
Mieliśmy wielkich twórców literatury SF. Najznamienitszym (wedle mnie) był ]]>Janusz Andrzej Zajdel]]> (którego polecam szczególnie w dzisiejszych czasach) ale większość wskaże pewnie na ]]>Stanisława Lema]]> (a adekwatnie Lehma) w tym na jego ]]>Dzienniki Gwiazdowe]]>.
Dzisiaj też mamy pisarzy SF chociaż dyskusyjne jest czy są równie dobrzy.
Weźmy jako przykład Jacka Bartosiaka z S&F który ostatnio opublikował serię utworów które łączy fraza "Droga do gwiazd" (linki poniżej).
Dzieło rozpoczyna się od wyśmiewania z przyczyn ostatniego kryzysu (pomijając drogę dojścia do niego - ale do słonia przejdziemy za chwilę...) - cytat z dzieła:
Czego zabrakło, abyśmy weszli na drogę ku gwiazdom? Ogłady dyplomatycznej u Ukraińców, którzy bez szacunku potraktowali nas i naszą pamięć historyczną, podejrzewając nas o próbę utrzymania naszej – nieuzasadnionej w oczach Kijowa – senioralności, jeżeli chodzi o niemierzalną politycznie sprawę zbrodni przeszłości. Do tego doszedł rozjazd stawki ryzyka między Polską a Ukrainą, gdyż my uznaliśmy, iż poza naszą oczywistą (jak myślą elity w Polsce) senioralnością Ukrainie musi zależeć bardziej na nas niż nam na nich, bo my możemy się schować za USA i NATO i będzie dobrze, a nad Dnieprem dobrze nie będzie.
Dalej autor rozwija dlaczego Polska została tak potraktowana i tu widzimy wpływ Zajdla i Koalangu. Cytat z dzieła:
Innymi słowy, Polacy nie zrobili kroku w kierunku gwiazd, bo nie chcieli niczym ryzykować, myśląc, iż są bezpiecznie schowani w objęciach mamy i taty, a Ukraińcy zdewastowali swoim ostentacyjnie chamskim postępowaniem możliwość porozumienia, które i tak byłoby trudne, bo musiałaby powstać bardzo skomplikowana i misterna równowaga geopolityczna między Ukrainą a Polską, by żadne z państw nie czuło, iż toczy się między nimi gra o przewagi, a ich motorem działania jest zbudowania Międzymorza i ucieczka w ten sposób od powracającej dominacji Rosji i Niemiec nad naszym regionem. To otworzyłoby też drogę do ucieczki od peryferyjności gospodarczo-kulturowej.
Autor tych utworów stara się wykazać iż polska jest sama winna rozbiorom - w tym tych które będą. Cytat z dzieła:
Pójście tą drogą wymagało rozumienia codziennych naturalnych braków równowagi i bardzo wielu codziennych sposobów mitygowania, by dbać o równowagę i dalsze zaufanie. Tego zabrakło, co samo w sobie pokazuje, jak trudny był i pozostaje projekt Międzymorza i dlaczego rozbiory Rzeczypospolitej były niestety bardziej naturalne, niż nam się wydaje, gdy nie ma Anglosasów nad Wisłą (a tak może się skończyć obecna wojna systemowa, podobnie jak poprzednia skończyła się w Jałcie i Poczdamie).
Najbardziej dziwi jednak fragment końcowy który jest czystym SF
W S&F chcieliśmy pójść tą droga ku gwiazdom i zerwać z peryferyjnością. Na razie się nie udało. Nie poddajemy się. Zobaczymy, co dalej.
Czego mi zabrakło? Albo opisu rzeczywistego przebiegu wypadków albo chociaż zauważenia głównego aktora w opisywanych wypadkach. Stało się jak w przysłowiu - słonia stojącego w środku salonu można zasłonić - jest tylko jeden problem - to nie jest słoń...
Nie zabrakło jednak reklamy Patronite.
]]>https://patronite.pl/post/100490/jacek-bartosiak-droga-do-gwiazd]]>









