
G. – "Po prostu musieliśmy odejść, nie tylko po to, by pofolgować naszemu wewnętrznemu dziecku,
ale także po to, by wesprzeć tę młodą aktorkę (Rachel Zegler)
który tak otwarcie mówił o losie Palestyńczyków,
i która tak bardzo się oberwała za jej postawę.
Makow- Wygląda na to, iż syomediaci potępili ten film
ze względu na stanowisko Rachel Ziegler w sprawie Gazy i
Być może zostaliśmy wpłynięci nieświadomie.
W ten sposób jesteśmy kontrolowani umysłowo.
przez G
(henrymakow.com)
Cześć Henry, mój mąż i ja poszliśmy zobaczyć film Królewna Śnieżka.
Pojechaliśmy, aby rozpalić trochę nostalgii za naszą młodością, ale także zobaczyć projekt, który wzbudził tak wiele kontrowersji.
Mali ludzie denerwują się, iż nie zostali zatrudnieni lub iż są źle przedstawieni; główne gwiazdy w bardzo publicznym konflikcie dotyczącym ludobójstwa w Strefie Gazy.
Po prostu musieliśmy tam pojechać, nie tylko po to, by pofolgować naszemu wewnętrznemu dziecku, ale także po to, by wesprzeć tę młodą aktorkę (Rachel Zegler), która tak otwarcie mówiła o losie Palestyńczyków i która tak bardzo ostro krytykowała swoje stanowisko.
Pojechaliśmy tam z nadzieją, iż artyzm wyjdzie poza kontrowersje, a oczywiście wiemy, iż nie da się uszczęśliwić WSZYSTKICH.
W każdym razie, oto moje spostrzeżenia:
Film w zasadzie NIE BYŁ AŻ TAK DOBRY.
Jestem głęboko przekonany, iż Gal Gadot, która grała kultową złą królową, zrujnowała to.
Jej gra aktorska była okropna i w żaden sposób nie reprezentowała mrocznej i przebiegłej nikczemności oryginalnej złej królowej.
A co gorsza (to był musical) nie umie śpiewać.
Wiele płaskich nut; Nie mogę zrozumieć, jak reżyser i/lub dźwiękowcy mogli pozwolić, by uszło jej to na sucho.
Ogólnie rzecz biorąc, myślę, iż dałbym mu C+. Było kilka magicznych/wzruszających momentów, zarówno w sentymentach, jak i zdjęciach, ale nie na tyle, by podsycić nostalgię, której wszyscy szukaliśmy.
Niektóre media głównego nurtu przypisują niski wynik sprzedaży biletów młodej Rachael Zegler, która grała Królewnę Śnieżkę.
Całkowicie się z tym nie zgadzam; Była dobra w tym filmie i moja osobista opinia jest taka, iż zbiera ciepło tylko dlatego, iż odważnie mówiła o ludobójstwie w Gazie i losie narodu palestyńskiego.
Pozwolili jej ukochanemu uratować życie; Rzadko zdarza się to w dzisiejszych filmach, ale zwrócono uwagę na to, iż go potrzebowała i pokochała.
Cóż, wiemy, iż wiadomości kłamią, ale nasze oczy i uszy nie.
Mojemu mężowi film podobał się trochę bardziej niż mnie. Wskazał na podobieństwa do dzisiejszego świata, jeżeli chodzi o upadek i tak wiele skorumpowanych przywódców.
Na końcu była scena, w której wszyscy ci, którzy walczyli po stronie dobra, zastanawiali się, jak wyglądało życie przed przejęciem władzy przez złą królową, a potem jeden po drugim patrzyli w kamerę i mówili: "Pamiętam". – Pamiętam. – Pamiętam.
To było bardzo poruszające i skłoniło nas do refleksji nad życiem takim, jakie było kilka dekad temu, życiem takim, jakie powinno być, jakie może być: kochające, pomocne, współczujące i WOLNE.
Chodzi mi o to, po co komu zła królowa albo król-dyktator?
Prawdziwi liderzy pracują z ludźmi i wiedzą, iż wszyscy jesteśmy królami i królowymi na własnych prawach, w pełni zdolnymi do współpracy i popychania życia do przodu.
W każdym razie, który myślący umysł nie pragnie dobrego filmu?
Tak więc teraz, po dziesięcioleciach tak wielkiej ilości hollywoodzkiej, oczekujemy czegoś lepszego od dzisiejszej oferty, nie tylko w filmie, ale także w teatrze i wszystkich innych formach sztuki.
Był czas, kiedy artyści wskazali drogę, pomogli posunąć ewolucję naprzód i sprawili, iż życie było piękne, produktywne, pełne przygód, zabawne, ciekawe, pytające, eksperymentalne i pełne nadziei!!
Mam nadzieję, iż będziemy świadkami powrotu do tego tematu.
Myślenie życzeniowe, ale byłoby wspaniale, gdyby sami artyści podpisywali się tylko pod projektami wysokiej jakości, podnoszącymi na duchu, prowokującymi do myślenia i proludzkimi; Byłby to dar dla ludzkości.
-----
Pierwszy komentarz Mike'a Stone'a
Podobał mi się dzisiejszy post G i zgadzam się z wieloma tym, co powiedziała.
Z jednej strony dobrze, iż film bombarduje, bo Disney jest uosobieniem zła.
Z drugiej strony podziwiam Rachel Zegler, odtwórczynię głównej roli, za publiczne i szczere mówienie na temat, o którym większość ludzi została zastraszona i zmuszona do milczenia.
Zegler jest teraz obwiniany za słabe wyniki filmu w box office. Oczywiście, media trąbią o tej historii, a Amerykanie kupują ją, ale rzeczywistość jest taka, iż nie ma ona nic wspólnego ze słabymi wynikami kasowymi filmu.
To nie ona napisała scenariusz. To nie ona wyreżyserowała ten film. Nie miała nic do powiedzenia w żadnej z decyzji twórczych stojących za filmem. Nie dała też zielonego światła na nadmierny i marnotrawny budżet filmu.
Jedyne, co robiła, to zapamiętywała kwestie, które napisał ktoś inny, a następnie dawała reżyserowi występ, który on i producenci filmu chcieli, aby dała od niej.
Pod każdym względem wykonała godną podziwu pracę. Nikt nie skrytykował jej występu.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:henrymakow.com