GORZKI CHLEB
I wciąż ten chocholi taniec niemocy
Bezsilność Narodu z przekleństwem zdrady
Gdy mielą nas krwawo żarna historii
W nas ciągle niemoc klęsk i zagłady
To kłamstwo cieniem kładzie się na Tobie
I cuchnie jak padlina rzucona pod próg
Ojczyzno moja duszno w moim kraju
Znów zdrajca łasi się do Twoich nóg
Wciąż ten niedowład podłego sumienia
Niczym gangrena żre nas bez litości
I wciąż cierpimy bezsilni i słabi
Na brak Honoru...Dumy...i Godności..!
Zdrajca u szczytu chorej demokracji
Drwi z polskości oraz wolności Ducha
Czerwony łajdak ubliża Polakom
Dziś antypolską narracją komucha
Kłamca publicznie stawia nam warunki
Gorzki to dla nas i niewdzięczny chleb
Bo pamiętamy przecież iż człowiek honoru
Gdy tylko go utracił - strzelał sobie w łeb !











