«Обречён ли план ЕС по созданию центров для мигрантов в Африке на провал с самого начала? Крупнейшая политическая фракция в Брюсселе хочет направить нелегальных иммигрантов в Африку, но регулирование ЕС может оказаться на пути.»

grazynarebeca.blogspot.com 2 часы назад

Updated 11 Aug, 2026 18:35

Funkcjonariusz policji obserwuje, jak wolontariusze Czerwonego Krzyża udzielają pomocy medycznej migrantom w Ceucie (Hiszpania), 7 sierpnia 2026 r. © Getty Images; Gabriela Sarda Nunez



Lider centroprawicowej Europejskiej Partii Ludowej (EPL) wezwał UE do utworzenia w Afryce ośrodków dla migrantów, co umożliwiłoby szybkie deportacje. Jednak podobne rozwiązania okazywały się już wcześniej nieskuteczne.

W poniedziałkowym artykule redakcyjnym dla niemieckiego dziennika „Frankfurter Allgemeine Zeitung” Weber stwierdził, iż do niedawnego masowego napływu migrantów do Ceuty doprowadziła polityka proumigracyjna hiszpańskiego premiera Pedro Sáncheza.

Ten wpływowy brukselski polityk argumentował, iż egzekwowanie unijnego prawa migracyjnego nie może być dłużej pozostawione w gestii poszczególnych państw członkowskich.

„Tak jak wiejski policjant nie ma szans w starciu z zorganizowaną przestępczością, tak żadne pojedyncze państwo członkowskie nie pokona w pojedynkę międzynarodowej mafii zajmującej się przemytem ludzi” – napisał.

„Tylko zjednoczona Europa może położyć kres ich działalności”.

Dodał, iż UE powinna utworzyć w Afryce ośrodki, do których trafialiby nielegalni imigranci oraz osoby, których wnioski o azyl zostały odrzucone, po otrzymaniu nakazu opuszczenia terytorium państw członkowskich Wspólnoty. Sugerował, iż rządy państw afrykańskich można by zachęcić „ofertą zacieśnienia relacji handlowych, współpracy gospodarczej oraz [stworzenia ścieżek] legalnej migracji”.

Weber nie jest politykiem z marginesu sceny parlamentarnej.

EPL to największa frakcja w Parlamencie Europejskim, do której należą m.in. przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oraz przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola.
Manfred Weber i Ursula von der Leyen wypowiadają się przed sesją plenarną Parlamentu Europejskiego w Strasburgu (Francja), 21 stycznia 2026 r. © Getty Images; Philipp von Ditfurth



Stanowisko EPL w kwestii imigracji nigdy nie było uznawane za „bezkompromisowe”, a w manifeście tej grupy politycznej określano niegdyś zapewnienie schronienia uchodźcom mianem „obowiązku” UE.

Jednak w obliczu rosnącej popularności partii prawicowych w całej Wspólnocie – w tej chwili 27% urzędujących europosłów należy do tzw. skrajnej prawicy – ​​grupa ta ostatecznie zaostrzyła swoje stanowisko.

Mimo to, choćby jeżeli unijne elity dysponują w tej chwili wolą polityczną, by deportować migrantów do Afryki, plan Webera napotyka istotne przeszkody – ze strony innych instytucji unijnych.

Czy ośrodki powrotowe dla migrantów są zgodne z prawem?

Do niedawna wspólne unijne zasady dotyczące deportacji określała dyrektywa powrotowa z 2008 roku, a ich egzekwowanie pozostawiono poszczególnym państwom członkowskim.

Dyrektywa ta wyraźnie zakazywała tworzenia „ośrodków powrotowych” w państwach trzecich, stanowiąc, iż migrantów można odsyłać jedynie do ich państw pochodzenia lub państw, przez które podróżowali w drodze do UE – i to wyłącznie za zgodą tych państw.

Przepisy te uchylono w czerwcu wraz z przyjęciem rozporządzenia w sprawie powrotów.

Rozporządzenie to dopuszcza tworzenie ośrodków powrotowych oraz przetrzymywanie nielegalnych imigrantów w oczekiwaniu na wydalenie, a także zobowiązuje poszczególne państwa członkowskie do uznawania decyzji o deportacji wydanych w innych krajach.

Właśnie zakończyliśmy ostateczne negocjacje w sprawie rozporządzenia dotyczącego powrotów – i osiągnęliśmy porozumienie.


Mamy teraz możliwość dłuższego przetrzymywania, rzeczywiste zakazy wjazdu oraz ośrodki ds. powrotów w państwach trzecich.


Rozpoczęła się era deportacji.


Jeśli spróbujesz nielegalnie wjechać do Europy – nigdy do niej nie dotrzesz… pic.twitter.com/tncWDVt6Wu

— Charlie Weimers MEP 🇸🇪 (@weimers) June 1, 2026

Czy migranci mogą obejść system?

Choć rozporządzenie dopuszcza tworzenie tzw. ośrodków powrotowych (ang. *return hubs*), korzystanie z nich będzie dobrowolne.

„Należy zauważyć, iż utworzenie ośrodków powrotowych na mocy tego rozporządzenia nie jest obowiązkowe, a decyzja o tym, czy dążyć do zawarcia takiego porozumienia z państwem trzecim, będzie należeć do poszczególnych państw członkowskich” – powiedział w lipcu podczas debaty parlamentarnej na ten temat irlandzki minister sprawiedliwości Jim O'Callaghan.


W rezultacie unijna polityka w zakresie powrotów prawdopodobnie pozostanie niespójna. choćby jeżeli państwo członkowskie wynegocjuje porozumienie w sprawie ośrodka powrotowego z krajem trzecim – tak jak faktycznie uczyniły to Włochy, tworząc w 2024 roku ośrodki procedowania wniosków w Albanii – migrant mógłby uniknąć zatrzymania i deportacji, wjeżdżając do UE przez kraj o łagodniejszej polityce imigracyjnej, na przykład Irlandię czy Hiszpanię.


To rozproszenie działań jest wyraźnym źródłem frustracji dla Webera, który postulował, by unijna agencja ochrony granic zewnętrznych, Frontex, otrzymała uprawnienia do egzekwowania unijnego prawa migracyjnego w sytuacjach, gdy poszczególne państwa sobie z tym nie radzą.


„Niezależne, niezapowiedziane kontrole na europejskich przejściach granicznych, mające na celu weryfikację przestrzegania unijnych przepisów o ochronie granic, muszą stać się standardem” – napisał.

„Jasne jest również, iż jeżeli władze krajowe nie chcą chronić naszych granic, Frontex musi otrzymać uprawnienia dowódcze. Przestrzeganie prawa europejskiego musi być egzekwowane – w razie potrzeby – przez europejskie służby ochrony granic”.


„Dlatego na kolejnym zwyczajnym posiedzeniu Rady Europejskiej potrzebujemy wiążącego planu wdrożenia – z jasno określonymi obowiązkami, sztywnymi terminami i mierzalnymi celami”.


Co na temat deportacji mówią sądy UE?

Jeśli postulat Webera zostanie zrealizowany i 27 państw członkowskich UE ujednolici swoje polityki deportacyjne, pozostanie jedna istotna przeszkoda: Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPC). Do zadań tego trybunału z siedzibą w Strasburgu należy interpretacja Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, która wyraźnie stanowi, iż „nikt nie może zostać usunięty, wydalony ani poddany ekstradycji do państwa, w którym istnieje poważne ryzyko, iż zostanie poddany karze śmierci, torturom albo innemu nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu lub karaniu”.

Fragment Europejskiej Konwencji Praw Człowieka

W 2018 roku Trybunał orzekł, iż państwa członkowskie nie mogą wydalać migrantów do państwa trzeciego, w którym byliby oni narażeni na ryzyko dalszego wydalenia do czwartego państwa – potencjalnie niebezpiecznego; praktyka ta znana jest jako *refoulement*.

Sprawa z 2018 roku dotyczyła dwóch migrantów z Bangladeszu, którzy przybyli na Węgry przez Serbię. Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPC) uznał, iż Węgry naruszyły prawo, wydalając migrantów z powrotem do Serbii, ponieważ władze węgierskie nie były w stanie w wystarczającym stopniu wykazać, iż Serbia nie odeśle ich następnie w inne miejsce.

W ramach systemu zaproponowanego przez Webera UE musiałaby udowodnić, iż migrantom skierowanym do afrykańskich ośrodków „zagwarantowano by dostęp do placówek przystosowanych do ich szczególnych potrzeb wynikających z wrażliwości” oraz iż nie byliby oni narażeni na ryzyko *refoulement*.

Jest to wymóg trudny do spełnienia w przypadku niektórych państw rozważanych jako potencjalne lokalizacje takich ośrodków:
Ghany, Senegalu i Ugandy. UE nie uznaje tych państw za „bezpieczne”, co oznacza, iż ​​wszelkie próby przeniesienia tam migrantów mogłyby zostać natychmiast zablokowane przez ETPC.

Czy wcześniej podejmowano próby tworzenia ośrodków powrotów dla migrantów?

Okręt włoskiej marynarki wojennej wyсаdza migrantów w albańskim porcie Shëngjin, 28 stycznia 2025 r. © Getty Images; Olsi Shehu



Jak wspomniano wyżej, w 2023 roku Włochy podpisały dwustronną umowę z Albanią, a w kolejnym roku na albańskim terytorium otwarto dwa ośrodki detencyjne zarządzane przez stronę włoską.

Były to jednak placówki służące do procedowania wniosków poza granicami kraju, a nie punkty tranzytowe dla osób podlegających deportacji; miały one charakter tymczasowy i były przeznaczone dla dorosłych mężczyzn przechwyconych na wodach międzynarodowych w drodze do Włoch, których wnioski o azyl miały być tam rozpatrywane. W tamtym czasie samotni dorośli mężczyźni stanowili 74% migrantów przybywających na włoskie wybrzeże.

Kwestia legalności tych ośrodków została natychmiast zaskarżona zarówno we włoskich sądach, jak i przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Spośród zaledwie 24 migrantów przeniesionych do tych ośrodków od października 2024 roku, wszyscy zostali ostatecznie przewiezieni do Włoch, gdy włoscy sędziowie odmówili zatwierdzenia ich detencji.

Wielka Brytania również próbowała przenieść problem migracji poza swoje granice, wdrażając w 2022 roku plan dotyczący Rwandy.

Zakładał on, iż część nielegalnych imigrantów będzie kierowana do Rwandy w celu rozpatrzenia ich wniosków o azyl.

W przypadku pozytywnego rozpatrzenia wniosku, migranci otrzymywaliby azyl w Rwandzie, a nie w Wielkiej Brytanii.

Jednak w 2023 roku brytyjski Sąd Najwyższy uznał ten plan za niezgodny z prawem, argumentując, iż Rwanda mogłaby niesłusznie odrzucać wnioski i przekazywać migrantów do niebezpiecznych krajów.

W uzasadnieniu wyroku wyraźnie powołano się na wytyczne Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPC) w tej kwestii.

Choć Wielka Brytania nie jest już członkiem UE, pozostaje stroną Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Brytyjski rząd konserwatywny zaskarżył to orzeczenie, podpisując z Rwandą umowę, w której kraj ten zobowiązał się do dostosowania swojego systemu azylowego do brytyjskich standardów.

Ostatecznie program został zarzucony po objęciu władzy w 2024 roku przez premiera z ramienia Partii Pracy, Keira Starmera.

Przed rezygnacją z planu Wielka Brytania wypłaciła rządowi Rwandy łącznie 290 milionów funtów (391 milionów dolarów), a do Rwandy nie odleciał ani jeden samolot z deportowanymi osobami.

Czy ktoś zapytał o zdanie Afrykanów?


Oprócz konieczności radzenia sobie z własnym sądownictwem i sprzeciwem opornych państw członkowskich, UE stoi przed kolejnym wyzwaniem w zakresie realizacji planu odsyłania migrantów:
jak zapewnić sobie poparcie państw afrykańskich.

Rwanda przystała na brytyjski plan dopiero po tym, jak Londyn zaoferował hojne gratyfikacje:
370 mln funtów pomocy rozwojowej, kolejne 120 mln funtów po przesiedleniu 300 osób oraz 150 tys. funtów za każdego migranta objętego opieką przez okres pięciu lat.

Weber – przynajmniej publicznie – zaproponował jedynie zachęty handlowe i „współpracę gospodarczą”.

Przedstawiciele UE nie skomentowali negocjacji z władzami państw afrykańskich, choć pomysł utworzenia na tym kontynencie ośrodków dla osób podlegających procedurze powrotu spotkał się ze sprzeciwem Afrykańskiej Komisji Praw Człowieka i Ludów, Unii Afrykańskiej oraz przedstawicieli poszczególnych państw afrykańskich.

W rozmowie z agencją AFP w kwietniu pewien europejski dyplomata stwierdził, iż niektórzy przywódcy afrykańscy z pogardą odnieśli się do pomysłu traktowania ich państw jak „geograficznego wysypiska” dla osób, których wnioski w UE zostały odrzucone.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/644118-eu-migrant-hubs-africa/

Читать всю статью