
Od wczorajszego popołudnia niemieckie media w Polsce, oraz media partyjne PO/KO i Lewicy krzyczą w swoich nagłówkach: To jednak sutener!!!
A skąd to wiedzą ?
Z sądu !
A dokładnie z zeznań kluczowego świadka onet, na okoliczność których sąd zgodził się na jawność procesu.
No i co zeznaje ten najważniejszy świadek ?
Będę cytował za najbardziej zainteresowanym, za onet.pl:
— Pewnego wieczoru, gdy miałam akurat zmianę przy recepcji, zauważyłam, iż Karol wchodzi do hotelu z kobietą i mężczyzną. Już samo to było dosyć nietypowe, bo my, jako ochrona, nie wprowadzaliśmy nigdy gości do hotelu.
— Szli we trójkę, rozmawiali ze sobą. Była to sytuacja dość swobodna. Potem zauważyłam, iż Karol odprowadza tę kobietę i mężczyznę do windy, wsiada z nimi i jedzie na piętra zarezerwowane dla gości hotelowych
Bardzo mnie ta sytuacja zdziwiła. W naszych kompetencjach nie leżało bowiem odprowadzanie gości do windy, a tym bardziej wjeżdżanie na górę.
Kiedy Karol wrócił w okolice recepcji i miałam możliwość do niego podejść, to zrobiłam to i zapytałam go, o co chodzi, co się stało i dlaczego odprowadza gości na piętra. Chciałam wiedzieć, skąd w ogóle taka sytuacja. On odpowiedział, iż można sobie dorobić, doprowadzając dziewczyny do gości. I jeżeli miałabym ochotę, to też mogę się przyłączyć, bo można na tym zarobić — zeznała Natasza Geldon.
— Byłam młodą, 20-letnią dziewczyną, więc byłam tak zszokowana, iż odpowiedziałam coś na zasadzie "chyba sobie żartujesz?". W każdym razie w dość ostrych i prześmiewczych słowach odmówiłam — dodała.
Jaka była reakcja Nawrockiego? — Normalna. Powiedział "ok". I tyle. Nie ciągnęliśmy dalej tej dyskusji. Potem sytuacja rozeszła się po kościach — odpowiedziała.
O tej sytuacji nie rozmawiała już więcej z Karolem Nawrockim. Nie dzieliła się tym też z nikim innym. Opowiedziała o niej jedynie swojej mamie.
— Kiedy Karol Nawrocki zaczął kandydować na prezydenta, wspomnienie tej sytuacji taką falą wróciło do mnie. I pomyślałam, iż skoro pan Stankiewicz akurat się do mnie zgłosił, to będzie słuszne, o ile o tym opowiem — przyznała.
— Zgodziłam się też, iż zeznam przed sądem, jak będzie trzeba. Treść artykułu odpowiada temu, co opowiedziałam — potwierdziła.
Dla mnie ta sytuacja sprzed 20 lat i dzisiejsza są ciężkie emocjonalnie. Byłam wtedy młodą dziewczyną i moja pierwsza myśl, kiedy więc zauważyłam tę kobietę i mężczyznę z Karolem, iż wchodzi prostytutka z alfonsem. Miałam takie podejrzenie. Po późniejszej rozmowie z Karolem już nie było wątpliwości — powiedziała Natasza Geldon, dopytywana przez sąd.
Przyznała, iż gdy widziała Karola Nawrockiego z kobietą i mężczyzną, była to sytuacja nietypowa, której nigdy wcześniej nie widziała. — Wzbudziła moje zastanowienie, szok i ciekawość, bo nigdy pracownicy ochrony nie wprowadzali gości do hotelu i nie eskortowali nikogo na górę — dodała.
Skąd podejrzenie, iż ten drugi mężczyzna to "opiekun" tej kobiety? — Po konfrontacji z Karolem i po tym, jak powiedział bez ogródek, iż można pomóc w sprowadzaniu dziewczyn do hotelu i tak sobie dorobić, to moją automatyczną oceną było: aha, to jest prostytutka i alfons — zeznała.
Pełnomocnicy Karola Nawrockiego zapytali, czy świadek widywała w hotelu prostytutki. — Nie wiem, trudno powiedzieć. Nie byłam świadkiem innych podobnych sytuacji — odpowiedziała.
Wiemy iż pani Natasza pracowała w tym hotelu dwa sezony w czasie wakacji. Może to były 4 miesiące.
Widziała raz to, co widziała i co wkleiłem tutaj ze strony onetu.
Dla mnie trochę mało.
Ale nie dla mediów rządowych.
Te zeznania, które można skrócić do zdania „raz widziałam” okazały się wodą na młyn „hamerykańskiej reakcji...” oj znaczy się całego mainstreamowego towarzystwa, wszystkich szczujni rządowych, które oczywiście wydały wyrok skazujący – ku wielkiej euforii swojej fanatycznej publiki.
Właściwie mnie to nie dziwi, oni muszą bo nie mają innego wyjścia. Tonący brzytwy się chwyta.
Dziwi mnie sąd, który utajnił proces, gdy świadkowie onetu wycofywali się ze swych słów, lub w ogóle się nie pokazywali. Nie pozwolił na jawność sprawy gdy świadkowie Nawrockiego zaprzeczali pomówieniom onetu.
Za to wielki sąd decyduje sie na jawność akurat wtedy, gdy zeznawać miała pani Natasza...
Pewnie to całkowity zbieg okoliczności.
Co do pani Nataszy to ( według mojej oceny ) widać, iż przed sądem jednak wiele do powiedzenia nie miała. Nic co mogłoby pogrążyć Nawrockiego, ale też zagrozić Nataszy karą z art 233 kk.
Czy zeznania są najważniejsze i decydujące o winie ?
Na to sobie sami odpowiedzcie.
Temat okraszam zdjęciem pani Nataszy z jej profilu. Tak zupełnie przypadkowo wybranym.









![Cudzoziemiec podstępem uzyskał obywatelstwo? Będzie mu je można odebrać [projekt]](https://g.infor.pl/p/_files/39297000/obywatelstwo-polskie-paszport-obywatel-polska-dokument-39297186.jpg)
