

Według byłego prezydenta wojny zaczynają się po upadku państw, a naród jednoczy się „tylko w czasach przeciwności”.
— Co tu ukrywać: to, co dostaliśmy i co spowodowało rozpoczęcie specjalnej operacji wojskowej, jest ostatecznie konsekwencją upadku Związku Radzieckiego — powiedział podczas spotkania z kobietami Jednej Rosji w przeddzień 8 marca.
Miedwiediew ostrzegł również, iż Rosjanie nie powinni popadać w stan „zbiorowego odprężenia”, kiedy „każdy jest dla siebie” i „poczucie, iż wszystko jest normalne” i nikt nie jest nikomu nic winien. Według wiceprzewodniczącego Rady Bezpieczeństwa takie rozluźnienie prowadzi do upadku kraju.
Zwolennicy Kremla zaczęli składać oświadczenia, iż wojna w Ukrainie była konsekwencją upadku ZSRR natychmiast po rozpoczęciu inwazji. W marcu 2022 r. powiedział o tym Siergiej Pantelejew, dyrektor Instytut Rosyjskiej Diaspory. Według niego Ukraina wybrała drogę „przymusowej desowietyzacji” po 1991 r.
— Następnie obrała ścieżkę samobójstwa, ponieważ w rzeczywistości Ukraina jako rodzaj integralnego podmiotu, który znamy, jest całkowicie osadzona w sowieckim projekcie — deklarował wówczas Pantelejew.
Miedwiediew powiedział na spotkaniu, iż głównym celem Rosji w wojnie pozostaje zadanie Kijowowi „maksymalnej porażki”. Według niego „wróg” przez cały czas stawia opór i „nie został jeszcze pokonany”. Miedwiediew uważa również, iż zatrzymanie wojny dla Ukrainy i osobiście dla „szefa reżimu Bandery”, jak nazywa Wołodymyra Zełenskiego, oznacza „nieuchronny koniec”.