Привет, Мэй, третье мая, счастливого рая

niepoprawni.pl 7 часы назад

Niedziela, święto narodowe konstytucji 3 maja. Konstytucja 3 maja 1791 roku (właściwie Ustawa Rządowa) była pierwszą w Europie i drugą na świecie – po amerykańskiej – nowoczesną, spisaną ustawą zasadniczą, tak piszą w oficjalnych publikacjach. W 1831 roku w czasie powstania listopadowego Rajnold Suchodolski napisał słynna później i badzo popularną pieśń, pt. „Witaj, majowa jutrzenko”. Są tam słowa: „Witaj maj, trzeci maj, u Polaków błogi raj!” lub w innej wersji „Witaj maj, trzeci maj, u Polaków szczęsny raj!”. Porzućmy słowa poety. Przyjrzyjmy się dokładniej temu, co się wydarzyło.

Pierwszy fałsz – uchwalenie. Konstytucję „uchwalono” znienacka wprowadzając ją pod obrady Sejmu Czteroletniego przy nieobecności wielu posłów i braku kworum. Była obecna ledwie 1/3 (około 182 wtajemniczonych posłów i senatorów) z ogółu 500. Złamano zasadę, iż każdy projekt ustawy musiał być ogłoszony na trzy dni przed głosowaniem. Ówcześni fanatycy, postępowcy, jak Hugo Kołłątaj, Ignacy Potocki czy król Stanisław August Poniatowski złamali podstawie zasady Sejmu i demokracji nie tylko szlacheckiej. Zamek Królewski został otoczony przez wojsko pod dowództwem księcia Józefa Poniatowskiego oraz uzbrojonych mieszczan, co w oczywisty sposób oddziaływało na przeciwników reform i miało zapobiec zerwaniu obrad. Wszyscy wiedzieli, co się działo w tym samym czasie w Paryżu. Jakobińskie metody. Konstytucja 3 Maja to był faktycznie zamach stanu. Mniejszość łamiąc prawo narzuciła większości swój ustrój. Historycy często używają tu określenia „zamach stanu w imię wyższej konieczności”. Twórcy Konstytucji, wierzyli, iż tylko radykalne, szybkie i narzucone siłą zmiany mogą uratować Polskę przed upadkiem, do którego prowadził paraliż państwa spowodowany m.in. przez liberum veto. Odbicie czy przeniesienie nastrojów rewolucyjnych z Francji do I Rzeczypospolitej. Tak czy inaczej przeciwnicy konstytucji jak Stanisław Szczęsny Potocki, Marszałek konfederacji targowickiej Franciszek Ksawery Branicki, hetman wielki koronny, Seweryn Rzewuski, hetman polny koronny mieli pełną słuszność protestując i tworząc Konfederację Targowicką przeciwko niej. Niestety, obrończynię „złotej wolności” widzieli w Katarzynie II, carycy Rosji. Co było łagodnie mówiąc, wielką naiwnością.

Pomijając kwestie „harmonii wszechświata” czy „przedustawnej praworządności” łatwo można zauważyć, iż zamachy stany, czy inne rewolucje, bywają dobre i złe. Dobre są wtedy, gdy zamachowcy przejmują rządy i rządzą na tyle długo, iż nie da się powrócić do poprzedniego rządu i/lub reżimu. Dlatego rewolucja francuska jest „dobra” ponieważ przetrwała i na stałe zmieniła Francję i Europę. Mimo milionów ofiar. To szczegół. jeżeli się nie udaje, to jest to przykład złego zamachu stanu, tu przykładem Konstytucja 3 Maja. Przetrwała ledwie kilkanaście miesięcy i została obalona przez wojska carskie, a jej promotor król Stanisław August Poniatowski przystąpiwszy do Konfederacji Targowickiej żałośnie i bezskutecznie poniżał się, choćby nie przed carycą, co rosyjskim ambasadorem. Dlaczego? Albowiem postępowi myśliciele, w Konstytucji 3 Maja zapisali 100 tys. wojska, „zapomnieli” jednak o podatkach na wojsko. Wskutek czego nie płacił prawie nikt, również ci postępowi. Gdy w rok później wkroczyłoy 100 tys. zahartowanych w bojach wojsk rosyjskich, naprzeciwko niej stanęła około 30 tys. polska armia słabo wyszkolonych i uzbrojonych rekrutów. Wynik tego starcia mógł być tylko jeden. Kapitulacja, powrót do staus quo i „złotej wolności”. Tudzież drugi rozbiór Rzeczypospolitej, który przypieczętował jej los. Po Pierwszym rozbiorze okaleczona Rzeczypospolita mogła jakoś przetrwać. Po Drugim już nie. Dalej nastąpiła radykalizacja. Echo wydarzeń we Francji i przebytych klęsk i poniżeń. Wybuch powstania kościuszkowskiego i jego klęska, Trzeci Rozbiór i zagłada I Rzeczypospolitej. Wszystko to skutek Konstytucji 3 Maja. Obyśmy nie mieli już w dziejach ponownie takiego „szczęsnego” wydarzenia jak Konstytucja 3 Maja.

Caryca Katarzyna II, w Rosji zwana Wielką, zmarła 6 listopada 1796 roku. W nieco ponad pięć lat po Konstytucji 3 Maja tron objął Paweł I, który nienawidził swej matki chorobliwie i miał ku temu wiele powodów. Zginał zamordowany przez swoich oficerów w wyniku spisku pałacowego w marcu 1801 roku. Prawdopodobnie uduszony własnym szalikiem. Przez swoje krótkie rządy Paweł I dążył do odwrócenia zarządzeń swojej matki i zatarcia jej pamięci. Gdyby I Rzeczpospolita dotrwała do czasów Pawła I, ten nie pozwoliłby jej unicestwić. Choćby z tego powodu by dopiec pamięci Katarzyny. Ale nie dotrwała. Bo niektórzy na gwałt chcieli poprawić państwo. I pośpiesznie i nieskutecznie uchwalili konstytucję 3 Maja. Zniszczyli I Rzeczypospolita nie przez te „złe” i podłe chęci, ale te „dobre”. Co znaczy złe, co znaczy dobre?

Po śmierci Pawła, carem został jego syn Aleksander I, który powrócił do tradycyjnej, imperialnej polityki rosyjskiej. Nic dziwnego, iż w rosyjskiej historiografii Paweł I uchodzi za „szalonego cara”. Jedyny, którego rządy zerwały z rodzinną tradycją.

Tak więc wskutek niedanego przewrotu, zwanego Konstytucją 3 Maja, skołatany okręt I Rzeczpospolitej zatonął tuż przy brzegu. Zatonął, gdyż ci co niby chcieli go ratować, tam mocno nim rozkołysali, że… poszedł na dno. Wniosek: lepiej nic nie robić niż działać pochopnie, nierozważnie i nieskutecznie. Pochwała lenistwa? Raczej przypomnienie prostej prawdy, iż dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. A polityków i nie tylko ich, trzeba oceniać po skutkach ich działań, a nie ich planach, marzeniach czy przewidywaniach. To czego chcemy się nie liczy, ważne jest to co osiągamy. Proste.

Tak czy inaczej Konstytucja 3 Maja to początek narodzin nowoczesnego narodu polskiego. Nie tylko polskiego, ale znacznie później innych nacjonalizmów w środkowej i wschodniej Europie: litewskiego, ukraińskiego, czy… nacjonalizmu żydowskiego. Dalej krwawe powstania i rzeź II wojny światowej po 20 letnim jakże złudnym intermezzo międzywojnia. Również dzisiejsza sytuacja Polski to także odległy w czasie sutek konstytucji 3 Maja. Ciekawe, iż na rocznicy nie widać naszego premiera. Gdy przychodzą polskie święta państwowe urzędujący premier o imieniu z kreskówki zapada się pod ziemię. Siedzi sobie gdzieś w ukryciu i z ulgą w sercu, iż ominęły go ten nudne, polskie uroczystości, pucuje pikielhaubę pod pradziadku spod Verdun? Obchodzi święta, ale inne? Na przykład 3 października? Świętem narodowym w RFN (Niemczech) jest Dzień Jedności Niemiec (Tag der Deutschen Einheit), obchodzony co roku 3 października. Pamiątka oficjalnego zjednoczenia Niemiec, 3 października 1990 roku NRD przystąpiła do RFN. Cóż, gdzie skarb twój tam serce twoje. Tego się nie pokona. Też trzeci, co za znacznie maj, czy październik? W dobie jedności i wspólnego, europejskiego losu? Ale to także skutek niedanego przewrotu, zwanego Konstytucją 3 Maja. Jednakże to wydarzenie, mimo iż zbańczone klęską, po dziś dzień ma znaczenie i dalekosiężna wpływy.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie tekstu tylko za zgodą autora.

Читать всю статью