Rosja zacznie atakować podziemne bunkry władz Ukrainy
27.05.2026 wolnemedia/rosja-zacznie-atakowac-podziemne-bunkry-wladz-ukrainy
Wysoki rangą członek rosyjskiego parlamentu oświadczył we wtorek, iż Rosja planuje eskalację ataków na Kijów poprzez uderzenia w podziemne obiekty i bunkry wykorzystywane przez ukraińskie dowództwo wojskowe oraz władze kraju.
Rosja poinformowała Stany Zjednoczone i ich europejskich sojuszników o konieczności ewakuacji swojego personelu ze stolicy Ukrainy, ponieważ Moskwa planuje zmasowane uderzenia. Mają one być odpowiedzią na ukraiński atak dronów z 22 maja, który uderzył w szkołę wyższą w Starobielsku w obwodzie ługańskim, zabijając 21 osób, a także na inne ataki wymierzone w ludność cywilną.
Jak podaje RT, Andriej Kartapołow, szef Komisji Obrony rosyjskiej Dumy Państwowej, oznajmił, iż „cierpliwość Rosji się wyczerpała” i iż celami staną się „podziemne, ufortyfikowane [wojskowe] centra dowodzenia i kontroli” oraz bunkry używane przez ukraińskie służby bezpieczeństwa i kierownictwo państwa.
Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych przekazało, iż wśród celów znajdą się obiekty wykorzystywane do produkcji dronów oraz „centra decyzyjne” w Kijowie. Kartapołow zaznaczył, iż pojęcie „centrów decyzyjnych” nie obejmuje ukraińskiego parlamentu ani biura prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, ponieważ ukraińscy deputowani nie kontrolują armii, a sam ukraiński przywódca rzadko przebywa w swoim gabinecie.
Anatol Lieven, dyrektor Programu Eurazji w Instytucie Quincy, napisał na łamach „Responsible Statecraft”, iż Rosja prawdopodobnie użyje swoich naddźwiękowych rakiet Oresznik do zaatakowania „podziemnych kwater głównych w Kijowie, w których amerykańscy i europejscy oficerowie pomagali ukraińskim siłom zbrojnym w obieraniu celów na terenie Rosji dzięki pocisków i dronów”.
Lieven zauważył, iż Rosja powstrzymywała się dotychczas przed atakowaniem tych kwater – pomimo częstych uderzeń Ukrainy w rosyjskie centra dowodzenia – z obawy przed prawdopodobnym zabiciem żołnierzy oraz oficerów wywiadu ze Stanów Zjednoczonych i innych państw NATO. Mogłoby to bowiem doprowadzić do poważnej eskalacji ze strony Zachodu.
Rosja prawdopodobnie zwlekała z podjęciem tego kroku również dlatego, iż była zaangażowana w negocjacje z administracją Trumpa w sprawie potencjalnego zakończenia wojny. Rozmowy te utknęły jednak w martwym punkcie, o czym świadczy wypowiedź sekretarza stanu USA Marco Rubio z zeszłego tygodnia, który stwierdził, iż „obecnie żadne takie rozmowy się nie toczą”.
Autorstwo: Dave DeCamp
Źródło zagraniczne: News.AntiWar.com
Źródło polskie: WolneMedia.net















