieniem jest odległość od punktów zbiórki i zapchane zwrotomaty. Wśród niezbierających opakowań 34 proc. przyznało, iż brak punktów zwrotu w okolicy jest dla nich głównym wyzwaniem.

W momencie kiedy przynosimy opakowania do sklepu, a takiego automatu nie ma albo jest, tylko nie działa, pytajmy o zbiórkę manualną. Sklepy są przygotowane do tego, żeby opakowania kaucjonowane odbierać od nas, skanując je manualnie – wskazuje Jacek Wodzisławski.

Obowiązujące przepisy wprowadziły wymóg utworzenia co najmniej jednego stacjonarnego punktu odbierania opakowań i odpadów opakowaniowych objętych systemem kaucyjnym w każdej gminie. Ponadto przewidują możliwość tworzenia punktów zbierania pustych opakowań poza jednostkami handlowymi.

– Mamy obowiązek, żeby operatorzy kaucyjni dotarli do każdej gminy w Polsce, więc liczba punktów wzrasta z miesiąca na miesiąc, ale cały czas, powiedzmy to głośno, pozostało niewystarczająca – ocenia prezes Fundacji RECAL.

Polskie przepisy o systemie kaucyjnym wskazują, iż przy oddawaniu w punkcie opakowania ze znakiem kaucji przysługuje zwrot w formie pieniężnej, na przykład w gotówce lub na kartę. Polscy operatorzy organizujący zbiórkę opakowań oferują jednak bony, które można wymienić na gotówkę. Nie wszyscy konsumenci wiedzą jednak, iż mają ograniczony czas na ich wykorzystanie.

– Aby system kaucyjny stał się przyjaźniejszy, podnoszone jest przede wszystkim to, żeby opłatę za kaucję móc w sposób bezpośredni kasować na przykład dzięki karty kredytowej czy od razu przy kasie. Bony cieszą się złą oceną. Zwłaszcza iż one mają swoją żywotność. I to nie tylko formalną, ale też fizyczną ze względu na jakość wydruku – podkreśla Gabriela Lenartowicz, posłanka na Sejm RP z Koalicji Obywatelskiej.

Jak wynika z obowiązujących przepisów, zwracane w punkcie zbiórki opakowanie powinno być puste, bez oznak uszkodzenia i zawierać czytelny kod kreskowy.

– Kolejną kwestią poruszaną przez konsumentów jest zmiana nawyku związana z wymogiem niezgniatania opakowań. My to tłumaczymy tak, iż recyklomat powinien przeczytać kod z etykiety, rozpoznać kształt, wielkość i wagę, dopiero wtedy może przyjąć opakowanie – zaznacza Piotr Okurowski. – Nadrzędną wartością i celem, dla którego wdrożyliśmy system kaucyjny, jest zebranie wszystkich butelek i puszek wprowadzonych na rynek i przetworzenie ich na nowe opakowania. Aby zrobić to efektywnie i bez strat, urządzenia nie powinny w zbyt dużym stopniu ich niszczyć. Puszki nie powinny być cięte na małe fragmenty. Mogą wówczas nie trafić do recyklingu, zgubić się po drodze czy wymieszać z opakowaniami plastikowymi. Uczulamy jednostki handlu, producentów RVM-ów na budowę i instalację takich urządzeń, które puszkę aluminiową tylko zgniatają, ale nie tną jej i nie perforują.

8 kwietnia br. w siedzibie Krajowej Izby Gospodarczej w Warszawie odbyło się III Seminarium Kaucyjne, w trakcie którego przedstawiciele administracji, branży handlowej i operatorów systemu debatowali na temat pierwszych miesięcy funkcjonowania systemu i towarzyszących mu wyzwań operacyjnych i logistycznych.

– Mamy w tym momencie do czynienia z wielością operatorów. w tej chwili jest ich siedmiu i niestety nie ma jednego punktu, który centralnie widziałby wszystkie operacje przeprowadzane na rynku. Każdy operator widzi tylko swoją część. o ile dojdzie do sytuacji, kiedy zaczną oni kwestionować swoje rozliczenia, może się okazać, iż nie ma źródła danych, które byłoby w stanie w sposób jednoznaczny i wiarygodny rozstrzygnąć, który z tych operatorów ma rację – podkreśla prezes Fundacji RECAL, która postuluje w tym celu utworzenie jednej organizacji parasolowej sprawującej nadzór nad rynkiem.

– Ze względu na to, iż weszliśmy w system wielooperatorowy i mamy problem nadzoru nad przepływami, także pieniężnymi z nieodzyskanej kaucji, organizacja parasolowa zwiększyłaby przejrzystość całego procesu. Mogłaby czuwać, choćby w sposób cyfrowy, nad tym, aby nie było ryzyka, iż któryś z operatorów kaucyjnych zbankrutuje na przykład z powodu mniejszej efektywności. Co wtedy z jego zobowiązaniami? – mówi Gabriela Lenartowicz.

Uczestnicy seminarium podkreślali także, iż doświadczenia z funkcjonowania systemu kaucyjnego pozwolą lepiej zaprojektować rozwiązania z obszaru rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP). Ureguluje to procedowana ustawa o opakowaniach i odpadach opakowaniowych (UC100).

– Wnioski z systemu kaucyjnego pozwalają nam tak zaprojektować ROP, czyli opłatę za recykling opakowań, żeby to działało, żebyśmy mieli mniej opakowań i żeby były robione z materiałów, które są najtańsze i najbardziej przyjazne, ale także z zachowaniem zasad bezpieczeństwa – wskazuje posłanka KO. – Obecnie ten projekt po kolejnej modyfikacji jest w międzyresortowych konsultacjach. Zaproponowano wersję, która kilka się zmieniła, nie spełnia oczekiwań najważniejszych interesariuszy, zarówno mieszkańców, jak i podmiotów wprowadzających. Prowadzimy bardzo merytoryczną dyskusję, żeby uczynić ten projekt skutecznym i przyjaznym dla środowiska, ale przede wszystkim dla nas obywateli.

Читать всю статью