Wokół Karola Nawrockiego narosły w ostatnich dniach kontrowersje związane z liczbą posiadanych przez niego nieruchomości. Chodzi o nieścisłości między jego wypowiedzią podczas debaty prezydenckiej a doniesieniami medialnymi. Sugerują one, iż kandydat dysponuje nie jednym, a dwoma mieszkaniami.
Deklaracja na debacie i medialne śledztwo
Podczas debaty zorganizowanej przez "Super Express" Nawrocki zadeklarował, iż posiada jedno mieszkanie. Jednak dziennikarze Onetu dotarli do informacji, które wskazują, iż polityk jest właścicielem dwóch lokali mieszkalnych: 60-metrowego mieszkania w dzielnicy Siedlce w Gdańsku oraz kawalerki o powierzchni 28,5 m², położonej w odległości około 20 minut od pierwszej nieruchomości.
Reakcja rzeczniczki kandydata
Do sprawy gwałtownie odniosła się rzeczniczka Karola Nawrockiego, Emilia Wierzbicki. Jak zaznaczyła, wszystkie informacje o majątku kandydata, w tym o posiadanych nieruchomościach, były przez lata regularnie ujawniane w jego oświadczeniach majątkowych. Dokumenty te trafiały również do odpowiednich służb odpowiedzialnych za wydawanie certyfikatów dostępu do informacji niejawnych.
Druga nieruchomość bez dochodu
Wierzbicki podkreśliła, iż z tytułu posiadania dodatkowej nieruchomości Nawroccy nie czerpią żadnych korzyści finansowych. Mieszkanie, o którym mowa, zostało udostępnione osobie, którą Karol Nawrocki wspierał już wiele lat wcześniej jako działacz społeczny w dzielnicy Siedlce. Rzeczniczka zaznaczyła, iż kandydat pozostaje wierny swoim wartościom, wspierając potrzebujących również dziś.
Nieporozumienie z debatą?
Wierzbicki próbowała także wyjaśnić niejednoznaczność wypowiedzi swojego kandydata podczas debaty. Jej zdaniem Nawrocki odnosił się do sytuacji „zwykłych Polaków”, a nie bezpośrednio do własnego stanu posiadania. To mogło – jak dodała – zostać błędnie zinterpretowane jako stwierdzenie, iż kandydat posiada tylko jedno mieszkanie.
Stanowisko wobec podatku katastralnego
W tym kontekście rzeczniczka przypomniała, iż Karol Nawrocki jest zdecydowanym przeciwnikiem wprowadzenia podatku katastralnego dla rodzin. W jego opinii tego typu danina zagraża wielu Polakom, szczególnie tym posiadającym tylko jeden lokal mieszkalny. Nawrocki zadeklarował też gotowość do wpisania zakazu podatku katastralnego do Konstytucji RP.
Uderzenie w polityków z wieloma mieszkaniami
Emilia Wierzbicki dodała, iż kandydat PiS popiera projekt ustawy potocznie nazywanej „lex Kropiwnicki”, której celem jest objęcie dodatkowym podatkiem osób posiadających kilkanaście mieszkań – jak np. wiceminister Robert Kropiwnicki. Działanie to miałoby na celu zwiększenie sprawiedliwości społecznej i obciążenie finansowe tych, którzy posiadają duży zasób nieruchomości, a nie przeciętnych obywateli.
Podsumowanie
W świetle najnowszych informacji Karol Nawrocki posiada dwie nieruchomości, ale – jak twierdzi jego sztab – żadna z nich nie generuje dla jego rodziny dochodów, a druga została udostępniona osobie potrzebującej. Nieścisłość w jego wypowiedzi podczas debaty ma wynikać z chęci utożsamienia się z sytuacją przeciętnego wyborcy. Kandydat stanowczo sprzeciwia się podatkowi katastralnemu i deklaruje poparcie dla rozwiązań przeciwdziałających nadmiernemu gromadzeniu nieruchomości przez jednostki.