
W Sylwestra ubiegłego już 2025 roku kilku znajomym i przyjaciołom złożyłem życzenia. Ich treść była dosyć tradycyjna, a przy okazji zarekomendowałem link ze strony WPS do artykułu na temat audycji z udziałem M. Piskorskiego, zapowiadającego rzekomy nowy „ideologiczny program” Rosji powstały w jednym z Zarządów Administracji prezydenta W. Putina
Otrzymałem odpowiedź, która pozbawiona jest treści prywatnych, a która skłoniła mnie do udzielenia także publicznej odpowiedzi. Niżej treść moich życzeń noworocznych, reakcja na nie Andrzeja Szuberta-jednego z adresatów moich życzeń, a na koniec moja odpowiedź na tekst przesłany przez „Opolczyka”.
„Życzenia noworoczne”
Wszystkim Koleżankom i Kolegom składam życzenia zdrowia ( w tym także zdrowego myślenia) i wytrwałości w działaniach na rzecz Polski Suwerennej i polskiej racji stanu w Nowym Roku 2026 r. Tylko rozważni, wytrwali i przebiegli bardziej niż nasi wrogowi możemy odzyskać Polskę dla naszych dzieci i wnuków.
Paweł Ziemiński
Motyw do refleksji:
https://wiernipolsce1.wordpress.com/2025/12/31/mateusz-piskorski-egzegeta-kremlowskiej-propagandy/
Reakcja p. Andrzeja Szuberta „Opolczyka”
Dziękuję za życzenia panie Pawle i składam wzajemne.
Nie wiem, ilu adresatów odpowie, najczęściej na zbiorczy adres nie
odpowiada prawie nikt, ja jednak odpowiem.
Odnośnie motywu do refleksji – takie są moje refleksje…
W życzeniach wspomniał pan o zdrowym myśleniu.
Sytuacja gospodarcza, polityczna i finansowa Polski za sprawą
kompradorskich elitek jest fatalna.
Katastrofalny jest stan służby zdrowia. I nie jest to nieudolność
POPiSu, a realizacja planu ukrytej eugeniki, poprzez zaniechanie
działania (leczenia, udzielania opieki medycznej) najsłabszym, w tym
rencistom i emerytom, stanowiącym w przekonaniu neoliberałów
niepotrzebne obciążenie dla budżetu.
Katastrofalny jest stan tzw. „wymiaru sprawiedliwości”, czyli totalne
upolitycznienie prokuratury i sądów.
Umowa Mercosur może rozłożyć polskie rolnictwo.
Nasila się nagonka na ludzi, którzy opierają się narzucanej przez
władze i łże-media wściekłej rusofobii. Wręcz nazwał pan sam
Piskorskiego egzegetą kremlowskiej propagandy. Tym samym stoi pan w
jednym szeregu z rządzącą Polską szajką i załganymi mediami.
Ja osobiście jeszcze jawniej jestem pro-kremlowski, pro-rosyjski,
pro-putinowski.
Już kiedyś panu zwróciłem uwagę, iż ma pan obsesję na punkcie Rosji i
obecnych jej władz.
Polska stacza się, powoli ginie, a u pana tylko Rosja i Putin, Putin i
Rosja – i kremlowska propaganda.
Na Strajku.eu słyszałem niedawno wyniki ostatniego sondażu w Rosji w
wykonaniu finansowanego przez zachód Centrum Lewady, uznanego przez
władze FR agenturą zachodu.
Niezmiennie prezydent Putin cieszy sią poparciem rządu 85 %. Większość
Rosjan popiera działania władz i z optymizmem patrzy na rok 2026.
Osobiście Polsce życzyłbym takiego przywódcy.
Jeśli jest pan rzeczywiście polskim patriotą, co pan deklaruje, czy
nie czas zająć się publicystycznie bolączkami Polski, a Rosję zostawić
Rosjanom.
Oni lepiej wiedzą niż pan, co dla Rosji jest dobre, a co złe.
W Polsce nie osiągnął pan nic, choć szarpał się pan, startował z
różnymi inicjatywami, które zawsze kończyły się fiaskiem. jeżeli pańska
działalność niczego w Polsce nie zmieniła, to tym bardziej pisząc o
egzegetach kremlowskiej propagandy nie osiągnie pan w Rosji nic.
Czyżby atak na Piskorskiego był przejawem zazdrości, iż osiągnął on
jako więzień polityczny i w tej chwili jako publicysta większy rozgłos niż
pan?
Takie oto refleksje wywołał u mnie pański artykuł atakujący Mateusza
Piskorskiego.
Na koniec – mój zamykający ten rok wpis na moim blogu:
https://opolczykpl.wordpress.com/2025/12/31/rok-2025-z-glowy/
Myślę, iż też może być przyczynkiem do refleksji…
as
Moja odpowiedź
Panie Andrzeju,
Dziękuje za Pana „reakcję” na moje noworoczne życzenia. Polityczna część pana „reakcji” nie tyle zdumiała mnie ( gdyż od dawna znam pana bezkrytyczne zauroczenie prezydentem Putinem), co zmartwiła. Dziwię się, iż przy pana inteligencji – popada pan we wręcz „religijno-bałwochwalczy” stosunek do polityki W. Putina, a w zasadzie do grupowej polityki tzw. „zbiorowego Putina”, którą prezydent Rosji jedynie firmuje. Wychodzi mu to coraz bardziej groteskowo, co potwierdzają kolejne tzw. „gorące linie”, czyli coroczne pod koniec upływającego roku – całkowicie wyreżyserowane „planowo-spontaniczne” spotkania ze społeczeństwem Rosji. Od kilkunastu lat te spotkania przeradzają się już nie tylko w zestaw obietnic bez pokrycia, ale dokumentują coraz większy rozdźwięk między narracją Putina, a społeczno-gospodarczą i polityczną rzeczywistością wewnątrz Rosji oraz w stosunkach zagranicznych, a tym samym z realną międzynarodową pozycją Rosji.
Właśnie wspomniany rozdźwięk między światem realnym, a urojonym światem kremlowskiego przywódcy – krytykują co bardziej świadomi rosyjscy patrioci – naukowcy, przedsiębiorcy, wojskowi, działacze polityczni…i zwykli trzeźwo myślący Rosjanie. Władza reaguje od kilku lat w jeden sposób: wzmacnia kontrolę niezależnej publicystyki, ogranicza bądź wręcz zamyka możliwość korzystania z globalnego internetu, wzmaga postępowania karne i wydaje wyroki wobec patriotycznych krytyków oligarchicznej mafii gospodarczo-politycznej otaczającej Putina. Sama mafia ciągle jest bezkarna i działa w dalszym ciągu na szkodę Rosji na terenie tego kraju lub z zagranicy, jak np. bezkarnie wypuszczony za granicę do Izraela A. Czubajs (zresztą nie on jeden z grona oligarchów znalazł schronienie w Izraelu) .
Sam Putin pomimo tworzonego wizerunku cara, staje się figurantem nie mającym dostatecznej wiedzy o rzeczywistości rosyjskiej lub świadomie dezinformującym społeczeństwo rosyjskie w formie relacjonowania fikcyjnych danych o sytuacji społeczno-gospodarczej, technologicznej i militarnej Rosji. Zresztą decyzyjność Putina wydaje się być enigmatyczna i sprowadza się do dworskich rozgrywek o balansowanie na styku gry interesów poszczególnych klanów wokółkremlowskich mafii. Na arenie międzynarodowej W. Putin, pomimo wygodnego dla globalnej propagandy anglosasko-żydowskiej ( w zasadzie stworzonego przez nią) wizerunku „samodzierżawcy” i dyktatora, stał się w ostatnich kilkunastu latach postacią coraz bardziej dekoracyjną i marionetkową, tracącą realną podmiotowość polityczną. Widać to w stosunkach nie tylko z USA i Chinami, ale także w relacjach z regionalnymi przywódcami – szczególnie w Azji Centralnej, na Dalekim Wschodzie i Ameryce Pd. Nie zmieniają tego wizerunku liczne „szczyty polityczne” z udziałem sezonowych, skorumpowanych liderów z terenu Afryki. Próby narzucania opinii światowej wizerunku Rosji jako „samodzielnego i zdecydowanego” dysponenta broni jądrowej, jako ostatecznego argumentu i dowodu na „moc polityczną” nie tylko, iż nie są dostatecznie przekonywujące, ale zarazem pokazują swego rodzaju anachronizm w metodach prowadzenia skutecznej polityki międzynarodowej – z dobie rozwoju nauki i innowacji, nowoczesnych technologii, skali i wydajności przemysłowej, kulturowej i cywilizacyjnej atrakcyjności modeli państwowych.
Toczona niemal już cztery lata wojna z Ukrainą ( która, jak ostrzegał w styczniu 2022 r. gen. L. Iwaszow, przerodzić się miała i przerodziła w proxy wojnę nie tylko z NATO, ale z tzw. Zachodem) pokazała całą słabość systemu „rosyjskiego” oligarchicznego kapitalizmu oderwanego od państwowej i narodowej racji stanu Rosji. Rosyjski, oligarchiczny kapitalizm ma przede wszystkim żydowskich kuratorów, nastawionych na rabunek zasobów Rosji oraz niszczenie populacji słowiańskich Rosjan. Tzw. SOW, to przemyślana strategia bratobójczej wojny rosyjskojęzycznych Słowian, niszczącej nie tylko ludność, ale także wypracowany majątek materialny, a przy okazji tworząca i konserwująca nienawiść wewnątrz rosyjską. Kontynuowanie SOW w obecnym formacie grozi także niebezpieczeństwem wciągnięcia w tę bratobójczą wojnę również innych Słowian – przede wszystkim Polaków i Białorusinów, a w jakimś stopniu także Słowaków, Czechów, Serbów, a choćby Bułgarów.
Przedłużająca się SOW ma i będzie mieć konsekwencje świadomościowe, ale także i konkretne społeczne i polityczne. Władza kremlowska w obawie i przewidując nieprzyjazne sobie reakcje zabezpiecza się wzmożonymi wydatkami na resorty siłowe i resorty bezpieczeństwa oraz tworzy operacyjne działania prewencyjne i informacyjno-propagandowe. Takie są powody powołania w ramach Administracji Prezydenta Rosji – Zarządu Monitorowania i Analizy Procesów Społecznych.
Głośne w ostatnim czasie hasła rzekomo nowej ideologii Kremla-, ogłoszone przez Borysa Rapoporta, jednego z wicedyrektorów w/w Zarządu : „Suwerenne państwo. Tradycyjne społeczeństwo. Państwo opiekuńcze” ,- są kolejnymi życzeniowymi postulatami biurokracji kremlowskiej, stojącymi w sprzeczności z realiami politycznymi i wskaźnikami społecznymi i gospodarczymi dotyczącymi współczesnej Rosji. Te hasła to swego rodzaju protezy do podpierania powagi nierealizowanej polityki decyzyjnego centrum władzy w Rosji, której twarzą jest prezydent W. Putin.
Suwerenne państwo – to Rosja zależna gospodarczo od monokultury surowcowej, technologicznie uzależniona niemal w pełni od importu najnowszych technologii przemysłowych i części zamiennych i komponentów; Rosja zdominowana przez import chińskich produktów oraz uzależniona od zapotrzebowania importowego chińskiej gospodarki na warunkach przez nia narzuconych; Rosja pozwalająca zajmować własne aktywa w bankach za granicą i niegotowa do odwetowego przejęcia zagranicznych aktywów zainwestowanych w Rosji.
Tradycyjne społeczeństwo – to Rosja, która pozwoliła sobie narzucić nie kontrolowaną politykę imigracyjną, która skutkuje kilkunasto milionową mniejszością muzułmańską nie tylko nie podlegająca asymilacji, ale demonstrującą coraz większą niezależność – kosztem praw etnicznej ludności słowiańskiej; Rosja to państwo wdrażające z gorliwością instrukcje totalitarnej cyfryzacji, pandemicznej manipulacji, ideologię i praktykę antyludzkiego transhumanizmu; Rosja z państwowym prawosławiem sprowadzonym do celebrowania teatralnego ceremoniału tak w wydaniu zwierzchnika Cerkwi, jak i prezydenta Rosji – a zarazem moralnej i etnicznej chwiejności zarówno Patriarchy Cyryla ( imię świeckie Władimir Michajłowicz Gundiajew), jak i braku prawosławnej wiarygodności w osobistym życiu W. Putina; współczesna Rosja „tradycyjna”, która na szczytach władzy akceptuje homoseksualizm, a zasady ludowładztwa nie tylko, iż są karykaturalne , ale wręcz zwalczane przez oligarchiczna i biurokratyczna samowolę.
Państwo opiekuńcze – w odniesieniu do współczesnej Rosji brzmi prześmiewczo i niemal prowokacyjnie w zestawieniu z realizowana polityką w dziedzinie służby zdrowia, polityką emerytalną (gdzie 20000 -25000 rublowa emerytura tj. 1000-1200 zł, jest udziałem znacznej części emerytów) , ale co szczególnie szkodliwe wobec polityki edukacyjnej ( zamknięcia ponad 35 000 szkół oraz 5500 szpitali )
Kilka informacji ( z rosyjskich zasobów internetowych) na temat realnego „państwa opiekuńczego” w wydaniu W. Putina:
„ Dane z Roskomstatu pomogą odpowiedzieć na Twoje pytanie.
Na szczęście Swietłana Orłowa, audytorka Izby Obrachunkowej, wykonała dla nas część pracy.
Dane te obejmują 20 lat, od początku 2001 roku do połowy 2019 roku.
Nie ma powodu, by sądzić, iż trend się zmienił.
Jej raport można zobaczyć tutaj.
Co widzimy:
Od 2001 roku liczba przedszkoli spadła z 51 000 do 48 000,
szkół wiejskich z 46 000 do 24 000, a szkół miejskich z 23 000 do 18 000.
Oznacza to, iż jeżeli 20 lat temu w naszym kraju było 69 000 szkół, to teraz jest ich 46 000.
Ponad 20 000 szkół zniknęło jak kaczka.
Nawiasem mówiąc, znacznie mniej szkół zamknięto w „szalonych latach dziewięćdziesiątych”.
Liczba szpitali zmniejszyła się o ponad połowę na przestrzeni lat. Z ponad 10 000 jest ich około 5000.
Dlaczego? Ponieważ priorytety są inne.
To moja osobista opinia.”
Сколько предприятий, школ и больниц закрыто за 20 лет в РФ официально?
Niżej inny z przykładów danych z roku 2019 także z zasobów rosyjskiego internetu.
„Rosyjski poseł i polityk podzielił się swoimi przemyśleniami na temat tego, dlaczego prezydent Rosji zamknął tak wiele fabryk, szkół, szpitali i przedszkoli. Dlaczego to wszystko? Michaił Boczarow uważa, iż Władimir Putin jest niezrozumiały.
Dlaczego? Czy to ludobójstwo? Przecież patrząc na statystyki Rosstatu, widać, iż 5 milionów ludzi opuściło Rosję w ciągu ostatnich pięciu lat. Mówiąc w skrócie, to milion rocznie.
Wystarczy spojrzeć na te liczby, od razu widać, dlaczego ONZ nie uważa Rosji za jeden z pierwszych państw :
W Rosji 30 660 000 ludzi żyje bez bieżącej wody.
W Rosji 37 960 000 ludzi żyje bez kanalizacji.
W Rosji 23 360 000 ludzi żyje bez ogrzewania.
W Rosji 48 180 000 ludzi nie ma prysznica ani wanny.
W Rosji 49 640 000 osób żyje bez ciepłej wody.
W Rosji 46 720 000 osób żyje bez gazu. „
закрыли 85 тысяч заводов, 30 тысяч больниц, 20 тысяч школ и детских садов. Зачем?
Na koniec kilka słów na tematy polskie- na czym radzi pan ( chodzi o Andrzeja Szuberta-PZ) żebym się skupił, gdyż według pana:
„Nasila się nagonka na ludzi, którzy opierają się narzucanej przez władze i łże-media wściekłej rusofobii. Wręcz nazwał pan sam Piskorskiego egzegetą kremlowskiej propagandy. Tym samym stoi pan w jednym szeregu z rządzącą Polską szajką i załganymi mediami.”
Zdumiewa mnie pan po pierwsze stwierdzeniem, iż krytyczny stosunek do polityki W. Putina utożsamia pan z „rusofobią”. Jest to skrajnie sekciarskie, demagogiczne i po prostu prymitywne stwierdzenie.
Wielu tzw. „przyjaciół Rosji” w Polsce, zachwycając się Putinem i jego polityką, uważa, iż w ten sposób daje niepodważalne dowody „polskiego patriotyzmu i polskiej racji stanu”, a choćby „prawdziwie słowiańskiej orientacji”.
Zawsze zadaję tym osobom pytanie: co uważają za najważniejsze osiągnięcia polityki Putina w ciągu już było nie było 25 lat realnej władzy? Co jest tak pociągające i godne naśladowania z polityki prezydenta Rosji i co jednocześnie służy pomyślności i wzajemnej współpracy w perspektywie słowiańskiej przyszłości?
Oprócz banałów lub milczenia nie otrzymuję odpowiedzi.
A już na koniec co do rzekomej „zazdrości” w stosunku do „kariery” M. Piskorskiego.
Jeżeli przepustką do „kariery politycznej” oraz oceny jako „prawdziwego polskiego patrioty” miały by być areszt albo więzienie, to musielibyśmy historycznie rzecz ujmując „podziwiać” Piłsudskiego i lekceważyć Dmowskiego. jeżeli zaś mowa o teraźniejszości, to taki „aresztant” czy też „więzień polityczny” jak Olszański, a z lat minionych Kuroń, Michnik, czy internowani działacze „Solidarności” powinni być obiektem podziwu i symbolem walki o Polskę niepodległą i suwerenną?!
Niestety schemat legendowania przez okupantów kukieł politycznych i zwykłych sprzedawczyków w Polsce ma długa tradycję. Piskorski w kościelno-żydowskiej trupie Brauna, to jedna z oznak polskiego absurdu i naiwności politycznej oraz gwarancja oszustwa i drogi donikąd.
Polacy jak widać to lubią, a Pan, panie Andrzeju tej głupocie kibicuje, jak widzę.
PZ




![Тень Эпштейна над Белым домом. Потопит ли это дело Трампа? [КОММЕНТАРИЙ]](https://images.iberion.media/images/origin/Epstein_z_Trumpem_7d352c780d.jpg)





